facebooktwitteryoutube
Aktualności - 18 Sty, 2016
- 2 komentarze
Susza „śpi”, ale może obudzić się na wiosnę. Koniecpol wie o tym najlepiej.

CIMG2849

Kiedy w dniu 25 października 2015 roku, pisałem na blogu „Susza 2015, preludium do raportu”, spodziewałem się, że z końcem roku, susza definitywnie ustąpi i będę mógł opracować szczegółowy raport na temat tego zjawiska w Polsce. Niestety, susza tylko nieco zelżała z uwagi na zmianę pór roku, nieco większe niż latem opady i spadek temperatur. Obecnie, w połowie stycznia 2016 roku, problem suszy nie został rozwiązany przez przyrodę, a prognozy na nadchodzącą wiosnę i lato, zmieniają się jak w kalejdoskopie. Raz dają nadzieję, innym razem „wieszczą” jeszcze większą suszę niż w 2015 roku. Podsumowywanie zjawiska, które cały czas jeszcze trwa, jest zatem bez sensu.

Miejscowość Koniecpol w województwie śląskim, skutki wielkiej suszy, odczuwa już od ponad pół roku. Studnie i ujęcia wody, zaczęły już tam całkowicie wysychać w czerwcu. W sierpniu, nastąpił dramatyczny i gwałtowny spadek poziomu wód gruntowych. Obecnie 17 wsi, zamieszkiwanych przez 1,5 tysiąca osób nie ma dostępu do wody. Muszą dostarczać ją strażackie beczkowozy. Teraz, kiedy przyszły ujemne temperatury, zamarzają zawory w wozach bojowych, więc strażacy muszą wozić wodę w 25-litrowych baniakach. To wymaga większego wysiłku i większej ilości kursów.

A wodociągu jak nie było tak nie ma. Burmistrz szukał pomocy u premierów Polski i Chin. Na razie ludzie nie płacą za wodę. Wstępny kosztorys budowy wodociągów opiewa na 14 mln zł. Póki co, pieniądze pochłania dowożenie wody. Pół roku akcji kosztowało już 350 tys. zł. Finansują ją po części ministerstwo cyfryzacji, starostwo powiatowe i gmina. Burmistrz Koniecpola – Ryszard Suliga widział nadzieję w chińskich inwestycjach. Delegacja Instytutu Polsko-Chińskiego z doradcą premiera Chin na czele, oglądali tereny inwestycyjne w listopadzie 2015 roku, Gdyby wybudowali tam firmy, musieliby dozbroić teren. Na razie jednak tak się nie stało i nad ewentualnymi, chińskimi inwestycjami, „zawisła” cisza.

Ostatnio, rozmawiałem z kilkoma osobami z kręgów meteo. Ich wyliczenia i analizy, są naprawdę pesymistyczne. Jeżeli doświadczymy drugiego z rzędu, skrajnie suchego roku, to problem braku wody, może poważnie utrudnić normalne funkcjonowanie kraju.

 

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz

  • Tomek Nawrot //19 Sty 2016

    Ja stawiam na optymizm 🙂

    • Admin //19 Sty 2016

      I prawidłowo Tomek! 😉 Ja także, pomimo niekorzystnej sytuacji hydrologicznej i kiepskich prognoz, mam nadzieję, że pogoda pozytywnie nas zaskoczy. Prognozy są tylko prognozami. W listopadzie 2015 roku, niemal wszystkie modele numeryczne i meteorolodzy, wieszczyli bardzo ciepłą zimę, zresztą trzecią z rzędu. Rekordowo ciepłe miały być miesiące grudzień i styczeń. Prognozowanie sprawdziło się tylko co do grudnia, a styczeń, zrobił wszystkich w konia. 😉