facebooktwitteryoutube
Aktualności - 05 Wrz, 2017
- brak komentarzy
Atrakcje astronomiczne na niebie we wrześniu 2017 roku.

Od pierwszego września mamy jesień meteorologiczną. To sygnał, że zbliżamy się powoli do dnia równonocy jesiennej – już w tym miesiącu nastąpi zrównanie dnia z nocą. Dzięki coraz dłuższym nocom, mamy zdecydowanie więcej czasu na podziwianie nocnego, rozgwieżdżonego nieba niż miało to miejsce w miesiącach letnich. Warto spojrzeć na to, co będzie się działo we wrześniu nad naszymi głowami, bo czeka nas naprawdę wiele atrakcji.

Obecnie dzień skraca się bardzo szybko – średnio o 4-5 minut na dobę. O ile 1 września nasza gwiazda wzeszła w Warszawie o godz. 05:44, a zachód nastąpił o godz. 19:24, to ostatniego dnia miesiąca, wschód Słońca będzie miał miejsce w stolicy dopiero o godz. 06:32, a zajdzie za horyzont o godz. 18:18. W związku z tym ubędzie nam aż 1 godz. i 54 minuty dnia. Kolejność faz Księżyca we wrześniu jest następująca: pełnia nastąpi jutro, tj. 6 września o godz. 09:04, ostatnia kwadra 13 września o godz. 08:26, nów 20 września o godz. 07:31, a pierwsza kwadra 28 września (widoczna prawa połowa tarczy Księżyca) o godz. 04:55.

We wrześniu warto budzić się wczesnym rankiem ponieważ będzie można zaobserwować wiele ciekawych zjawisk na niebie. Właśnie rozpoczyna się dobry sezon na podziwianie planety Merkury. Widoczna jest nisko na niebie porannym. W gwiazdozbiorze Raka warto poszukiwać świecącej na czerwono planety Wenus, więc bez problemu będzie można ją wyróżnić na tle świecących wokół niej gwiazd. Podobnie jak w przypadku Merkurego, Wenus widoczna jest w drugiej połowie nocy. Mars – planeta, która w sierpniu nie była widoczna z powodu swej bliskości ze Słońcem – wraca na poranne niebo, ale póki co, będą problemy z odszukaniem Czerwonej Planety.

Można jej szukać w postaci jasnego, czerwonego punktu nisko nad wschodnim horyzontem około godz. 04:00-04:30 w drugiej połowie miesiąca. Z kolei sezon na obserwacje Gazowego Olbrzyma zbliża się ku końcowi. Jeszcze w pierwszej połowie września, ujrzymy go nisko nad południowo-zachodnim horyzontem, jednak z każdym, kolejnym tygodniem, będzie świecił coraz krócej, aż pod koniec miesiąca, zniknie w łunie dziennej. Podobna sytuacja ma miejsce z Saturnem. Na początku września zachodzi jeszcze przed północą, więc zanim zapadnie pełna noc, Planeta z Pierścieniami znajduje się już stosunkowo nisko nad zachodnim horyzontem.

Z kolei do obserwacji Urana i Neptuna warto posiłkować się lornetkami, mimo, że planety zbliżają się do opozycji. Jednak ze względu na swoją wielkość i oddalenie od naszej planety są trudne do uchwycenia gołym okiem. Urana możemy podziwiać przez całą noc w gwiazdozbiorze Ryb. Z kolei Neptun znalazł się w opozycji 4 września i można było go ujrzeć w gwiazdozbiorze Wodnika. I tam też będzie widoczny przez następne noce.

We wrześniu czeka nas jeszcze kilka innych atrakcji. Dzisiaj o poranku z terenów naszego kraju można było podziwiać przeloty Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Z kolei 17 września nad ranem dojdzie do wyjątkowo bliskiej koniunkcji Merkurego i Marsa – oba ciała dzielił będzie dystans zaledwie 15 minut. Warto jednak podkreślić fakt, że do wydarzenia dojdzie nad ranem i stosunkowo nisko, bo zaledwie 6 stopni nad wschodnim horyzontem. Z tego też powodu trzeba udać się na otwartą przestrzeń, z dala od drzew i miejskiej łuny.

Warto w tym miejscu wspomnieć, że już 22 września o godz. 22:02 Słońce wchodzi w znak Wagi, rozpoczynając równonoc jesienną na półkuli północnej oraz równonoc wiosenną – na południowej. Dla nas oznacza to nadejście astronomicznej jesieni.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz