facebooktwitteryoutube
Aktualności - 02 Sty, 2016
- brak komentarzy
Pogodowy przegląd najważniejszych wydarzeń 2015 roku w Polsce.

CIMG2672CIMG3496CIMG4589CIMG5314CIMG7426

Jak spojrzymy na pogodę, która nam towarzyszyła przez 2015 rok, możemy jednoznacznie stwierdzić, że byliśmy świadkami, kolejnych rekordów pogodowych, które, należy interpretować jako tendencję do zmian klimatu. Dla mnie, bez większego zastanawiania się, najważniejszym wydarzeniem pogodowym w minionym roku była susza. O ile gradobicia, nawalne deszcze czy niszczące burze, pojawiają się co roku i powodują różnego rodzaju straty punktowo, o tyle susza, była zjawiskiem, które bez wyjątku, dotknęło każde województwo, a jej skutki, będą jeszcze widoczne w tym roku.

Do najbardziej znaczących meteo-zjawisk w 2015 roku, należą:

1) druga z rzędu łagodna zima – po bardzo ciepłej zimie 2013/2014, kolejna, była również bardzo ciepła z małą ilością śniegu i cyrkulacją atlantycką, która wykluwała niże z ciepłym powietrzem, opadami deszczu i miejscami, bardzo silnymi wiatrami. Nielubiący zimy, chodzili z „bananem” na twarzy, zimnolubni, mieli spuszczone głowy. :))

2) częściowe zaćmienie Słońca – chociaż jest to zjawisko astronomiczne, należy o nim wspomnieć, tym bardziej, że przypadło ono w pierwszy dzień wiosny (20 marca), przy bardzo ciepłej pogodzie i bezchmurnym niebie. Aura, jakby wyczarowała nam, wspaniałe warunki do jego obserwacji. I chociaż zaćmienie było częściowe to i tak, było to przepiękne i spektakularne, astronomiczne widowisko.

3) późne przymrozki i zimny maj – wiosna, rozpoczęła się wcześnie. Było ciepło i przyjemnie, za to kwiecień, zaczął wyrównywać „zimowe spóźnialstwo” i serwował nam  bardzo zmienną pogodę, na przemian ciepło z zimnem. Maj, postanowił kontynuować kwietniową tendencję i nie dość, że był we wschodniej Polsce najchłodniejszy od 11 lat, to jeszcze popadł w ekstremę opadową. Punktowo, w Polsce południowo-wschodniej, przynosił wielkie ulewy, jednak na coraz większym obszarze kraju, zaczęła się dawać we znaki susza.

4) szalone lato i wielka susza – słoneczną i upalną pogodę, kocha większość ludzi. Jednak, gdy wiele dni z rzędu w nocy mamy 30 stopni, w dzień prawie 40 (w Słońcu 60-70), do tego bezwietrzną duchotę i zero deszczu to zaczynamy mieć dość. Lato, zaczęło szaleć na początku lipca, w którym mieliśmy kilka fal upałów, przeplatanych, jak to w lipcu bywa, silnymi burzami. Niektóre z nich, były naprawdę niebezpieczne i masywne. 19 lipca, mieliśmy najsilniejszy incydent burzowy w ciągu ostatnich, kilku lat, który solidnie narozrabiał w państwie z orzełkiem w godle. Wiele miejscowości oberwało, w tym Wrocław. Paradoks polegał na tym, że wszelkie burze, nadciągające z Sudetów, omijały Wrocław, jak zaklęte. Natomiast ta z 19 lipca, jak już „wlazła” do miasta to wpadła w furię. Cóż, jak nie urok to przemarsz wojsk. ;)) Warto jeszcze dodać, że lipiec był niesamowicie zróżnicowanym miesiącem, jeśli chodzi o temperatury. Podczas, gdy większość Polski „gotowała” się w upałach, nad morzem przez wiele dni, panowała wręcz jesienna aura i często padał deszcz. „Jesienny” lipiec, miał miejsce także częściowo na Warmii i Mazurach, dzięki czemu, nastąpił tam pod koniec lipca, wspaniały wysyp grzybów, głównie prawdziwków. Za to na południu Polski, ciężko było znaleźć nawet huby… ;))

5) tropikalny sierpień 2015 – od początku, prowadzenia stałych pomiarów meteorologicznych, czyli od 208 lat, nie mieliśmy w Polsce tak upalnego sierpnia. Było to apogeum suszy, masowo wysychały zbiorniki wodne, liście opadały, jak na jesieni, trawy i krzewy, wysychały na wiór, rzeki osiągały najniższe poziomy w historii. Susza, wpadła w najgorszą odmianę, czyli hydrologiczną (spadek poziomu wód gruntowych).

6) rekordy ciepła i ilość dni z upałem – w Katowicach, Łodzi, Rzeszowie, Kielcach czy Opolu upał (czyli co najmniej 30 stopni w cieniu), utrzymywał się przez 13 dni z rzędu. Rekordowa okazała się także łączna liczba dni upalnych. W Opolu temperatura przekraczała w cieniu 30 stopni aż przez 35 dni, podczas gdy norma wieloletnia wynosi zaledwie 8 dni. Nigdy wcześniej nie odnotowano tak wielu dni z upałem. Padały też rekordy maksymalnej temperatury. We Wrocławiu po raz pierwszy w historii meteorologii zmierzono 37,9 stopnia. Za to hurtownie napojów i wód mineralnych, a także sklepy z wiatrakami, miały rekordową sprzedaż, nie mówiąc już o budkach z piwskiem czy lodziarniach. ;))

7) rekordowo upalny początek września – jak tu wysiedzieć w szkole, kiedy na zewnątrz jest grubo ponad 30 stopni? Taki dylemat, mieli uczniowie, którzy rozpoczęli rok szkolny. 1 września okazał się najcieplejszy w dziejach, bo padł rekord temperatury zarówno dla poszczególnych miast, jak i w skali ogólnokrajowej. W wielu regionach Polski temperatura sięgała 34-35 stopni. Średnia temperatura powietrza była nawet o blisko 15 stopni wyższa od normy dla tej pory roku.

8) całkowite zaćmienie księżyca w nocy 28 września – ponownie zjawisko astronomiczne, a nie meteorologiczne… Może powinienem iść już spać? ;)) A co tam, to też było przepiękne i wyjątkowe, w dodatku całkowite. I chociaż rano, trzeba było wstać do pracy, to warto było zarwać noc. Aura, podobnie jak w marcu, przy zaćmieniu Słońca, dała nam doskonałe warunki do obserwacji.

 9) 4-miesięczna jesień – tak należy nazwać to, co miało miejsce od września do prawie końca grudnia. Mieliśmy tylko 2, niewielkie incydenty zimowe, a tak, cały czas, dominowała cyrkulacja atlantycka, dzięki której, mieliśmy bardzo przyjemną, ciepłą jesień i rekordowo ciepły początek zimy. Już teraz wiadomo, że grudzień, pomimo zimnej końcówki, zapisze się jako jeden z najcieplejszych w historii.

Zobaczymy, co nam pogoda, przygotuje w 2016 roku, który będzie o jeden dzień dłuższy (w lutym 29 dni). Coraz więcej prognoz, skłania się ku poprawie sytuacji hydrologicznej w Polsce, dzięki, mającej nadejść bardzo wilgotnej wiośnie. To jest przyrodzie bardzo potrzebne i mam nadzieję, że te prognozy się sprawdzą. ;))

CIMG7894CIMG8745mozaika - 1ru-1-r-640,0-n-LU2109651mvmC

 

 

 

 

 

 

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz