Przejdź do treści
Atrakcje astronomiczne na niebie w czerwcu 2025 roku.

Czerwiec przynosi najdłuższe dni spośród całego roku, zatem mamy w tym miesiącu najmniejszą ilość czasu dla obserwacji wszelkich zjawisk i atrakcji astronomicznych. Do tego w Polsce północnej i środkowej nie robi się dostatecznie ciemno nawet w środku nocy. Niemniej i tak warto zwrócić uwagę na to, co będzie widoczne na czerwcowym niebie.

Do przesilenia letniego, czyli do dnia 21 czerwca do godz. 4:41 czasu polskiego, dzień będzie się jeszcze wydłużał, choć już niewiele. 1. czerwca w Warszawie Słońce wzeszło o godz. 04:21, a zaszło o godz. 20:47. 21. czerwca, czyli w najdłuższym dniu w roku, nasza dzienna gwiazda w stolicy wzejdzie już o godz. 04:13, a jej zachód nastąpi o godz. 21:02. Czyli dzień w Warszawie wydłuży się jeszcze o 23 minuty. Po przesileniu letnim noc zacznie się wydłużać, ale w pierwszych tygodniach będzie to proces bardzo powolny. 30. czerwca Słońce w Warszawie wzejdzie o godz. 04:17, a zajdzie o godz. 21:02, czyli dzień skróci się tylko o 4 minuty.
Jeżeli chodzi o kolejność faz Księżyca w czerwcu, to wyglądają one następująco: pierwsza kwadra miała miejsce 3 czerwca o godzinie 05:41, pełnia przypadnie na 11 czerwca o godz. 09:46, ostatnią kwadrę ujrzymy 18 czerwca o godz. 21:20, a nów nastąpi 25 czerwca o godzinie 12:33.
Wzrośnie również wysokość Słońca. 1 czerwca Słońce w momencie tzw. południa słonecznego, a więc przed godz. 13:00 w Warszawie osiągało 60 stopni. W pierwszym dniu lata wzniesie się na wysokość ponad 61 stopni.

Co do planet – Merkury jest aktualnie w trakcie jednego ze swoich doskonałych późnowiosennych / wczesnoletnich zjawisk na wieczornym niebie. Planeta pojawi się w drugim tygodniu czerwca, ale bardzo nisko na północno-zachodnim niebie o zmierzchu. Prawdopodobnie będzie można ją znaleźć dopiero długo po zachodzie Słońca. Nie stanowi to problemu, ponieważ przez całą drugą połowę czerwca Markury zachodzi dopiero 90 minut lub później po naszej dziennej gwieździe. Około godziny po zachodzie Słońca, 21 czerwca, należy spojrzeć nisko w kierunku zachodnio-północno-zachodniego horyzontu w poszukiwaniu Merkurego o zerowej magnitudzie.

Wenus wschodzi w tym miesiącu około 2,5 godziny przed Słońcem i osiąga dziś największą elongację zachodnią (46 stopni na zachód od Słońca), ale co ciekawe, nie znajdzie się najwyżej o świcie dla obserwatorów na średnich i północnych szerokościach geograficznych aż do początku sierpnia. Na godzinę przed wschodem naszej gwiazdy na początku czerwca znajdzie się się około 10 stopni nad wschodnim horyzontem, zanim niebo dostatecznie się rozjaśni, choć pod koniec miesiąca wzrośnie do 20 stopni.

Z punktu widzenia geometrii, planeta powinna teraz wyglądać na oświetloną w połowie, ale w teleskopie może tak wyglądać dopiero kilka dni później. Efekt ten został po raz pierwszy zauważony przez niemieckiego amatora Johanna Schrötera. Oświetlenie będzie się zmniejszało do końca czerwca; w ostatnim dniu tego miesiąca będzie można zobaczyć tylko 25 proc. tarczy naszego sąsiada.

Mars zwraca na siebie uwagę na zachodzie po zmierzchu, tworząc w godzinach wieczornych uderzającą „podwójną gwiazdę” z Regulusem. Planeta jest tylko odrobinę ciemniejsza od gwiazdy, ale ich bliskość intensyfikuje pomarańczowo-żółty kolor Marsa i niebiesko-biały Regulusa. Czerwona Planeta w okresie od 8 do 25 czerwca będzie świeciła w odległości 5 stopni od niego. Koniunkcja i appulse (najmniejsza separacja) mają miejsce 17 czerwca, kiedy Mars przesuwa się 0,75 stopnia na północ od Regulusa.

Następnie Mars przesuwa się około 0,5 stopnia dziennie w lewą górną część gwiazdy. W godzinach wieczornych 29 czerwca, kiedy zapadnie noc, należy zwrócić uwagę na szeroki, przybywający półksiężyc wiszący około jednej czwartej drogi na zachodnim niebie, a niecałe pół stopnia nad nim znajdzie się Mars. W małym teleskopie planeta wygląda niewiele więcej niż sama gwiazda; wydaje się niewiele większa od Urana.

Jowisz znajdzie się w koniunkcji ze Słońcem w dniu 24 czerwca i zmieni się z obiektu wieczornego w poranny, choć ze względu na bliskość blasku słonecznego, prawdopodobnie nie będzie można go dostrzec o świcie aż do drugiego tygodnia lipca.

Saturn wygląda jak spokojna żółto-biała „gwiazda” świecąca około 5 stopni na prawo od Księżyca nad ranem, obecnie umieszczona poniżej słabego kręgu gwiazd Ryb. Wschodzi około 2:30 lokalnego czasu letniego na początku czerwca, ale czas ten przesuwa się do ok. 00:30 pod koniec miesiąca.

Wkrótce za nią podąża znacznie bardziej wysunięta na południe gwiazda Fomalhaut, która zaskakująco prawie dorównuje Saturnowi pod względem jasności. Powód, dla którego Saturn jest nieco słabszy (magnitudo +1,1), najlepiej widać w teleskopie, gdy planeta jest dość wysoko przed świtem. Potężne pierścienie są teraz ledwo nachylone w kierunku Ziemi przy nachyleniu zaledwie około 3,5 stopnia i dostarczają bardzo mało odbitego światła. Uran i Neptun znajdują się zbyt blisko Słońca, dlatego nie będą widoczne.

Pierwszym dużym zdarzeniem na nocnym niebie w tym miesiącu będzie ostatnia pełnia astronomicznej wiosny, kiedy w nocy z 10 na 11 czerwca wzejdzie Truskawkowy Księżyc. Określenie „Truskawkowy Księżyc” była używana przez rdzenne amerykańskie plemiona Algonquian zamieszkujące północno-wschodnie Stany Zjednoczone, a także ludy Ojibwe, Dakota i Lakota, aby zaznaczyć dojrzewanie czerwcowych truskawek, które są gotowe do zbioru. Inne przydomki czerwcowej pełni księżyca to Zielony Kukurydziany Księżyc, Kwitnący Księżyc i Wylęgający się Księżyc.

21 czerwca w sobotę o godz. 4:42 nastąpi przesilenie letnie. Przesilenie czerwcowe to moment, w którym promienie słoneczne są najbardziej skupione na półkuli północnej, wyznaczając początek lata na obszarach położonych na północ od równika. Rezultatem jest najdłuższy dzień i najkrótsza noc w całym roku. Na półkuli południowej przesilenie oznacza początek astronomicznej zimy.

Na początku miesiąca rozpoczął się również sezon na obserwacje tzw. „obłoków srebrzystych”, czyli najwyższych chmur na Ziemi. Tworzą się one wysoko w atmosferze, na wysokości około 75-85 kilometrów. Ich cudowny wygląd to rezultat oświetlenia przez płytko znajdujące się Słońce. W Polsce pierwsze z nich pojawiają się zwykle w drugiej połowie czerwca, ale w niedzielę wieczorem można było je już zaobserwować z terenów Warszawy.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.Akceptuję Odrzucić Więcej Polityka prywatności & Cookies