facebooktwitteryoutube
Aktualności - 04 Lut, 2016
- 6 komentarzy
Batalia o Puszczę Białowieską trwa, a minister…

poranne-spotkanie-z-zubrami

Greenpeace z niepokojem przyjmuje powtarzające się wypowiedzi ministra Jana Szyszki, który sugeruje, że problemem Puszczy Białowieskiej są miliony metrów sześciennych marnującego się drewna. Puszcza Białowieska nie jest zwykłym lasem i nie wolno jej przeliczać na metry sześcienne drewna do pozyskania. Naturalne procesy, takie jak zamieranie i rozkład drzew, nie są w Puszczy problemem, lecz ważnym elementem tętniącego życiem lasu naturalnego.

1 lutego 2016 roku w Programie Pierwszym Polskiego Radia minister Jana Szyszko powiedział, że na terenie Puszczy leży ponad 3,5 milionów metrów sześciennych martwego drewna i zasugerował, że jest to poważny problem. Tymczasem jest to średnio ponad dwukrotnie mniej niż na terenie najlepiej chronionej części Puszczy. Martwe drewno nie oznacza – jak próbuje zasugerować minister – że las ginie. Ma ono pozytywny wpływ na leśny mikroklimat, dostępność wody i wzrost różnorodności biologicznej. W Puszczy Białowieskiej tylko od martwego świerka uzależnionych jest około 150 gatunków rzadkich gatunków fauny i flory, wiele z nich zagrożonych jest wyginięciem i nie występuje nigdzie indziej w Europie.

Minister mówi o ginących „siedliskach priorytetowych”, wiążąc to z faktem wprowadzonych ograniczeń dla gospodarki leśnej. Jest to niebezpieczne pomieszanie pojęć. Puszcza znalazła się na liście światowego dziedzictwa UNESCO – jako jedyny polski obiekt przyrodniczy – ze względu na unikatowe procesy biologiczne zachodzące na jej obszarze. Częścią tych procesów jest obumieranie drzew i rozwijanie się na nich siedlisk różnych gatunków, w tym gatunków zagrożonych wyginięciem – powiedział Robert Cyglicki, dyrektor Greenpeace Polska.

z14341400Q,Puszcza-Bialowieska

Puszcza Białowieska jest wyjątkowym organizmem i nie można traktować jej jak zwykłego lasu gospodarczego. Nie można przeliczać jej na metry sześcienne drewna. Walka z kornikiem za pomocą piły sprawdza się na terenie lasów-plantacji, jednak jest bezsensowna i nieskuteczna na terenie Puszczy Białowieskiej, co wielokrotnie zostało już udowodnione przez naukowców.

Mamy nadzieję, że jakiekolwiek decyzje dotyczące ewentualnych działań na terenie Puszczy będą podejmowane po głębokich konsultacjach ze światem nauki, w taki sposób, aby w jak największym stopniu chronić naturalne procesy zachodzące w tym lesie. Procesom tym, jak podkreślają naukowcy, martwe drewno służy, a nie szkodzi – dodał Cyglicki.

Puszcza Białowieska to ostatni w Europie nizinny las o cechach naturalnych. Poza obszarami oficjalnie chronionymi (stanowią one jedynie 30% powierzchni polskiej części Puszczy), na jej terenie znajdują się fragmenty naturalnych lasów, jakie przed wiekami porastały Europę. Aby chronić ten niezwykły ekosystem i zachodzące w nim procesy, w 2005 roku cały obszar Puszczy został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO.

Konieczność specjalnej ochrony Puszczy Białowieskiej dostrzegał m.in. prezydent Lech Kaczyński, którego zespół ekspertów przygotował projekty ustaw, uznających konieczność poszerzenia granic Białowieskiego Parku Narodowego, a także 250 tysięcy osób, które w 2010 roku podpisały się pod inicjatywą ustawodawczą, mającą umożliwić w przyszłości  powiększenie Parku. Mimo, że obecnie obowiązujący Plan Urządzenia Lasu dla trzech nadleśnictw Puszczy Białowieskiej powstał między innymi na bazie rozwiązań wypracowanych przez zespół prezydenta Kaczyńskiego, zarówno prezydenckie projekty ustaw, jak i inicjatywa obywatelska zostały zignorowane przez rządzących.

Apel o ochronę Puszczy Białowieskiej zainicjowany przez Greenpeace Polska, Fundację Greenmind, WWF Polska i Fundację Dzika Polska można podpisać na stronie www.kochampuszcze.pl. Do dziś podpisało ją ponad 80 tysięcy osób.

Źródło: www.greenpeace.pl

Każdego, kto przeczytał ten artykuł, a jeszcze nie podpisał apelu, bardzo gorąco proszę o uczynienie tego jak najszybciej.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz

  • Mariusz //04 Lut 2016

    Mam nadzieje że jak zetną choćby jedno drzewo to Szyszka spadnie… ze stołka
    Pozdrawiam.

  • Sznupok //04 Lut 2016

    Mariusz , jesteś niepoprawnym optymistą , takie szyszkopodobne indywidua występują na całym świecie , i wtopią się jak wrzód w każdy ekosystem .Nie jesteśmy jako naród , niestety wyjątkiem na świecie hołubiącym takich stetryczałych błaznów . Zobacz jak wygląda sprawa w CR na Szumawie , o której pisaliśmy niedawno u Pawła : https://www.youtube.com/watch?v=PyE9DYJXGDI . Przy okazji odpowiadając na pytanie Tomka , bylismy w tej cudnej czeskiej puszczy prawie równo 5 lat temu i już wtedy wiało grozą , jeśli chodzi o wyrąbywanie lasów. Nie znam wśród pobliskich narodów ,żadnego, który by przedkładał naturę i przyrodę ,nad politykowanie i zyski . Każdy ma to głeboko w d.. a większość quasi pro „eko” logicznych stowarzyszeń też tylko patrzy końca swojego nosa i pełnej kasy . Jak sam nie wyniesiesz śmieci z lasu nie licz ani na grinpis ani na ministra.

  • Tomek Nawrot //05 Lut 2016

    To sprawa systemu. Jak może być, że narodem, w którym są ludzie światli, rządzą ludzie o bardzo ograniczonej świadomości? Ciekaw jestem, czy ten gość zwany ministrem, miał wcześniej jakikolwiek związek z ochroną przyrody i czy ma wykształcenie w tym kierunku. Stało się zwyczajem, że na ministrów daje się ludzi lojalnych partii i dla niej zasłużonych, a którzy rzadko maja doświadczenie i wiedzę w dziedzinie, w której ministrują. To sprawa głębsza. Dopóki nie zmieni się system dobierania ludzi do władzy i jej funkcjonowania, to nie zmieni się nic. Właśnie zmiana tego systemu jest najważniejszym zadaniem.

  • Admin //06 Lut 2016

    Lasy Państwowe szczegółowo wyjaśniają przyczynę konieczności dokonania wycinki na http://www.lasy.gov.pl
    http://www.lasy.gov.pl/informacje/aktualnosci/puszcza-bialowieska
    Ciężko powiedzieć, co dla Puszczy jest lepsze? Może prawda, leży gdzieś po środku?…

  • Tomek Nawrot //07 Lut 2016

    Z doświadczenia, które zdobyłem pracując w gazetach lokalnych wynika, że zawsze trzeba wysłuchać obydwu stron. Najlepiej, gdyby doszło do spotkania i bezpośredniej dyskusji. Wtedy jest duża szansa, aby mieć pełen obraz sytuacji. Gdyby nadal istniały rozbieżności, to po prostu trzeba je potem zbadać, przepracować.

    • Admin //09 Lut 2016

      Takie zrównoważone podejście bardzo mi się podoba Tomek. to właściwe spojrzenie na temat. Tylko czy obie strony, będą chciały usiąść i porozmawiać? Nie wydaje mi się. A szkoda. Wspólny dialog, mógłby dać rozsądny kompromis.