facebooktwitteryoutube
Aktualności - 11 Sie, 2017
- 2 komentarze
Perły dendroflory Wzgórz Twardogórskich 2017. Szachownica dębów czerwonych z Międzyborza Sycowskiego.

SZACHOWNICA DĘBÓW CZERWONYCH Z MIĘDZYBORZA SYCOWSKIEGO

Czy drzewa grają w szachy? Kto jest pionkiem, kto gońcem, wieżą, a kto królem? Wreszcie, które drzewo wypowiada zwycięskie „szach mat!”? Rodzi się następne pytanie. Jak wygląda szachownica drzew na której rozgrywa się dendrologiczna partia szachowa? Odpowiedzi na te co najmniej intrygujące i dziwne pytania, można znaleźć w Międzyborzu Sycowskim. Ściślej – w międzyborskich lasach. Całkiem niedaleko (jakiś kilometr z małym hakiem) od opisywanych ostatnio daglezji zielonych, rosnących w pobliżu leśniczówki, można odnaleźć kolejną osobliwość dendrologiczną.

To szachownica dębów czerwonych. Jest to nazwa, nadana tej grupie drzew przez leśniczego. Drzewa rosną w taki sposób, jakby były rozmieszczone na wielkiej szachownicy. Przez kilkadziesiąt lat przechadzałem się szachownicą, ale dopiero leśniczy wyjaśnił mi, że drzewa te rosną w naprawdę rzadko spotykany na tych terenach sposób. Ich posadzenie to zabieg celowy. Dęby czerwone, co roku rodzą dużą ilość kalorycznych żołędzi, którymi zajadają się sarny, dziki i inne leśne zwierzęta. Podczas jesieni na szachownicy rozgrywa się prawdziwa uczta. ;))

Obecnie w literaturze można przeczytać o wycofywaniu się z sadzenia dużej ilości dębów czerwonych z uwagi na ich inwazyjność i agresywność w stosunku do naszych gatunków rodzimych. Jak wygląda międzyborska szachownica dębów czerwonych? Zacznę od ilości drzew. Jest ich co najmniej kilkaset. Przeważnie w podobnym wielu. Kilka egzemplarzy wyróżnia się w tłumie grubością obwodu pierśnicowego, jednak żadne drzewo nie osiągnęło jeszcze 400 cm w tym obwodzie.

Świadczy to o stosunkowo młodym wieku drzew wchodzących w skład szachownicy. Obszar na którym rosną dęby czerwone zajmuje ponad 1 hektar. Wokół szachownicy przeważają lasy iglaste z dominacją sosny. Całość tworzy malowniczą i niezwykłą kompozycję, z tym, że od razu dodam, że aby w pełni zobaczyć urok tego miejsca, należy go dokładnie obejść dookoła. Szczególnie pięknie prezentuje się leśna droga prowadząca przez jeden z końców szachownicy.

Idąc tą drogą od strony leśniczówki, po prawej stronie widać same dęby czerwone, a po lewej stronie sosny zwyczajne. Można zaśpiewać: „Mój las drogą podzielony. Po lewej stronie sośnina, po prawej stronie dębina”. ;)) Zdjęcia porównawcze, które prezentuję to przede wszystkim wygląd szachownicy z kwietnia i czerwca, ale jest też kilka fotek m.in. z maja i stycznia. Brakuje zdjęć jesiennych, co w przypadku dębów czerwonych można uznać za brakujący element prezentacji.

Dlaczego? Ponieważ jesienią dęby czerwone wyglądają fantastycznie i niebywale efektownie. Liście ich barwią się na intensywny, czerwonożółty kolor w różnych odcieniach. Podczas jesiennego, tzw. babiego lata, mieniące się tęczą barw dęby czerwone stanowią jeden z najwspanialszych elementów garderoby jesiennego lasu. Jeżeli tylko uda mi się „upolować” szachownicę w barwach jesiennych, na pewno ją zaprezentuję.

Warto zwrócić uwagę na bardzo skąpe podłoże (runo) na szachownicy. Można pomyśleć, że dzięki temu, łatwiej drzewom grać w szachy bo wszystko widać. ;)) Oczywiście to element humorystyczny. Tak naprawdę odpowiedź zawarta jest w liściach dębu czerwonego. Otóż te wspaniale barwiące się jesienią piękności bardzo powoli ulegają procesom rozkładu. Często jeszcze późną wiosną, liście zrzucone jesienią w poprzednim roku są w bardzo dobrym stanie. Gruby dywan z liści w dobrej kondycji stanowi zaporę dla wzrostu innych roślin z uwagi na minimalny dostęp do światła i ograniczony dostęp do wilgoci. To strategia eliminacji konkurencji stosowana przez dęba czerwonego.

Do tego dochodzi szybki wzrost dębu czerwonego, któremu zależy na zgarnięciu większości puli światła słonecznego. Patrząc na runo w szachownicy późną wiosną i w lecie, zauważyłem najwięcej siewek dębu czerwonego. Zdecydowanie przeważały nad innymi roślinami. Czyli najwyraźniej gruba warstwa liści własnego gatunku nie przeszkadza młodym drzewkom tak, jak innym kandydatom do upiększenia dna lasu.

Warto jeszcze wspomnieć, że w dębach czerwonych można znaleźć sporo gatunków grzybów. W lecie spotykam tam najczęściej kilka różnych gołąbków, kurki, tęgoskóry cytrynowe (chociaż te to wszędzie można spotkać, nawet u chłopa na polu) ;)) lub borowiki usiatkowane. Jesienią dochodzą inne gatunki (np. muchomory), a także cenne koźlarze dębowe. Prawdziwki też znajdowałem pod dębami czerwonymi, ale zawsze w sąsiedztwie innych gatunków drzew, np. świerku, dębu szypułkowego lub sosny. Czyli trudno mi w 100. procentach potwierdzić mikoryzę prawdziwka z dębem czerwonym.

Patrząc na szachownicę dębów czerwonych w skali makro, można stwierdzić, że to tak naprawdę szeregowo i równolegle rosnące szpalery lub aleje drzew. Na Wzgórzach Twardogórskich do dzisiaj nie odnalazłem podobnie rosnących dębów czerwonych, co w znacznym stopniu przyczyniło się do zakwalifikowania tej grupy drzew jako pereł dendroflory. Jest to bez wątpienia spora ciekawostka, warta uwadze miłośników drzew i pasjonatów, zwanych tree-hunterami. ;))

Podsumowując. Międzyborska szachownica dębów czerwonych tworzy unikatową w skali Wzgórz całość, składającą się z kilkuset drzew, otoczonych lasami iglastymi. Stanowi bardzo ciekawą osobliwość i enklawę obcego gatunku, jakim jest dąb czerwony. Spełnia ważną rolę dla leśnych zwierząt, dostarczając im cennych żołędzi. Jest pewnego rodzaju „polem doświadczalnym” dla leśników, którzy mogą obserwować zachodzące w szachownicy procesy i sposoby na przetrwanie dębu czerwonego na obcej ziemi. Do całości pełni rolę dekoracyjną, która objawia się w szczególny sposób podczas jesiennej szaty dębów czerwonych.

W następnym artykule przeniosę się do Goli Wielkiej, gdzie opiszę i pokażę absolutnie wyjątkowe drzewo, prawdziwą królową. Będzie to unikatowa w skali kraju lipa drobnolistna „Baśniowa Staruszka”.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz

  • krzysiek z lasu //12 Sie 2017

    Witaj Paweł
    Bardzo ciekawa i efektowna ta szachownica. Ale jedno zdanie dało mi do myślenia: „Dęby czerwone, co roku rodzą dużą ilość kalorycznych żołędzi, którymi zajadają się sarny, dziki i inne leśne zwierzęta. Podczas jesieni na szachownicy rozgrywa się prawdziwa uczta. ;))” Ciekawe czy uczta tylko dla tych zwierząt, czy kogoś jeszcze, dla kogo te zwierzęta staną się ucztą…??? 😉 Czekam z niecierpliwością na artykuł o „Baśniowej Staruszce” Pamiętasz jakie wrażenie ta lipa zrobiła na mnie w czasie naszej marcowej wycieczki ;-)) Pozdrawiam 😉

    • Paweł Lenart //13 Sie 2017

      Cześć Krzysiek. 😉
      Artykuł o „Baśniowej Staruszce” będzie już za kilka dni. Planuję go na piątek, 18 sierpnia. Ale cały czas prowadzenie bloga „wisi” na włosku i sam jeszcze nie wiem, jaką podejmę decyzję. Muszę pilnie zdobyć nowy aparat. Bez niego blog kaput. ;-(