facebooktwitteryoutube
Aktualności - 09 Gru, 2015
- 2 komentarze
NOAA prognozuje najcieplejszą zimę w historii pomiarów.

CIMG1115

Amerykańska agencja rządowa zajmująca się prognozą pogody, ostrzeżeniami sztormowymi, ostrzeżeniami przed innymi ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi (m.in. rekonesansem cyklonów tropikalnych) NOAA, prognozuje, że tegoroczna zima na półkuli północnej może się okazać jedną z najcieplejszych w całej historii pomiarów meteorologicznych, a niewykluczone, że w ogóle najcieplejszą. Wyjątkowo wysokie temperatury w okresie grudzień-luty mają panować m.in. w Kanadzie i USA, tylko w południowych stanach, w rejonie Zatoki Meksykańskiej, ma być nieco chłodniej niż zwykle, w Euroazji i Arktyce. W tych regionach średnia temperatura będzie od 3 do nawet 6 stopni Celsjusza wyższa od przeciętnej wieloletniej 1981-2010.
Jedynymi regionami, gdzie zima będzie dużo chłodniejsza, będzie obszar Kamczatki, Grenlandii oraz Islandia, gdzie temperatury będą od 2 do 4 stopni niższe niż zwykle.

Zdaniem ekspertów z NOAA, nie skończy się jedynie na ciepłej zimie. Jedno z najsilniejszych w historii zaburzeń EL NINO, zaczyna wkraczać w kulminacyjny moment, który potrwa wiele tygodni. Już od kilku miesięcy, mamy coraz więcej ekstremalnych zjawisk pogodowych na świecie. El Nino, z którym aktualnie mamy do czynienia, „rozkręca” strefową cyrkulację powietrza, która rozciąga się od Ameryki Północnej, przez Północny Atlantyk, Europę po Azję Zachodnią i Środkową. Te potężne, gigantyczne strumienie powietrza transportują znad oceanów daleko w głąb kontynentów ciepłe masy. Często towarzyszą im huraganowe wichury, ulewy i powodzie, do jakich już doszło na przestrzeni ostatnich tygodni w Stanach Zjednoczonych, na Wyspach Brytyjskich czy Skandynawii. Amerykańscy eksperci uważają, że w kolejnych tygodniach pogoda stanie się jeszcze bardziej nieobliczalna.

Prognozy pogody NOAA są dla Polski bardzo niekorzystne. O pogodzie w okresie wiosenno-letnim decydować ma również anomalia El Nino, co oznacza, że zarówno w Europie, jak i Azji, czy Ameryce Północnej należy się spodziewać szybkiego nadejścia morderczych fal upałów, które mogą dorównywać intensywnością tym, z jakimi mieliśmy do czynienia w 2015 r. Do tego wszystkiego dojdą susze, powodzie, silne burze, które przyniosą poważne straty materialne i gospodarcze. W Polsce, pierwsze upały powyżej 30 stopni, mają pojawiać się już w maju. W wielu regionach, ponownie ma dojść do głębokiej suszy i niżówki hydrologicznej.

Niestety, nie są to dobre prognozy. Tym bardziej miejmy nadzieję, że się nie sprawdzą.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz

  • Tomek Nawrot //09 Gru 2015

    „należy się spodziewać szybkiego nadejścia morderczych fal upałów, które mogą dorównywać intensywnością tym, z jakimi mieliśmy do czynienia w 2015 r. Do tego wszystkiego dojdą susze, powodzie, silne burze, które przyniosą poważne straty materialne i gospodarcze.” – ja bym temu nie poświęcał uwagi.

    • Admin //09 Gru 2015

      A ja jestem inny i będę temu poświęcać uwagę. 😉