facebooktwitteryoutube
Aktualności - 15 Lip, 2016
- brak komentarzy
Najbardziej deszczowy tydzień w roku.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Mamy połowę lipca. Na tle średnich wieloletnich jest to najbardziej deszczowy miesiąc w roku. Ten tydzień jest tego idealnym potwierdzeniem. To, co wydarzyło się w ciągu ostatnich dni, śmiało można określić jak „deszczogeddon”. Tak potężnych opadów deszczu na znacznym obszarze kraju nie notowano kilka lat. Najpierw we znaki dał się pierwszy niż, który przyniósł ogromne opady w pasie od Górnego Śląska i Małopolski przez Ziemię Łódzką i Kielecczyznę po Mazowsze, Mazury i Podlasie. Przetoczył się od w nocy z wtorku na środę.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

To było jednak tylko preludium do niżu, który napłynął wczoraj od południa nad zachodnią Polskę. Sprowadził on nad dzielnice wschodnie gorące powietrze zwrotnikowe, a nad zachodnie zimniejsze polarnomorskie. Na styku obu mas powietrza przechodziły silne burze. Jednak najbardziej wydajne opadowo chmury zaczęły się kotłować właśnie nad zachodnimi regionami. Nie były to zwykłe deszcze, a wielogodzinne ulewy, które np. na Pomorzu dały opady rzędu 160mm, czyli tyle, ile normalnie powinno spaść w ciągu 2 miesięcy. Taki opad wystąpił w ciągu 15 godzin, co skończyło się rozległymi podtopieniami.

SUMA OPADÓW 14-15 LIPCA 2016r.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Niewiele lepiej było w całym pasie, który widnieje na mapce opadowej w kolorze fioletowym, oznaczającym opady w przedziale 50-100mm. Jakby tego było mało to od rana z uwagi na dużą różnicę ciśnienia atmosferycznego na stosunkowo niedużym obszarze, systematycznie zaczął nasilać się wiatr, który po południu osiągał w porywach nawet 100km/h. Połamał tysiące gałęzi i powalił sporo drzew.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W tym całym zamieszaniu, mieliśmy sporą różnicę temperatur. Na zachodzie było tylko kilkanaście stopni na plusie. W Oławie wieczorem zanotowałem zaledwie 10 stopni. Tymczasem w Polsce południowo-wschodniej było nawet 31 stopni. I pomyśleć, że w poniedziałek mieliśmy jeden z najcieplejszych dni w tym roku. Ten tydzień z pewnością należy jak do tej pory do najbardziej deszczowych w tym roku. Paradoksalnie do tej pory mieliśmy sporo takich miejsc, gdzie występowała posucha. W ciągu kilku godzin została ona zniwelowana przez „tropikalne” opady.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Chociaż ulewy i silny wiatr poczyniły sporo szkód to szukając pozytywów, należy napisać, że czyste, rześkie powietrze, ulżyło alergikom i astmatykom, a przyroda wreszcie może się porządnie napić. Wysuszone w dużej części lasy, wchłaniają te opady jak gąbka. Istnieje też wielkie prawdopodobieństwo wczesnego wysypu grzybów. Takie wpadanie aury ze skrajności w skrajność, według naukowców i klimatologów, będą mieć miejsce coraz częściej z uwagi na postępujące zmiany klimatyczne.

W najbliższych dniach ponownie pojawią się opady deszczu, ale na razie nie widać, aby „deszczogeddon” miał się powtórzyć. Tradycyjnie więcej informacji napiszę w niedzielę, w tygodniowej prognozie pogody.

Mapka z sumami opadów: IMGW

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz