facebooktwitteryoutube
Aktualności - 09 Lut, 2016
- 7 komentarzy
Arboretum w Wojsławicach – kwiatowy raj 50 km od Wrocławia.

_1213543222

W ostatnich latach, obok ogrodów botanicznych, które są unikatowymi miejscami uprawy roślin różnych stref klimatycznych i siedlisk, a także uprawy roślin określonego gatunku oraz prowadzenia badań naukowych i edukacji, coraz częściej mamy do czynienia z tzw. ARBORETUM.

_1213543299

W Wikipedii, możemy przeczytać, że arboretum to ogród dendrologiczny, dendrarium (łac. arbor, arboris – drzewo) – miejsce, w którym kolekcjonuje i zwykle prowadzi się badania nad drzewami i krzewami. Przy arboretach działają często placówki naukowe badające morfologię, anatomię, ekologię, fizjologię i genetykę roślin drzewiastych oraz możliwości aklimatyzacji gatunków obcych. Arboreta funkcjonować mogą jako placówki samodzielne, ale stanowić też mogą część ogrodów botanicznych o wszechstronnych kolekcjach. Gatunki dawniej nasadzano w kolekcjach arboretów głównie kierując się względami estetycznymi. Współczesne kolekcje gromadzą różne gatunki według kryterium ekologicznego (tworząc grupy o podobnych wymaganiach siedliskowych) lub systematycznego (grupując gatunki i rodzaje spokrewnione).

_1213543318

Według niektórych definicji arboretum jest szczególnym rodzajem ogrodu botanicznego, którego zasady tworzenia i funkcjonowania w Polsce definiuje ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody. Według innych źródeł arboretum to dowolna powierzchnia służąca uprawie kolekcji drzew i krzewów.

Panorama-z-mapÄ…

Jednym z takich przepięknych miejsc, w którym na stosunkowo niewielkim terenie, możemy obejrzeć fantastyczny spektakl różnorodności świata roślin jest ARBORETUM w WOJSŁAWICACH. Wojsławice położone są 50 km na południe od Wrocławia i 2 km na wschód od historycznej Niemczy, na obszarze chronionego krajobrazu Wzgórz Strzelińsko-Niemczańskich. Administracyjnie należą do gminy Niemcza, powiatu dzierżoniowskiego, województwa dolnośląskiego. Okolice Niemczy to ukształtowane południkowo pasma Wzgórz Gumińskich, Dębowych i Krzyżowych, o zróżnicowanej budowie geologicznej, poprzecinane łagodnymi jarami i wąwozami. Dnem najgłębszego wąwozu, na wysokości 150−200 m n.p.m. płynie z południa na północ rzeka Ślęza, zasilana licznymi potokami. Przy jednym z nich − Wojsławickim Potoku (prawobrzeżnym dopływie) − w malowniczej kotlinie, na północnych stokach Wzgórz Dębowych na wysokości 213−320 m n.p.m. jest położone Arboretum w Wojsławicach.

_1213543382_1213543490

Arboretum w Wojsławicach jest jednym z niewielu parków dworskich zachowanych w Polsce.
Swój charakter zawdzięcza ziemianinowi, który w 1880 r. został właścicielem majątku. Fritz von Oheimb bo o nim mowa z wielkim znawstwem i wyczuciem rozbudował park, który na początku XX wieku stał się placówką doświadczalną Niemieckiego Towarzystwa Dendrologicznego. W 1977 r. parkowi w Wojsławicach nadano rangę Arboretum, a w 1983 r. wpisano go do rejestru zabytków kultury.
Park-arboretum jest placówką naukowo badawczą i dydaktyczną Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Wrocławskiego.

A
rboretum cały czas rozrasta się pod względem ilości taksonów jak i powierzchni. Obecnie jego powierzchnia wynosi 6 ha starego i około 5 ha nowego parku na której jest wyeksponowane około 2000 gatunków i odmian. Ogród słynie przede wszystkim z tego, że na jego terenie zgromadzono największą i najstarszą w Polsce kolekcję około 500 gatunków i odmian różaneczników (rododendronów) i azalii.

_1213543508_1213543538

Jest tu kilkaset gatunków i odmian. Wiele z nich to bardzo stare, olbrzymie krzewy. Jest też kilkadziesiąt odmian magnolii. Najlepiej oglądać je w okresie kwitnienia, czyli w maju. Natomiast w lipcu Wojsławice zachwycają największą w Polsce kolekcją liliowców. Te rośliny mają dziesiątki tysięcy odmian, a w Wojsławicach można podziwiać kilka tysięcy z nich. W wojsławickim ogrodzie wrażenie robi nie tylko ogromne bogactwo liliowców lecz również aranżacja kolekcji, nazywana czasami „liliowcową autostradą”. Rośliny są posadzone szerokimi pasami wzdłuż trawiastej alei prowadzącej na wzgórze. Widok jest oszałamiający. Od kolorów i rozmaitości kwiatów oczopląsu można dostać.

_1213543558_1213543662

W Wojsławicach są jeszcze kolekcje bukszpanów, hortensji, róż, traw ozdobnych, paproci… Stary park ocieniają monumentalne okazy rzadkich drzew. Wszystko jest znakomicie oznakowane i opisane, nie mówiąc już o tym, że ogród jest bardzo starannie pielęgnowany przez liczną grupę sympatycznych pracowników.

_1213543710_1213543732

Ten bajkowy (jak często jest nazywany) ogród najpiękniej wygląda w maju, a swoje podwoje do zwiedzania otwiera:
1.05. – 30.09. codziennie w od godz. 9.00 do 18.00
W maju i czerwcu we wszystkie soboty, niedziele i święta czynne od 8.00 do 20.00

Autorem wszystkich przepięknych zdjęć (oprócz tego, na którym jest panorama arboretum z mapą), oddających fenomenalny i barwny klimat wojsławickiego arboretum jest Tomek Nawrot, na którego stronie www.tomeknawrot.com, znajdziecie jeszcze więcej zdjęć bajkowego ogrodu w Wojsławicach. Dziękuję Tomek za zgodę na zamieszczenie zdjęć. ;))

Źródło: 1) arboretumwojslawice.pl
             2) ogrodniczkawpodrozy.blogspot.com

 

 

 

 

 

 

 

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz

  • Tomek Nawrot //09 Lut 2016

    Bardzo zachęcam do odwiedzin tego miejsca. Najlepiej przedzwonić, kiedy rozpoczyna się kwitnienie. Wtedy jest tam dużo ludzi, zapach kwiatów miesza się z perfumami ludzi, a o kontemplacji można zapomnieć. Należy więc tam być o godzinie otwarcia, najlepiej poza weekendem i świętami.

  • Sznupok //09 Lut 2016

    „Czarodziejski ogród” . Nie wypada mówić w świecie kwiatów : „te są ładniejsze a tamte brzydsze” , bo wszystkie są urzekające, ale różaneczniki i azalie to jedne z moich ulubionych. Zaproszenie przyjete 🙂 . Choć muszę przyznać , że na zamku w Mosznej ( ech to tłumaczenie z wczesnego PRLu ) na Opolszczyźnie , w jego ogrodach rosną chyba najpiękniejsze , a na pewno najstarsze różaneczniki ( mają po 200lat) . Poza tym zamek – to już inna bajka zerknij w wolnej chwili.

  • Tomek Nawrot //10 Lut 2016

    Byłem w Mosznej, choć w środku zamku nie. To było chyba poza okresem kwitnienia różaneczników, bo ich nie widziałem. Jak ich jest tam dużo? Opłaca się specjalnie tam jechać dla ogrodu, kwiatów?

  • Sznupok //11 Lut 2016

    Tomku, jeśli byłeś tam wcześniej ,będziesz mile zaskoczony , kiedyś w zamku mieścił się o ile pamiętam szpital dla psychicznie chorych , i zamek był mocno niedofinansowany i zabiedzony. Teraz w zamku jest niezły hotel + restauracja , natomiast krzewy tylko zyskały , są olbrzymie , kilkumetrowej wysokości ( 3-4m) ale żeby docenić ich urok – tyko maj ( połowa maja ) jest ich mnóstwo i na prawdę w okresie kwitnienia – widok jest fascynujący.

  • Tomek Nawrot //12 Lut 2016

    A jak dużo jest tych krzewów? Czy dla nich samych warto przyjechać? Oczywiście przy okazji popatrzyłbym na zamek. Można go zwiedzać w środku?

  • Sznupok //13 Lut 2016

    Cześ Tomku, kruca bomba , nie liczyliśmy krzaków ale wierz na słowo jest ich około „mnóstwo” . A tak poważnie duże ogrody wokół pałacu, jakieś stawiki, rzeczki w ogrodach i na każdym kroku rododendrony . Wokół zamku – dziesiątki potężnych krzewów . Robi wrażenie. Co do zamku, nie odpowiem , ale jak był szpital – zamek można oglądać tylko z zewnątrz i kilka sal na parterze ( hol) . Teraz chyba – skoro jest i hotel i restauracja myślę że wnętrza są udostępnione.

  • Tomek Nawrot //14 Lut 2016

    Skoro około mnóstwo, to warto przyjechać. Zainspirowałeś mnie do wejścia na stronę: http://www.moszna-zamek.pl Okazuje się, że to około to jest ponad 200 ha! Ponadto zwiedza się z przewodnikiem zamek. Warto tam pojechać i w tym roku na pewno się tam wybiorę 🙂