facebooktwitteryoutube
Aktualności - 17 Sty, 2016
- brak komentarzy
Zapisano w meteo archiwum 11.01.2016r. – 17.01.2016r.

CIMG5772

Co tu dużo pisać, tytułem wstępu? Największym wydarzeniem meteorologicznym mijającego tygodnia jest bez wątpienia, silny atak zimy w różnych częściach Europy. Śnieżyce (miejscami potężne) i mrozy, nadrabiają zaległości po rekordowo ciepłym grudniu. W Polsce, mamy cały czas spory podział na zimną i mroźną północno-wschodnią i wschodnią część kraju oraz zdecydowanie cieplejszą, pozostałą część. Jednak nie tylko ataki zimy, były najbardziej i najczęściej opisywanym wydarzeniem meteo w mijającym tygodniu. Zapraszam na tradycyjny przegląd szaleństw pogodowych.

PONIEDZIAŁEK, 11 STYCZNIA 2016 ROKU
ŚWIAT:
1. W niedzielę władze zaczęły oszacowywanie strat po przejściu tornada, które w sobotę wieczorem uderzyło w Cape Coral na Florydzie – donosi ABC News. Rzecznik policji w Cape Coral Dana Coston nie mogła dokładnie powiedzieć, ile domów zostało zniszczonych, gdy tornado uderzyło w sobotę w nocy, ale powiedziała, że uszkodzenia rozciągały się na powierzchni 20 km kw. Nikt nie zginął, tylko trzy osoby zostały lekko ranne. „Mamy wiele pozrywanych linii energetycznych, jest też sporo domów, które uległy zniszczeniu” – podkreśliła Coston.Zdjęcia i relacje świadków przedstawiają samochody przewrócone do góry nogami, pozrywane dachy z domów oraz powalone przez silny wiatr drzewa i znaki drogowe wśród sprzątających mieszkańców. W pewnym momencie 15 tys. odbiorców było bez prądu, ale w niedzielę rano liczba ta zmniejszyła się do 5 tys. Kelly Anderson, jedna z mieszkanek, której dom został zdewastowany przez tornado, powiedziała, że wieczór zaczął się wietrznie, ale nagle wszystko zaczęło się trząść, gdy ona była w łazience. „W ciągu kilku minut straciłam wszystko. Słyszałam odgłos rozbitego szkła, które było wokół mnie” – dodała. „Ciężarówka dosłownie poleciała z podjazdem na podwórko, a łódź wylądowała na nim i jestem bardzo zaskoczona, że wszyscy wewnątrz tego domu byli bezpieczni” – powiedziała inna z jednego domu. Czerwony Krzyż otworzył specjalne schroniska dla osób, które nie mogą powrócić do swoich domów. Podczas nawałnicy trzy osoby zostały ranne, na szczęście ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo – donosi AP.

2. Południowoafrykańskie służby zdrowia poinformowały w niedzielę o 17 ofiarach udaru cieplnego po tygodniowej fali ekstremalnych upałów, które nawiedziły obszar niemal całego kraju – donosi Associated Press. Prowincjonalny rzecznik Tebogo Lekgothoane powiedział, że osiem osób poniosło śmierć w czwartek, gdy słupki rtęci przekroczyły 40 stopni Celsjusza w Północno-Zachodniej Prowincji. Trzy kolejne osoby zginęły w piątek, a 16 innych zostało hospitalizowanych. W weekend zmarło dodatkowe sześć osób. Według Południowoafrykańskiego Serwisu Pogodowego w minionym tygodniu w prowincji Północno-Zachodniej temperatury osiągały historyczne rekordy; miejscami słupek rtęci potrafił wskazać nawet 45 stopni. Meteorolodzy alarmują, że w tym tygodniu ustępującym upałom mogą towarzyszyć bardzo silne burze. Jedna z nich już przeszła nad Johannesburgiem, powodując poważne zniszczenia. W sąsiedniej Namibii, jak informuje Namibian Press Association, fala nawałnic, która przetoczyła się nad krajem w ostatnich dniach zniszczyła co najmniej 31 domy, a sto osób zostało bez dachu nad głową. W RPA oprócz fali upałów daje się we znaki katastrofalna susza, która niszczy uprawy. Każdego dnia wybuchają dziesiątki pożarów. Eksperci są przekonani, że za wszystkie anomalie odpowiada zjawisko El Nino.

3. Francuski Serwis Meteorologiczny ostrzega przed silnymi porywami wiatru, intensywnymi opadami deszczu oraz silnym sztormem, które w poniedziałek przetoczą się zwłaszcza przez znaczną częścią kraju – donosi AFP. W dwunastu departamentach rozciągających się od Bretanii po Pireneje obowiązuje alert. Ostrzeżenia dotyczą także części obszaru Morza Śródziemnego i wybrzeża Kostaryki, które mogą doświadczyć silnych porywów wiatru i wysokich fal. Narodowy Serwis Meteorologiczny Météo France przewiduje fale na tyle wysokie, że mogą doprowadzić do zatopienia dotkniętych przez żywioł regionów, zwłaszcza w poniedziałek wieczorem, kiedy przepływ będzie największy. Przewidywany jest również wiatr do 140 km/h w rejonie Pirenejów oraz do 100 km/h w pozostałej części kraju. Silny wiatr oraz wysokie fale już uderzyły we francuskie wybrzeże w niedzielę wieczorem, ale oczekuje się większego załamania pogody w poniedziałek po południu. Jak podaje agencja AFP, w poniedziałek fale na wybrzeżu Atlantyku miały już wysokość 5 metrów, a pod koniec dnia zwiększą się do 7 metrów. Ostrzega się zarówno mieszkańców, jak i turystów o nie zapuszczanie się zbyt blisko do morza. Pomarańczowe alerty (przedostatnie w czterostopniowej skali kolorów) pozostaną aż do wtorku. W innych regionach kraju obowiązują ostrzeżenia przed lawinami, które mogą zejść po niedzielnych silnych opadach śniegu, które wystąpiły na wysokości ponad 1800 m n.p.m. W Szwajcarii jedna z nich zabiła w ostatnich dniach dwie osoby.

POLSKA:
1. Adwekcja ciepłej polarnomorskiej masy powietrza z południa do Europy Środkowej, w tym do Polski, odbywa się za sprawą niżu, którego centrum znajduje się nad Wielką Brytanią. Dodatkowo nad północną częścią naszego kraju znajduje się front atmosferyczny, który przynosi opady. Z kolei wyże na razie trzymają się daleko nad Atlantykiem oraz w rejonie Moskwy, więc nie wywierają wpływu na pogodę w Polsce.
Od samego rana, pochmurno jest w północnej, zachodniej i środkowej części naszego kraju, gdzie całe przed południe mija z opadami deszczu i śniegu, lokalnie o charakterze umiarkowanym, jak np. na Kujawach, Pomorzu Gdańskim, Warmii i północy Mazowsza. Z kolei na południu, tj. na Śląsku i w Małopolsce, rozpogadza się.
Po południu zachmurzenie na ogół jest dużo, tylko miejscami, na krótko przejaśnia się. Na Warmii i Podlasiu występują zanikające opady śniegu, na wybrzeżu śniegu z deszczem, a od Dolnego Śląska po Podkarpacie sam deszcz. Z kolei w pasie dzielnic centralnych – od Ziemi Lubuskiej przez centrum po środkowy-wschód raczej nie pada, choć przeważa całkowite zachmurzenie.
Poniedziałek, zgodnie z prognozami, jest ciepłym dniem, oczywiście jak na styczeń. Słaby mróz panuje tylko w rejonie Zatoki Gdańskiej, na Warmii i Podlasiu – tam od -3 do -1 stopnia. Poza tym od 2 do 4 stopni na Pomorzu Zachodnim, Kujawach, na Mazowszu i Lubelszczyźnie, 5-7 stopni na Ziemi Lubuskiej, w Wielkopolsce, w centrum do 8-10 stopni na Dolnym Śląsku, Opolszczyźnie i na Podkarpaciu. Wiatr słaby i umiarkowany, tylko na Podkarpaciu okresami silniejszy, w porywach do 60 km/h, południowy.

2. Podczas gdy w większości kraju śnieg znika w oczach, bo pada deszcz, a temperatura rośnie, na północnym wschodzie Polski zima jak trzymała tak trzyma i nie zamierza puścić. Od rana na Kujawach, Pomorzu, północy Mazowsza, na Warmii i Podlasiu sypie śnieg, miejscami bardzo intensywnie. Jak informuje Radio Olsztyn, od godziny 09:00 w stolicy województwa warmińsko-mazurskiego sypie gęsty śnieg, który zaczął słabnąć dopiero o 14:00. W Olsztynie jezdnie są białe, pokryte śniegiem, ale jak zapewniają władze miasta na drogi wyjechały dziesiątki pługo-piaskarek i solarek. Utrudnienia ma za to komunikacja miejska, wiele autobusów notuje kilkunastominutowe opóźnienia. Z białym puchem walczą także mieszkańcy Suwałk, Białegostoku i Mławy, ale tam nie odnotowuje się większych utrudnień.

WTOREK, 12 STYCZNIA 2016 ROKU
ŚWIAT:
1. Mieszkańcy gminy Merikarvia w zachodniej Finlandii byli oszołomieni po nocy, gdy ich miasto stało się siedzibą nowego fińskiego rekordu. O godzinie 8:00 rano w sobotę meteorolodzy zmierzyli, że grubość pokrywy śnieżnej wzrosła o 70 cm i co najlepsze, wszystko spadło w ciągu doby – informuje ENEX. Na szczęście biały puch okazał się lekki i puszysty; nie był ani mokry i grząski, a ciężkie zaspy w takich ilościach mogą potencjalnie spowodować poważne zniszczenia. „To było zdumiewające!” – powiedziała lokalna mieszkanka Sirkka Puolitaival. „Ale trzeba było w to uwierzyć, gdy prawie metr śniegu piętrzył się po naszych zewnętrznych pojemnikach na śmieci”. Dla Puolitaival i wielu innych, praca na śniegu w wyniku rekordowej zamieci okazała się prawdziwym treningiem.
„Pocę przez moje ubrania, nie ma potrzeby, aby odwiedzać siłownię. Gdybym tylko mogła odkopać nasz garaż i dostać moje narty” – dodała. Oficjalne pomiary Fińskiego Instytutu Meteorologicznego poinformowali, że na miasto w ciągu jednego pełnego dnia spadło 73 cm białego puchu. Samochody utknęły w ogromnych zaspach, co prowadziło do potrzeby wspólnych wysiłków w celu odkopania będących pod śniegiem pojazdów. Śnieg oczywiście nie jest żadnym zaskakującym zjawiskiem w Finlandii i mimo, że atak zimy okazał się poważniejszy, mieszkańcy wcale na niego nie narzekali. „Grudzień mieliśmy bardzo ciepły i straciliśmy już nadzieję, że ujrzymy prawdziwą zimę. Na szczęście natura jest nieprzewidywalna i sprawiła nam miłą niespodziankę” – dodał Olli Ojamo. Tymczasem meteorolodzy poinformowali, że najbliższe dni w Skandynawii będą wyjątkowo zimne. W Finlandii temperatura może spadać nawet poniżej -30 stopni, ale śnieg będzie już zdecydowanie słabszy.

2. Cyklon Danielle przechodzi przez terytorium Białorusi, gdzie w ostatnich godzinach wystąpiły intensywne opady deszczu i śniegu oraz porywisty wiatr. Z powodu złych warunków meteorologicznych ponad 450 miejscowości, w tym 100 w obwodzie mińskim, zostało bez prądu, czyli około 100 tys. obywateli – informuje portal RIA Novosti.
Pomarańczowe ostrzeżenie przed burzami śnieżnymi – przedostatni stopień zagrożenia Kryzysowego Ministerstwa Białorusi – ogłoszono we wtorek ze względu na przewidywane intensywne opady deszczu, śniegu i sztormowy wiatr i oblodzenia na drogach. W Mińsku śnieżyce i marznący deszcz utrudniały ruch na drogach, a sprzęt do odśnieżania nie mógł poradzić sobie z ciężarem śniegu. Na drogach doszło do wielu wypadków, wiele autostrad blokują ciężarówki, które nie mogły wjechać pod wzniesienia.
„Krótko: na drogach miasta – siarczyste piekło!” – napisała mińska milicja na Twitterze i zaapelowała, by zrezygnować z jazdy własnym samochodem i korzystać z transportu publicznego.
„Nasza Niwa” podaje, że na lotnisku w Mińsku samoloty startują z godzinnym opóźnieniem. Rosyjskie linie lotnicze Aerofłot odwołały lot do Mińska z Moskwy.
Trudne warunki atmosferyczne pozostawiły bez prądu rano co najmniej 207 miejscowości na terenie całego kraju. Jak donosi RIA Novosti ciężki mokry śnieg połamał drzewa, które upadły na linie energetyczne, przez co 50 tys. ludzi było w poniedziałek wieczorem bez prądu.
W regionie pracują już ekipy, które na bieżąco usuwają awarie energetyczne, ale z powodu śnieżycy co chwila pojawiają się nowe. Obecnie bez prądu jest 450 miejscowości w regionach: Brześć, Witebsk, Homel i Mińsk.
Synoptycy ostrzegają, że śnieżny cyklon będzie poruszał się na północny-wschód, nad Rosję i jest już aktualnie odczuwalny dla mieszkańców Petersburga. W byłej stolicy Rosji śnieg sypie tak mocno, że na drogach tworzą się gigantyczne korki, a pługi nie są w stanie nadążać z odśnieżaniem jezdni. Sytuację komplikuje silny i porywisty wiatr osiągający 20 m/s.
Według najnowszych prognoz śnieżna i wietrzna pogoda utrzyma się w regionie w ciągu najbliższych dwóch dni. Przewiduje się, że spadnie od 30 do 50 cm białego puchu.

3. Niskie temperatury spowodowały, że nowo otwarty most pękł, zamykając w niedzielę główną kanadyjską drogę. Arteria okazała się tak ważna, że lokalna gmina ogłosiła stan wyjątkowy – informuje weather.com. „Kanada została przecięta na pół” – powiedział burmistrz Nipigon, Richard Hanvey. Ontario Nipigon River Bridge uległ pęknięciu na pół po tym, jak jedna z jego desek podniosła się o 60 centymetrów – donosi CBC. Most, który jest głównym elementem Trans-Canada Highway, łączącej południową Kanadę od wybrzeża do wybrzeża została zamknięta w niedziele popołudnie. W poniedziałek rano jeden z pasów został ponownie otwarty dla ruchu. Inżynierowie przyznali, że przyczyną awarii mostu jest niska temperatura, jaka panowała w tym regionie w ostatnich dniach. Został oddany do użytku zaledwie dwa miesiące temu. Gdy most był całkowicie zamknięty, ruch ciężarówek został przekierowywany przez Stany Zjednoczone. Z powodu awarii gmina Greenstone ogłosiła stan wyjątkowy. Jak donosi Canadian Press, cytując Ministerstwo Transportu, nie wiadomo dokładnie, kiedy most zostanie naprawiony i otwarty. Ruch pieszy wzdłuż chodnika na moście jest jednak dozwolony.

4. Domy w Maidenhead uległy zniszczeniu przez to, co świadkowie opisują jako tornado, choć w rzeczywistości mógł to być jedynie gwałtowny wiatr prostoliniowy – podaje BBC News. Mieszkańcy donoszą o głośnych hałasach i silnej wichurze, która przeszła ok. godziny 02:30. Szkoła Podstawowa w Wessex zgłasza zniszczenia w postaci otworu w dachu wypadających dachówek i uszkodzonych paneli słonecznych. Met Office poinformowało, że nie może zaprzeczyć ani potwierdzić informacjom o rzekomym tornadzie. Josie Pass, jedna z mieszkanek widziała z okna swojej sypialni, jak podczas burzy w powietrzu unosiły się śmieci. „Hałas był oszałamiający, a dom się trząsł, to wszystko musiało trwać około 30 sekund. Wszystkie okna trzeszczały, moją pierwszą myślą było to, że dom za chwilę trafi samolot” – podkreśla. „Był ogromny huk i dźwięk gruzu spadającego z dachu” – dodała. Tymczasem Leanne Norcott, która pochodzi z tego samego miasta, obudził głośny dźwięk, a gdy wyjrzała przez okno widziała latające tworzywa sztuczne. Met Office donosi, że w czasie nawałnicy w regionie odnotowywano przelotne opady i silne podmuchy wiatru, ale „tornada” były mało prawdopodobne. Eksperci mówią o tzw. wietrze prostoliniowym, który wywołuje podobne zniszczenia. Obszar pomiędzy Reading a Londynem jest „bodaj najbardziej prawdopodobnym miejscem w Wielkiej Brytanii, które może zostać uderzone przez tornado” – wynika z badań przeprowadzonych przez University of Manchester w czerwcu 2015 roku, według których co roku istnieje 6% szans na tornado na tym obszarze.

POLSKA:
1. Władze nad pogodą na obszarze Starego Kontynentu przejęły fronty związane z układami niskiego ciśnienia, których centra znajdują się nad południową częścią Morza Północnego oraz Białorusią. Polska jest na skraju tego ostatniego w strefie pofalowanego frontu rozciągającego się od Lubelszczyzny po Lubelszczyznę i powoli przemieszczającego na południe. Na północ od niego spływa chłodniejsze polarnomorskie powietrze z północy, a na południe cieplejsze, również polarnomorskie z zachodu i południowego-zachodu.
Wtorek od samego rana na przeważającym obszarze Polski jest pochmurny, pada przelotnie deszcz, tylko na południu – tj. od Dolnego Śląska po Podkarpacie, zwłaszcza na południu tych regionów, od czasu do czasu się przejaśnia. Przed południem pada od środkowego-zachodu przez dzielnice centralne, Mazowsze po północną Lubelszczyznę i południe Podlasia. W północnej strefie opadów jest to mokry śnieg lub deszcz ze śniegiem, a na południu – deszcz. Chwilami opady mają natężenie umiarkowane.
Po południu w północnej części Polski, a także w Małopolsce i Podkarpaciu opadów jest najmniej i nawet pojawiają się chwile ze słońcem. Poza tym pochmurno z opadami deszczu, deszczu ze śniegiem i śniegu, częściej jednak pada śnieg, gdyż z północy spływa chłodniejsze powietrze.
Warmia, Podlasie i północna część Mazowsza to najzimniejsze regiony we wtorek w naszym kraju – w najcieplejszym momencie dnia notuje się -3/-1 st. C. Poza tym od 0-1 stopni od północnej Lubelszczyzny, przez środkowe Mazowsze, rejon Łodzi, Kujawy, Pomorze po północną Wielkopolskę do 5-7 stopni na Ziemi Lubuskiej, Dolnym Śląsku, Opolszczyźnie, w Małopolsce, na Górnym Śląsku, w Górach Świętokrzyskich, południu Mazowsza, Roztoczu oraz Podkarpaciu.
Wiatr na południu umiarkowany, z zachodu, na pozostałym obszarze słaby, z północy.

ŚRODA, 13 STYCZNIA 2016 ROKU
ŚWIAT:
1. W niektórych regionach Syrii odnotowano opady śniegu, a temperatura spadła poniżej zera. W rezultacie los dziesiątek tysięcy ludzi w kraju nękanym przez wojnę domową stale się pogarsza. W sąsiednich krajach, gdzie schronienie znalazły setki tysięcy Syryjczyków, jest również bardzo zimno – donosi euronews. Zdjęcia opublikowane na portalach społecznościowych pochodzą z Idbib na północy kraju i pokazują ośnieżone dachy i ludzi lekko ubranych stojących na ulicach podczas zamieci. „Wielu uchodźców w krajach takich jak: Jordania i Liban żyje w okropnych warunkach i nie może liczyć na ciepło” – mówi Robert Mardini, dyrektor Bliskowschodniego oddziału Międzynarodowego Komitety Czerwonego Krzyża. „Nie są pewni, co przyniesie jutro” – dodaje. Według Komitetu w Syrii żyje ponad 12 mln ludzi, z czego połowa z nich to dzieci, które są w potrzebie pilnej pomocy humanitarnej. Brakuje im jedzenia, picia i leków. 07 stycznia był pierwszym dniem w ciągu ostatnich trzech lat, kiedy w Syrii nie odnotowano ani jednego zgonu związanego z prowadzonymi operacjami wojskowymi. Powodem były opady śniegu, które na pewien czas uspokoiły wojnę.

2. Ukrainiec i nastolatek zginęli po zejściu lawiny śnieżnej, która porwała narciarzy w Alpach Francuskich, w tym grupę dzieci w wieku szkolnym. Pięć osób uznano za osoby zaginione – donosi AFP. Lawina zstąpiła w środę około godziny 16:00 na stoku w ośrodku narciarskim Les Deux Alpes, w Isère. Lokalny burmistrz Pierre Balme powiedział, że w tym samym czasie na zamkniętym stoku byli narciarze. 14-letni uczeń zmarł, a u trzech innych zauważono zatrzymanie akcji serca. Wśród ofiar, która nie była związana z grupą dzieci, jest Ukrainiec. Nauczyciela znaleziono nieprzytomnego pod zwałami śniegu, a pięcioro uczniów brakuje. Lokalna gazeta Le Dauphine poinformowała, że liczba ofiar ” jest zagrożona poważnym wzrostem”, choć nie zostało to jeszcze potwierdzone. Na miejsce tragedii wysłano trzydziestu policjantów i helikopter. Francuskie źródła donoszą, że poszkodowani to uczniowie szkoły Saint-Exupéry de Lyon w środkowej Francji. W tym roku w Alpach Francuskich wskutek zejścia śnieżnych lawin zginęły cztery osoby. W ostatnich dniach odnotowano opady śniegu, zwiększając tym samym ryzyko samoistnego zejścia lawin. Władze wzywają uprawiających sporty zimowe do podjęcia niezbędnych środków ostrożności, aby nie narazić swojego życia na niebezpieczeństwo.

POLSKA:
1. Nad Środkowym Atlantykiem oraz na południowym zachodzie Europy utworzyły się układy wysokiego ciśnienia. Kolejny antycyklon znajduje się w rejonie Uralu. Pomiędzy tymi wyżami znajdują się rozległe niże z frontami atmosferycznymi, rozciągającymi się od Wysp Brytyjskich przez Skandynawię po zachodnią Rosję. Nad Polską z zachodu na wschód wędruje chłodny front atmosferyczny, przed którym z zachodu napływa jeszcze powietrze polarnomorskie, ale po południu na północy zaznaczy się już wpływ masy arktycznej, która w nocy obejmie niemal cały nasz kraj.
W środę przed południem, jest na ogół pochmurno z przejaśnieniami od Śląska po Małopolskę i Podkarpacie. Na północy opady śniegu, na pozostałym obszarze śnieg z deszczem, deszcz i mżawka. Opady mają słabą lub umiarkowaną intensywność.
Po południu jest nadal dużo chmur, aczkolwiek w rejonie wybrzeża i na południowym wschodzie przejaśnia się. Wciąż pojawiają się opady różnego rodzaju, ale na Pomorzu, Warmii i Podlasiu głównie śnieg, w Polsce środkowej śnieg z deszczem i deszcz, a na zachodzie deszcz przechodzący w śnieg. Najmniej opadów jest na południowym wschodzie naszego kraju.
Jedynie w rejonie Zatoki Gdańskiej, na Warmii, Podlasiu i północy Mazowsza mamy w środę lekko ujemną temperaturę lub oscylującą w granicach 0. Na pozostałym obszarze odwilż, od Pomorza Zachodniego, Ziemi Lubuskiej, Wielkopolski, centrum po Lubelszczyznę i Roztocze 2-4 stopnie, a na południu 5-7 stopni. Jednak wiatr od czasu do czasu jest nieco silniejszy, zachodni, skręcający na północy Polski na północny.

2. W nocy front atmosferyczny przechodzi przez cały nasz kraj, a wraz z nim porcja opadów deszczu ze śniegiem przechodzących w śnieg. Przejściowo pada intensywnie. Nad ranem na północy, wschodzie oraz w centrum notuje się liczne przejaśnienia. Noc jest mroźna, temperatura minimalna na poziomie od -7/-5 stopni na Pojezierzu Pomorskim i Wielkopolskim, na Kujawach, północy Mazowsza i Podlasiu, ok. -4/-2 stopni nad morzem oraz w centrum do -1-0 stopni na południu. Wiatr umiarkowany, północno-zachodni. W związku z tym, pojawiają się liczne ostrzeżenia przed oblodzeniami.

CZWARTEK, 14 STYCZNIA 2016 ROKU
ŚWIAT:
1. Silne burze przeszły w czwartek nad Sydney, zabijając co najmniej jedną osobę oraz zraniły kilka innych – poinformowała policja, dodając, że na australijskim lotnisku porywy wiatru osiągały 122 km/h. Nawałnica pozrywała dachy i linie energetyczne oraz powaliła drzewa, blokując główne drogi – podaje Reuters. Zdjęcia opublikowane na portalach społecznościowych pokazują zniszczone fasady sklepów, a także nieprzejezdne drogi, na powierzchni których leżą drzewa, dachówki i inne przedmioty zdmuchnięte przez silny wiatr. Władze wezwały mieszkańców do pobytu w pomieszczeniach i trzymania się z dala od okien. „Znaczne uszkodzenia zostały wyrządzone wśród wielu domów, samochodów i linii energetycznych” – poinformowała w oświadczeniu policja stanowa Nowej Południowej Walii. „Wichury, deszcz i grad uderzyły w Sydney po bardzo gorącym dniu, gdy słupek rtęci w jednym z największych miast Australii sięgał 39 stopni” – podaje Biuro Meteorologii, informując o poważnych zakłóceniach, jakie odnotowano na międzynarodowym lotnisku w Sydney. Burza wywołała opóźnienia i zakłócenia – informuje na Twitterze Sydney Airport, wzywając swoich pasażerów, aby wcześniej sprawdzali, czy ich usługi nie zostały przełożone lub odwołane. Rzeczniczka lotniska nie chciała udzielić dziennikarzom żadnego stanowiska w tej sprawie.

2. Niższe temperatury mogą stanowić poważne zagrożenie również dla organizmów morskich. Kiedy żółwie morskie pływają w wodzie, której temperatura osiąga maksymalnie 21 stopni i jeszcze dodatkowo ciągle się obniża, to znak, że dzieje się coś dziwnego. Żółwie stają się mocno oszołomione, nie są zdolne do poruszania lub pływania. Setki żółwi u wybrzeży Karoliny Północnej w zeszłym tygodniu musiało zostać ratowanych z powodu wyjątkowo niskiej temperatury wody nie przekraczającej 10 stopni C, gdyż długotrwałe przebywanie w takich warunkach mogłoby zakończyć się tragicznie – donosi weather.com. Ponad sześćset żółwi musiało zostać uratowanych z wybrzeża Karoliny Północnej. ABC 11 informuje, że większość z nich trafiła z powrotem do oceanu w piątek, ale niektóre muszą pozostać w akwarium dłużej, by móc powrócić do pełni zdrowia. „Chcemy, aby jak najwięcej żółwi trafiło z powrotem, by mogli kontynuować swoje życie, dorastać i rozmnażać się tak jak wszystkie inne żółwie” – powiedziała Michelle Lamping z North Carolina Aquarium w Pine Knoll Shores. Dodała, że zimno oszołomiło żółwie, które wlokły się zwykle przez prąd w pobliżu powierzchni wody, co stwarza poważne ryzyko ich wyrzucenia na brzeg, zaatakowania przez drapieżników i śmierć. „To był prawdziwy wysiłek ludzi” – powiedział Buster Nunemaker z Roanoke Island. Miejscowi przygotowali wanny, ręczniki i więcej do pomocy, aby pomóc specjalistom od przyrody w rehabilitacji uratowanych żółwi. Większość uratowanych żółwi morskich były zagrożonymi zielonymi żółwiami morskimi.

3. Alex, wcześniej burza subtropikalna, stał się dziś huraganem we wschodniej części Oceanu Atlantyckiego, co czyni go drugim rzadkim cyklonem tropikalnym, który utworzył się w tym roku na półkuli północnej w miesiącu styczniu. To także drugi przypadek w historii, kiedy o tej porze roku w Basenie Atlantyku powstaje huragan. Po raz ostatni taki ewenement miał miejsce w 1938 roku – donosi weather.com.
Huragan Alex znajduje się około 700 km na południowy-zachód od wyspy Faikal znajdującej się w centrum Azorów. Azory to grupa portugalskich wysp znajdujących się 1400 km na zachód od kontynentalnej Portugalii.
Maksymalnie trwałe wiatry w pobliżu oka burzy osiągają 135 km/h, co czyni Alexa huraganem pierwszej kategorii. To również oznacza, że Alex jest najsilniejszym huraganem w styczniu w historii, przekraczając o 8 km/h prędkość wiatru towarzyszącemu huraganowi Alice w 1938 r.
Jak wskazują prognozy, Alex ruszy na północ przez wschodni Atlantyk w ciągu najbliższych kilku dni, podczas przechodzenia z powrotem do zwykłego układu niżowego w piątek wieczorem. Synoptycy przewidują, że system przejdzie w pobliżu Azorów nocą z czwartku na piątek, przynosząc opady i silne huraganowe wiatry.
Azorska Agencja Meteorologiczna wydała ostrzeżenie przed huraganowymi porywami wiatru dla wysp Faial, Pico, Sao Jorge, Graciosa i Terceira w centralnej części archipelagu. Eksperci podkreślają, że sztormowe warunki (>60 km/h) spodziewane są już w czwartek wieczorem, ale szczyt oczekiwany jest w piątek nad ranem, kiedy wiatr może osiągać 130 km/h. Alex wyzwoli opady rzędu 75-125 mm (lokalnie 175 mm), co może doprowadzić do zagrażających życiu powodzi i fal. Sezon huraganowy na wodach Atlantyku rozpoczyna się zwykle 1 czerwca, a kończy 30 listopada, ale zdarza się, że burze formują się wcześniej lub później od tego okresu.

POLSKA:
1. Nadeszła kolejna przebudowa pola ciśnienia nad Europą i Atlantykiem. Niże znad Wysp Brytyjskich przesunęły się nad zachodnią Rosję i Skandynawię. Pod wpływem jednego z nich jest w czwartek północno-wschodnia część kraju. Warto jednak zwrócić uwagę na wypełniający się niż z centrum nad Morzem Północnym, który jutro miejscami przyniesie kolejną porcję białego puchu. Związany z nim ciepły front już dziś zacznie wędrować z zachodu na wschód. Z kolei wyże znajdują się nad Atlantykiem, klin innego wyżu sięga też południowych regionów Polski, poprawiając nieco pogodę w naszym kraju. Polska wschodnia dostała się w zasięg zimnych arktycznych mas powietrza, z zachodnia – pozostaje w polarnomorskich chłodnych.
W czwartek od samego rana na przeważającym obszarze naszego kraju jest pochmurno z przejaśnieniami, a lokalnie także rozpogodzeniami, więc szanse na słońce oczywiście istnieją. Lokalnie słabo prószy śnieg.
Po południu aura bez większych zmian, czyli wciąż nie brakuje chmur, zwłaszcza na północnym wschodzie, a także w strefie frontu rozciągającego się od Pomorza po Wielkopolskę, Kujawy i centrum. Lokalnie śnieg. Na pozostałym obszarze, a zwłaszcza na południu, jest więcej słońca i raczej nie pada.
Ujemne temperatury przez cały dzień utrzymują się na Pomorzu Gdańskim, we wschodniej części Pojezierza Pomorskiego, na Warmii, Podlasiu, Mazowszu, Roztoczu i Lubelszczyźnie – odnotowuje się tam od -3 do -1 st. C
. Poza tym od około 0 stopni na Kujawach, w centrum, w Małopolsce i Podkarpaciu do 2-3 stopni na krańcach zachodnich i południowym zachodzie. Wiatr słaby i umiarkowany, zachodni, skręcający na południowy.

2. Pojawiają się ostrzeżenia meteorologiczne przed śnieżycami na północnym wschodzie Polski, które mają nadejść w piątek.

PIĄTEK, 15 STYCZNIA 2016 ROKU

ŚWIAT:
1. Uderzenia piorunów wywołały w Tasmanii prawie 50 pożarów w ciągu jednej nocy, a władze próbują ugasić ogień przed nadejściem kolejnej fali upałów, która może pogorszyć sytuację – donosi agencja AAP. Całkowity zakaz używania ognia obowiązywał do środowego popołudnia w związku z utrzymują się wysoką temperaturą, która przekraczała w cieniu 35 stopni C. Mimo upału i słońca, przez cały dzień było spokojnie do czasu, kiedy nadeszła burza i postawiła załogi w stan najwyższej gotowości. „Około 47 pożarów rozpoczęło się w buszu… przez pioruny z bardzo małą ilością deszczu” – powiedział zastępca szefa straży pożarnej Tasmanii, Jeremy Smith. „Większość tych pożarów znajdowało się w odległych regionach i nie stanowiły poważnego zagrożenia dla ludzi i domów” – dodaje. Nad większością pożarów udało się zapanować lub całkowicie wygasły, ale samolot wciąż szuka nowych źródeł ognia, które nie zostały zgłoszone. „Wiele z nich wciąż płonie swobodnie w regionach oddalonych i wymagają starannego zarządzania w ciągu najbliższych kilku dni, aby upewnić się, czy są pod kontrolą przed nadejściem kolejnego ocieplenia” – mówi Smith. Meteorolodzy przewidują, że w Tasmanii w przyszły poniedziałek temperatura wzrośnie powyżej 30 stopni C.

2. Główna autostrada w Mozambiku została zniszczona po tym, jak dwa mosty zawaliły się z powodu powodzi, zabijając co najmniej 25 osób, a dziesiątki tysięcy mieszkańców ucieka przed wielką wodą – donosi BBC. Część kraju została bez prądu, gdyż silny wiatr przewrócił dziesięć pylonów.Władze poinformowały, że z podobnymi problemami zmagają się mieszkańcy Malawi, gdzie 48 osób zostało zabitych, a ponad 70 tys. zostało bez dachu nad głową. Przyczyną powodzi w krajach południowoafrykańskich są opóźnione letnie burze, w czasie których w ciągu jednej doby potrafiło spaść 100 mm deszczu. Meteorolodzy oczekują, że trudna pogoda potrwa jeszcze przez kilka najbliższych dni. W poniedziałek prezydent Malawi Peter Mutharika objął jedną trzecią kraju za strefę katastrofy i pilnie zaapelował o pomoc zagraniczną. W Mozambiku, podróż drogą lądową z północy do centrum i na południe stała się niemożliwa po tym, jak dwa mosty upadły na autostradzie EN1 – donosi BBC Jose Tembe ze stolicy kraju, Maputo. Wzrasta również troska o pasażerów autobusów stojących po obu stronach zawalonych mostów. Wraz z kierowcami śpią od dwóch dni we wnętrzu pojazdu i zaczyna brakować im jedzenia. Rzeka Licungo płynie tak szybko, że nie można do nich dotrzeć, nawet łodzią – mówi korespondent BBC. „Są to największe powodzie, jakie nawiedziły rzekę Licungo od 1971 roku” – dodał. Woda w rzece Zambezi również wzrosła powyżej stanu alarmowego, zwłaszcza na jej środkowych i dolnych odcinkach, przez co kilka dróg w dorzeczu stało się nieprzejezdnych. Mozambicki Zakład Energetyczny EDM poinformował, że potrwa tydzień, zanim prąd powróci do wszystkich mieszkańców na północy kraju. Niezależna stacja telewizyjna STV donosi, że powódź i silny wiatr powaliły 10 słupów energetycznych.

3. W ciągu ostatnich kilku dni na Ziemi doszło do wielu groźnych trzęsień ziemi. Silne wstrząsy odczuwali od środy mieszkańcy Boliwii, Japonii i Afganistanu. Kilka osób zostało poszkodowanych – podaje RIA Novosti. Do silnego trzęsienia ziemi doszło w czwartek po południu na terytorium Japonii. Co najmniej dwie osoby zostały ranne. Na szczęście wydane wcześniej ostrzeżenie przed falą tsunami zostało odwołane.
Wstrząs miał miejsce w pobliżu wyspy Hokkaido o godz. 06:25 czasu moskiewskiego. Został oceniony na pięć punktów, o magnitudzie 6,7 stopnia w skali Richtera, na głębokości 50 km i był odczuwalny w 13 japońskich prefekturach. Mimo minięcia zagrożenia tsunami sejsmolodzy nie wykluczają zmian poziomu wody w obszarach przybrzeżnych. W środę z kolei wstrząs o wielkości 5,6 nawiedził północny Afganistan. USGS poinformowało, że trzęsienie odnotowano na głębokości 242,9 km, a jego epicentrum znajdowało się 62 km na południe-południowy wschód od miasta Feyzabad. Wstrząsy odczuwalne były w stolicy Afganistanu – Kabulu, a także stolicy Pakistanu – Islamabadzie. Choć nie odnotowano zniszczeń, wielu mieszkańców wybiegło na ulice w obawie przed zawaleniem budynków. Ostatnio mocno zatrzęsło także Boliwią. Epicentrum wstrząsu o sile 6,0 w skali Richtera było oddalone 12 km od miasta Charagua w departamencie Santa Cruz. Jedna osoba doznała obrażeń, ale nie wiadomo, jak duże one są i czym zostały spowodowane.

4. Huragan Alex powalił drzewa, odciął dopływ prądu do wielu miejscowości oraz pozrywał dachy z domów w kilku miejscach na portugalskim archipelagu Azorów, ale zniszczenia są o wiele mniejsze niż się spodziewano, ponieważ oko cyklonu przeszło 20 km od lądu. Nie ma doniesień o rannych lub zabitych. Mieszkańcy siedmiu portugalskich wysp musieli wzmocnić drzwi i okna, układali worki z piaskiem wzdłuż wybrzeży i rzek w obawie przed zalaniem, większość szkół zdecydowała się odwołać w piątek zajęcia, nieczynne były też urzędy administracyjne. „Strefa huraganu z najsilniejszymi wiatrami jest nad morzem” – powiedział Nuno Moreira, meteorolog z Portuguese Sea and Atmosphere Institute. „Więc podmuchy są nieco słabsze niż początkowo obawiano” – podsumowuje. Huragany tworzą na ogół w strefie ciepłych wód w okresie od czerwca do listopada. Alex jest pierwszym, który pojawił się na Atlantyku w styczniu od 1938 roku – twierdzą amerykańscy synoptycy. Intensywność samego huraganu nie ulegnie prawdopodobnie osłabieniu, ale gdy jego centrum będzie się oddalać od archipelagu prędkość wiatru na Azorach powinna stopniowo się zmniejszać. Alex to huragan pierwszej kategorii, najsłabszy w pięciostopniowej ocenie skali Saffira-Simpsona. Gdy system zacznie kierować się na północ, nad chłodniejsze wody, jego intensywność ulegnie osłabieniu. Meteorolodzy spodziewali się, że wiatr w porywach osiągnie 160 km/h, a fale przekroczą 18 metrów, ale w rzeczywistości porywy nie przekraczały 100-130 km/h, a maksymalna wysokość fali sięgała 10 metrów. Azory, 1500 km na zachód od kontynentalnej części Portugalii, były po raz ostatni nawiedzone przez huragan w 2012 roku.

POLSKA:
1. Nad wschodnim Atlantykiem powstał potężny układ wysokiego ciśnienia, który skutecznie blokuję wędrówkę atlantyckich niżów sprowadzających w ostatnich dniach z południa dużo cieplejsze masy powietrza. Niże przesunęły się nad zachodnią Rosję, Europę Środkową i Południową. Jeden z nich znajduje się około południa w północnej części województwa śląskiego, a związany z nim system frontów przynosi silne opady. Południe kraju pozostaje w ciepłej polarnomorskiej masie powietrza, ale nad dzielnice północne zaczyna już płynąć mroźna masa z północnego-wschodu.
W pierwszej części dnia w dzielnicach północnych oraz na południowym zachodzie okresami przejaśnia się i rozpogadza, na chwilę wychodzi słońce, jednak na wybrzeżu, Mazurach, Podlasiu i w Sudetach prószy słaby śnieg. Na pozostałym obszarze jest pochmurno ze słabymi i umiarkowanymi opadami mokrego śniegu, na południowym wschodzie oraz w centrum sypie najmocniej (przyrost pokrywy śnieżnej o 3-5 cm/6 godzin).
Po południu od Dolnego Śląska po zachodnią Małopolskę jest raczej bez opadów, więcej słońca. Nie pada też w dzielnicach północnych, za wyjątkiem Zatoki Gdańskiej, gdzie przelotnie sypie śnieg. Poza tym pochmurno i śnieżnie, na Podkarpaciu, Lubelszczyźnie, Mazowszu, południu Podlasia i Kujaw oraz we wschodniej Wielkopolsce sypie mocno, do 5-7 cm/6 godzin.
Pod względem temperatury Polska podzieli się dziś na dwie części – mroźną północną oraz cieplejszą, południową.
Słupki rtęci wskazują od -2-0 stopni w Wielkopolsce, na Kujawach, w Wielkopolsce, Podlasiu i w północnej części Mazowsza, ok. 1-2 stopni w centrum i na wybrzeżu do 3-5 stopni na Śląsku i w zachodniej Małopolsce. Wiatr umiarkowany, na północy północno-wschodni, na wschodzie południowo-wschodni, a na pozostałym obszarze zachodni.

2. W nocy jest pochmurno z przejaśnieniami zwłaszcza na Pomorzu, w północnej i zachodniej części Warmii oraz Wielkopolski i na Ziemi Lubuskiej, raczej nie pada, za wyjątkiem wybrzeża, gdzie początkowo zaznacza się konwekcja. Na pozostałym obszarze jest pochmurno z opadami śniegu, w pasie od Podlasia, przez centrum po Śląsk intensywne, przyrost pokrywy śnieżnej 3-5 cm, a na północnym wschodzie nawet 7-9 cm/12 godzin. Na południowym wschodzie prószy zdecydowanie słabiej. Temperatura minimalna  wynosi od -10 stopni na Warmii i Suwalszczyźnie, -6/-4 stopni na Pojezierzu Pomorskim, Kujawach, w centrum i na północy Mazowsza do -3/-1 stopnia na południu i Lubelszczyźnie. Wiatr umiarkowany, z kierunków północnych, tylko na południowym wschodzie zachodni.

SOBOTA, 16 STYCZNIA 2016 ROKU
ŚWIAT:
1. Tak skrajnej zimy nie spodziewali się mieszkańcy Moskwy. Po drugim najcieplejszym grudniu w historii pomiarów zima w europejskiej części Rosji nadrabia zaległości, przynosząc największe od lat śnieżyce. Jest już niemal pewne, że w ciągu jednego miesiąca na Moskwę spadnie tyle śniegu, co zwykle przez całą zimę – donosi agencja TASS.
Od października, czyli od początku sezonu zimowego, w Moskwie spadło już 124 cm białego puchu, czyli 80 proc. rocznej normy. Jednak najwięcej śniegu spadło w dwóch pierwszych tygodniach stycznia – blisko 65 cm. To oznacza, że ten styczeń może zapisać się w stolicy Rosji jako najbardziej śnieżny w historii pomiarów meteorologicznych.

Piotr Biriukow, zastępca mera Moskwy, powiedział, że rocznie na miasto spada 1,52 m śniegu i jest wysoce prawdopodobne, że to norma zostanie osiągnięta, a nawet przekroczona już w styczniu.
Synoptycy ostrzegają, że zima w europejskiej części Rosji nie ustępuje i w najbliższym czasie należy się spodziewać kolejnych obfitych opadów. Do niedzieli spadnie dodatkowe 15 cm białego puchu, natomiast w przyszłym tygodniu do śniegu dołączą niskie temperatury na poziomie -10/-12 stopni w ciągu dnia i nawet -20/-17 stopni nocami. Pod koniec przyszłego tygodnia bardzo możliwe, że roczna norma śniegu zostanie osiągnięta.
Ostatnie śnieżyce, które przeszły nad Moskwą, spowodowały wiele problemów na drogach i lotniskach. Między wtorkiem a środą na stolicę Rosji spadło 32 cm białego puchu. Jedna osoba zginęła w wypadku, natomiast 50 lotów z Międzynarodowego Lotniska w Moskwie się nie odbyło.
Jak poinformowował Biriukow, śnieg z ulic Moskwy usuwa codziennie 60 tysięcy ludzi, pracujących dzień i noc.

2. Wydarzenie znane jako „acqua alta” powróciło w tym miesiącu do włoskiej Wenecji, wywołując rozległe powodzie w obniżonych obszarach miasta – donosi krajowa agencja ANSA.it. „Acqua alta”, co w języku polskim oznacza: „wysoką wodę” jest wywoływana dzięki kombinacji przepływów i silnego wiatru zwanego scirocco, który dmucha na obszarze całego Basenu Morza Śródziemnego. W tym roku poziom wody osiągał średnio 1,14 metrów, w dużej mierze wpływając na Piazza San Marco, znany również jako Plac Świętego Marka. Choć życie w mieście, skłonnym do powodzi brzmi jak przekleństwo, dla wielu woda na ulicach Wenecji jest czymś zupełnie normalnym. Jak informuje strona internetowa urzędu, wody powodziowe mają tendencję do utrzymywania się na ulicach miasta przez kilka godzin, a podwyższone chodniki są ustawione w taki sposób, aby pomóc uniknąć konieczności przechodzenia pieszych przez wodę. Pomimo podtopień autobusy w mieście są przystosowane do takich warunków, a sklepy pozostają otwarte. Mieszkańcy Wenecji są powiadomieni o powodziach związanych z aqua alta przez telefon bądź wiadomość SMS, ale jeśli oczekuje się, że sytuacja będzie w szczególności tragiczna, zawyją syreny – donosi firma wycieczkowa Walks of Italy. Acqua alta występuje przede wszystkim jesienią i zimą, najczęściej w listopadzie i grudniu.

3. Po wyjątkowo ciepłej jak do tej pory zimie we Francji, od piątku w północnej, wschodniej i środkowej części kraju sypie śnieg, z temperatura spadła poniżej zera. Biało zrobiło się m.in. na drogach, przez dochodzi do wielu wypadków – donosi agencja ENEX.
Meteo France, francuski serwis pogodowy, wprowadził w piątek pomarańczowy alert dla departamentów takich jak: Meurthe-et-Moselle, Moselle i Bas-Rhin – oraz we wschodnich regionach na północnym wschodzie kraju.
Podobne alerty przed śniegiem i lodem obowiązywały w ośmiu departamentach w regionie: Ain, Doubs, Isere, Jura, Loire, Meuse, Rhone i Vosges.
Pomarańczowy alert to drugie w trzystopniowej skali kolorów ostrzeżenie przed groźnymi zjawiskami meteorologicznymi. Zielony – oznacza brak zagrożenia, a czerwony – najwyższy trzeci alert.
Do sobotniego poranka w północnych i wschodnich regionach Francji spadło 15 cm świeżego śniegu. Biało zrobiło się również w Burgundii
. Agencja AFP poinformowała o poważnych problemach komunikacyjnych, tworzyły się gigantyczne korki, policja wezwała kierowców do rozwagi na drogach.
Pierwszy w tym sezonie śnieg spadł w nocy na północnym zachodzie. Choć śniegu było niewiele, śliskie nawierzchnie sprawiły wiele kłopotów dla zmotoryzowanych, którzy z powodu ciepłej zimy nie zmienili opon na zimowych.
Meteorolodzy ostrzegają, że zimowe warunki we Francji utrzymają się w weekend. Śnieg spadnie nawet w Paryżu, gdzie tej zimy nie należał do częstych zjawisk.
Opadom śniegu w najbliższych dniach towarzyszyć będą ujemne temperatury, na wschodzie do połowy przyszłego tygodnia słupki rtęci mogą się obniżać poniżej -10 stopni.

„To będzie prawdziwy zimowy epizod, ale nie potrwa zbyt długo” – mówi meteorolog Meteo France. „To oznacza nagłe zmiany temperatury w porównaniu do ostatnich miesięcy. Ludzie mogą być zaskoczeni” – zaznacza.

4. Śnieg spadł nie tylko w Polsce. Jeszcze mocniej sypało na Ukrainie i Białorusi, gdzie meteorolodzy ogłosili najwyższy czerwony alert. W wielu miejscowościach zabrakło prądu, natomiast wiele wsi zostało odciętych od świata – informuje RIA Novosti.
Z powodu utrzymującej się złej pogody na Ukrainie w sobotę przed południem 81 miejscowości zostało pozbawionych prądu elektrycznego. Jak informuje rzecznik prasowy Państwowej Służby Sytuacji Nadzwyczajnych Ukrainy śnieżyce ograniczyły również ruch samochodów ciężarowych na drogach, natomiast wiele osobówek na śliskich nawierzchniach wpadło do rowów.
Przyczyną awarii energetycznych są intensywne opady mokrego śniegu połączone z silnym huraganowym wiatrem. Prądu nie mieli mieszkańcy sześciu miejscowości w regionie Odessa i Czerkasy, 16 w regionie Zakarpacia, i 45 w rejonie Kijowa. Przywrócenia zasilania może jednak potrwać do niedzieli, ponieważ awarie są stosunkowo rozległe. W Kijowie śnieg przestał padać, a na drogi wyruszyło 200 sztuk sprzętu do odśnieżania.
Mieszkańcy Białorusi jeszcze nie posprzątali po burzy śnieżnej „Danielle”, która przeszła nad krajem kilka dni temu, a w sobotę znów pojawiły się kłopoty. Od ostatniej nocy na Brześć oraz region Homel spadło ponad 10 cm białego puchu, ale w kraju śnieżyło przez całą sobotę. Do odśnieżania zaangażowano 46 tys. osób, którzy posiłkują się 5 tys. sztuk ciężkiego sprzętu. W środkowej i południowej części kraju drogi są miejscami nieprzejezdne, ponieważ zaspy sięgają 50 cm. Kilka miejscowości zostało odciętych od świata.

W ostatni wtorek na Białorusi prądu nie było w 800 miejscowościach. Ciężki śnieg pozrywał linie energetyczne; w sobotę – czwarty dzień z rzędu – prądu nie było w rejonie Mińska.

POLSKA:
1. Zima w Polsce uderzyła, ale nie wszędzie. To wszystko dzięki potężnemu wyżowi rozciągającymi się nad wschodnim Atlantykiem, który sięga aż Półwyspu Iberyjskiemu. Kolejne układy antycyklonalne znajdują się daleko nad Rosją. Pomiędzy wyżami ulokowały się niże z frontami atmosferyczny. Jeden z nich, który w sobotę znalazł się na południu Białorusi, przynosi jeszcze opady na wschodzie i południu, z kolei nad Polskę zachodnią wpływ ma front związany z niżem duńskim. Reszta kraju jest w zasięgu klina wyżowego. Z północy płynie zimne powietrze pochodzenia arktycznego.
W sobotę przed południem na południu Podlasia, wschodzie i południu Mazowsza i Małopolski, w woj. świętokrzyskim, na Lubelszczyźnie, Podkarpaciu i Lubelszczyźnie jest pochmurno z opadami śniegu, miejscami o natężeniu umiarkowanym. Sporo chmur jest również na wybrzeżu i krańcach zachodnich i lokalnie także prószy przelotny śnieg. Na pozostałym obszarze zdecydowana poprawa pogody – pojawia się sporo słońca i nie pada.
Po południu śnieg zaczyna zanikać również na krańcach wschodnich, za to więcej chmur i opadów pojawia się na wybrzeżu i na zachodzie. Poza tym zdecydowanie więcej rozpogodzeń, lokalnie na Podlasiu, Mazowszu, w Małopolsce oraz na Śląsku zrobi się wręcz słonecznie.
Największy mróz notuje się w północno-wschodnich regionach naszego kraju, czyli na Warmii, Podlasiu i północnym Mazowszu, od -9 do -7 stopni. Na pozostałym obszarze w granicach -5/-3 stopni, tylko na wybrzeżu i krańcach zachodnich od -2 do 0.
Wiatr na zachodzie słaby, na pozostałym obszarze umiarkowany, początkowo na wschodzie dość silny, w porywach do 50 km/h, powodujący zawieje i zamiecie śnieżne, północno-zachodni.

2. W nocy wzdłuż wybrzeża wskutek napływu zimnego powietrza arktycznego nad ciepłym zbiornikiem wodnym powstaje tzw. „efekt jeziora”, gdzie występują intensywne opady śniegu, miejscami spada 5-10 cm białego puchu. Lokalnie prószy, ale niezbyt intensywnie, na zachodzie, na Warmii (tylko na Żuławach mocniej), a nad ranem również w centrum. Na wschodzie i południu noc pogodna, ale bardzo mroźno. Temperatura minimalna od -17/-14 stopni na wschodzie i w rejonach podgórskich, od -10 do -5 stopni w głębi kraju do -2/-1 stopnia nad morzem i Pomorzu Zachodnim. Wiatr słaby i umiarkowany, z północy.

NIEDZIELA, 17 STYCZNIA 2016 ROKU
ŚWIAT:
1. Kilka dni burz pyłowych, znanych jako habbobs, odnotowano w prowincji Free State w Republice Południowej Afryki. Zdaniem meteorologów to efekty ostatniej wielotygodniowej suszy i fal upałów wywołanych zjawiskiem El Nino. Ogromne chmury pyłu wysokie na wiele dziesiątek, a nawet setek metrów, pochowały wiele miejscowości w jasny odcień czerwieni. Widzialność została zmniejszona, a podróżowanie samochodem w takich warunkach stało się niezwykle trudne. Jak donosi News24.com Free State doświadcza w ostatnich tygodniach wyjątkowo suchego i gorącego lata, ale silne wiatry, które odpowiadają za potężne burze piaskowe, nie są typowe dla tej pory roku. Miejscowi obwiniają gorącą, suchą pogodę i wysokie ryzyko pożarowe El Nino, czyli anomalię występującą w tropikalnej części Pacyfiku, która zmienia przebieg wzorców pogody na całym świecie. W RPA zawsze przynosi wysokie temperatury i długotrwałe susze. Na tym obszarze burze piaskowe wraz z silnymi wiatrami zwykle dają się we znaki od sierpnia do listopada.

2. Instytucja obrony cywilnej brazylijskiego stanu Parana Defesa Civil do Paraná poinformowała, że ulewne deszcze, które wystąpiły nad krajem między 09 a 12 stycznia, spowodowały powodzie w 49 gminach w kraju oraz osuwiska w pięciu innych. Według najnowszych danych intensywne opady i burze dotknęły ponad 150 tys. ludzi, a mieszkańców 2 tys. domów trzeba było ewakuować. Pięć osób zostało rannych, a jedna zaginęła.
Defesa Civil do Paraná informuje, że 74 domy zostały całkowicie zniszczone, pozostawiając 1980 osób bez dachu nad głową. Ponad 10 tys. budynków uległo uszkodzeniu. Osuwisko, do jakiego doszło w Campo Largo dotyczy 405 osób. Podobne incydenty odnotowano również w Campina Grande do Sul, Fazenda Rio Grande, Santana do Itararé i Ponta Grossa.
Gminy Arapongas, Rolandia i Londrina, leżące w zasięgu kilku kilometrów od siebie, są jednymi z najbardziej dotkniętych obszarów. Ponad 90.000 osób zostało dotkniętych przez pogodę w gminie Arapongas w pobliżu miasta Londrina, w północnej części stanu Paraná. W Rolandii trzeba było ewakuować ponad tysiąc osób, ponieważ rzeka przepływająca przez gminę groziła wylaniem. Ponad 1700 ludzi zostało dotkniętych powodziami w Londrina; 337 domów zostało zniszczonych, a 50 osób ewakuowano w bezpieczne miejsca.
Gmina Londrina zarejestrowała opad rzędu 180 mm między 11 a 12 stycznia. Dzień wcześniej spadło 91 mm.
Miasto znajduje się w pobliżu rzeki Tibagi, będącej dopływem Paranapanemy, która wpada z kolei do Parany. Ta ostatnia zalała rozległe obszary Paragwaju i Argentyny pod koniec grudnia 2015 roku. Obfite opady w Londinie oraz w rejonie Parany nie wróży nic dobrego dla tych, którzy cierpią z powodu ostatnich powodzi.
Carlos Alberto „Beto” Richa, gubernator Paraná, odwiedził w piątek regiony dotknięte katastrofalnymi powodziami, by ocenić zniszczenia dokonane przez żywioł, w tym zawalony szeroki most Rio Parapó pomiędzy Iguaraçu a Maringá.
Powodzie zniszczyły również wiele dróg, przez co wiele miejscowości zostało odciętych od świata.

3. Bardzo wilgotny układ niskiego ciśnienia przyniósł w ciągu ostatniej doby intensywne opady śniegu w Bułgarii i Rumunii. W rezultacie doszło do gigantycznego paraliżu komunikacyjnego, a setki miejscowości zostało odciętych od świata. Gdzieniegdzie zaspy osiągają wysokość 1 metra, utrudniając ruch kolejowy. Blisko 180 tys. ludzi nie ma dostępu do energii elektrycznej.
Najgorsza sytuacja panuje w południowej i południowo-wschodniej części Bułgarii, na obszarze obwodów: Smolan, (Kyrdżali i Chaskowo, gdzie meteorolodzy ogłosili czerwony najwyższy w trzystopniowej skali kolorów alarm pogodowy. Z kolei w trzynastu regionach w środkowej i północnej części kraju obowiązuje pomarańczowy alert.
Śnieżyce sprawiły, że sytuacja na drogach jest bardzo trudna. Na drogi wyjechało ponad 25 tys. sztuk sprzętu do odśnieżania. Choć większość krajowych dróg jest przejezdna, lokalne pozostają zasypane, przez co setki miejscowości zostało odciętych od świata. Wprowadzono także zakaz poruszania się samochodów ciężarowych o wadze powyżej 12 ton.
Na przełęczach górskich pojazdy muszą być obowiązkowo wyposażone w łańcuchy na koła. W Petrochanie – jednej z przełęczy górskich, łączących północną i południową część kraju – spadła lawina i przełęcz została zamknięta.
Zdecydowanie gorsza sytuacja ma miejsce na kolei. Z powodu dużego śniegu w połowie drogi utknął pociąg udający się z Warny do Sofii. Trwa akcja ratownicza uwięzionych pasażerów. Władze spółki kolejowej poinformowały, że utrzymujące się opady śniegu we wschodniej i południowej Bułgarii sprawią, że możliwe są dalsze utrudnienia.
Mokry śnieg spowodował również wiele poważnych awarii energetycznych. Co najmniej 1000 bułgarskich miejscowości, zwłaszcza na północnym wschodzie kraju w naddunajskich miastach Ruse i Silistra nie ma prądu. W usuwaniu skutków burzy śnieżnej udział bierze co najmniej 900 ekip. Podkreślają jednak, że awarie są duże, a prądu nie uda się dziś przywrócić do połowy odbiorców.
Śnieg zasypał także Sofię. Choć drogi są przejezdne, to chodniki pozostają zasypane 40-centymetrową warstwą białego puchu.
„To jest wielki dramat. Zima znów wszystkich zaskoczyła. Nie można przejść na drugą stronę chodnika. Nikt nie kwapi się, by wziąć łopatę i odgarnąć śnieg” – mówiła lokalnej stacji telewizyjnej jedna z mieszkanek Sofii. W niektórych dzielnicach bułgarskiej stolicy ruch utrudniają także połamane przez ciężki śnieg konary drzew.
Burze śnieżne przeszły także nad Rumunią. Najgorsza sytuacja ma miejsce na wschodzie kraju, gdzie 40 tys. ludzi, zwłaszcza w okolicach Bukaresztu
. Śnieg z dróg próbują usuwać drogowcy, ale ich praca okazuje się bezskuteczna, bowiem śnieg wciąż jest nawiewany. Z kolei w miejscowości Constanta u wybrzeży Morza Czarnego z powodu szalejącego sztormu zawieszono kursowanie promów.

POLSKA:
1. Zimne powietrze arktyczne spłynęło w ostatnich godzinach nad Morze Śródziemne, co doprowadziło do powstania wilgotnego rozległego niżu nad Bałkanami. Ten przyniesie na południowym wschodzie Europy w najbliższych godzinach potężne śnieżyce, a biało może się zrobić w takich krajach jak: Włochy, Grecja, a nawet w północnej Afryce! Płytsze niże znajdują się nad Rosją i środkową Skandynawią, ale dla nas ważniejszy jest teraz obszerny wyż rozciągający się od wybrzeża Grenlandii i Północnego Atlantyku po całą Europę Zachodnią. Swoim klinem sięga po Polskę, gwarantując nam poprawę pogody, ale z północy sprowadza jednocześnie zimne powietrze pochodzenia arktycznego.
Dzisiaj od rana do wieczora pogodę mamy dość urozmaiconą. Zachmurzenie w pierwszej części dnia było na ogół spore, choć od czasu do czasu, zwłaszcza na południowym zachodzie i północnym wschodzie, przejaśniało się. Głównie na zachodzie i wybrzeżu wystąpiły słabe opady śniegu, nad morzem nieco większe.
Po południu zachmurzenie było umiarkowane i duże. Lokalnie słabo prószył śnieg. Najwięcej chwil ze słońcem było głównie na południu naszego kraju.
Niedziela jest zimna. W najcieplejszym momencie dnia słupki rtęci wskazywały od -8/-6 stopni na wschodzie i północnym wschodzie, -5/-3 stopnie w pasie od wybrzeża Gdańskiego, przez Kujawy, centrum po Małopolskę i Górny Śląsk do -2-0 stopni na zachodzie i wybrzeżu. Wiatr słaby, na ogół z kierunków północnych.

2. W nocy na ogół będzie pochmurno z przejaśnieniami, a na północy naszego kraju również rozpogodzeniami. Lokalnie słabe opady śniegu. Kolejna noc z dużym mrozem, temperatura minimalna od -15/-12 stopni na północy (za wyjątkiem regionów nadmorskich), -8/-6 stopni na wschodzie, w Małopolsce i w centrum do -5/-3 stopni w Wielkopolsce, na Ziemi Lubuskiej i Dolnym Śląsku. Wiatr słaby i umiarkowany, północny i zachodni.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz