Przejdź do treści
Atrakcje astronomiczne na niebie w lipcu 2025 roku.

Dwa tygodnie temu mieliśmy przesilenie letnie, a to oznacza, że w lipcu dni są jeszcze bardzo długie, natomiast przez większość miesiąca w Polsce panują tzw. białe noce astronomiczne, które utrudniają dostrzeżenie tego, co dzieje się na niebie nad naszymi głowami. Pomimo tego, w lipcu nie zabraknie ciekawostek i atrakcji astronomicznych.

Wkrótce dnia będzie nam powoli ubywać, chociaż proces ten będzie postępował jeszcze dość wolno – o około 1-2 minuty na dobę w pierwszej połowie miesiąca, a w drugiej o 3 minuty. W Warszawie 1 lipca Słońce wzeszło o godzinie 04:17, a zaszło o godz. 21:02. W ostatnim dniu tego miesiąca dzień w stolicy rozpocznie się o godz. 04:52, a zakończy się o godz. 20:32. Zatem w ciągu miesiąca ubędzie nam jedna godzina i 5 minut dnia na rzecz nocy.

3 lipca o 21:54 czasu polskiego Słońce znajdowało się najdalej od Ziemi – dystans ten wyniósł 152,089 mln km. Najbliższa odległość gwiazdy od Ziemi miała miejsce w tym roku 4 stycznia, gdzie dystans obu ciał wyniósł 147 103 mln km. Dla zwykłego Ziemianina zmiana między aphelium a peryhelium (czyli w momencie, gdy planeta znajduje się odpowiednio najdalej i najbliżej Słońca) jest niewidoczna; średnica tarczki różni się o 1 minutę wobec 32 minut, które zajmuje Słońce na niebie.

Kolejność faz Księżyca w lipcu wygląda następująco: pierwsza kwadra miała miejsce 2 lipca o godzinie 21:30 czasu polskiego; do pełni dojdzie 10 lipca o godz. 22:38, ostatnią kwadrę dostrzeżemy 18 lipca o godz. 02:39, a nów 24 lipca o godz. 21:12.

Czas na planety. 4 lipca Merkury osiągnie swoją największą elongację, 26 stopni na wschód od Słońca. Z szerokości geograficznej 40 stopni na północ, czyli m.in. nad Polską, pierwsza planeta Układu Słonecznego, o jasności +0,6 magnitudo, znajduje się nisko na zachodnim-północnym zachodnim horyzoncie i zachodzi o zmierzchu około 1,5 godziny po zachodzie Słońca, a od 12 lipca zachód nastąpi około godzinę godzinę po Słońcu. Zmniejszy się też jasność planety – do +1,2 magnitudo. Pod koniec miesiąca planeta nie będzie widoczna – 31 lipca Merkury przejdzie przez koniunkcję dolną – między Słońcem a Ziemią – i w sierpniu pojawi się na porannym niebie.

Wenus, najbardziej promienna z planet, w lipcu i sierpniu „wisi” prawie w tym samym miejscu nad horyzontem o świcie, gdy gwiazdy tła przesuwają się za nią w górę. Pomimo tego, że jest bliżej Słońca pod względem separacji kątowej w porównaniu do czerwca, w tym miesiącu ekliptyka jest nachylona pod bardziej stromym kątem do horyzontu, co sprawia, że Wenus pojawia się na większej wysokości. Do sierpnia wschodzić będzie od 2,5 do 3 godzin przed wschodem Słońca. Rankiem 21 lipca, około 1,5 godziny przed rozpoczęciem dnia, warto spojrzeć nisko na wschodni-północno-wschodni horyzont, gdzie znajdzie się smukły słabnący półksiężyc, a około 8 stopni pod nim będzie świeciła Wenus. W pobliżu znajdzie się również jasna pomarańczowa gwiazda Aldebaran w Byku; trio utworzy szeroki trójkąt równoramienny.

Mars o magnitudzie +1,6 znajduje się w grupie obiektów drugiej magnitudy. Wieczorem 28 lipca, około 1,5 godziny po zachodzie Słońca, należy spojrzeć bardzo nisko w kierunku zachodnio-południowo-zachodnim. Wówczas będzie można ujrzeć żółto-pomarańczową planetę znajdującą się około 3,5 stopnia na prawo od przybywającego półksiężyca.

Jowisz ostatecznie wyłania się z blasku wschodzącego Słońca w trzecim tygodniu lipca. Wtedy warto poszukać palnetę bardzo nisko na wschodzie i północnym wschodzie około 45 minut przed wschodem Słońca. Rankiem 23 lipca należy spojrzeć około 5 stopni w lewo, aby dostrzec również słabnący półksiężyc (oświetlony w zaledwie 2%). Lornetka okaże się przydatna w tej obserwacji. Wznoszący się Jowisz zbliża się do opadającej Wenus wraz z końcem lipca.

Znacznie lepsze warunki panują do obserwacji Saturna. Szósta planeta, licząc od Słońca, na początku miesiąca wschodzi dokładnie na wschodzie ok. godziny 00:30 czasu lokalnego, ale pod koniec miesiąca nastąpi to już o dwie godziny wcześniej. Najlepiej obserwować planetę teleskopowo przed i podczas porannego zmierzchu, gdy znajduje się znacznie wyżej na południu. Saturn będzie świecił w Rybach, w lewym dolnym rogu małego, niewyraźnego układu gwiazd znanego jako Circlet i dużego, jasnego Wielkiego Kwadratu Pegaza. Co więcej, w lipcu zobaczymy słynne pierścienie Saturna nachylone w kierunku Ziemi pod maksymalnym nachyleniem w 2025 roku, wynoszącym zaledwie 3,5 stopnia. W godzinach przedpołudniowych 16 lipca Saturn pojawi się jako jasna żółtawo-biała „gwiazda” zaledwie kilka stopni poniżej Księżyca.

Lipiec to nie tylko gwiazdy i planety widoczne na niebie. W tym miesiącu pojawi się jeszcze kilka innych atrakcji, na które warto zwrócić swoją uwagę. Pierwsza pełnia astronomicznego lata nastąpi w czwartek, 10 lipca. To księżycowe wydarzenie, znane jako Grzmiący Księżyc, będzie widoczne w dużej części świata. Nazwa „Grzmiący Księżyc” pochodzi od częstych burz, które w lipcu nawiedzają Amerykę Północną. Jest on również nazywany Księżycem Koźlim, ponieważ poroże jeleni gwałtownie rośnie przed jesiennym rykowiskiem. W tym dniu Księżyc w pełni wzejdzie na południowo-wschodnim niebie dokładnie o zmroku. Księżyc będzie świecił jasno przez całą noc, zanim schowa się na południowym zachodzie w pobliżu świtu.

Lipiec ma jedne z najkrótszych nocy w całym roku na północ od równika, ale chociaż może to powodować słabe warunki do obserwacji gwiazd, obserwatorzy nieba z niecierpliwością czekają na letnie noce, by zobaczyć niesamowite widoki Drogi Mlecznej. Latem nocna strona Ziemi zwrócona jest w stronę jądra galaktyki, dzięki czemu Droga Mleczna staje się bardziej wyrazista niż o jakiejkolwiek innej porze roku. Warto zaplanować obserwacje gwiazd w okolicach nowiu Księżyca w dniu 24 lipca i udać się w tym celu w ciemne miejsce z dala od miejskich świateł, gdyż zanieczyszczenie światłem z łatwością niweluje słaby blask galaktyki.

Astronomiczny podwójny rój rozświetli niebo w nocy z wtorku na środę (29/30 lipca), kiedy dwa pokazy meteorów osiągną szczyt w tym samym czasie: Południowe Delta Akwarydy i Alfa Kaprikornidy – podało Amerykańskie Towarzystwo Meteorów (AMS). Oba te zjawiska dadzą łącznie 20-30 meteorów na godzinę, w tym szansę na niezwykle jasne meteory znane jako „kule ognia”. Chociaż oba deszcze będą najlepiej widoczne 30 lipca nad ranem, AMS twierdzi, że roje będą aktywne przez około tydzień, dzięki czemu każda noc pod koniec lipca i na początku sierpnia będzie dobrym czasem, aby wyjść na zewnątrz i poszukać spadających gwiazd. W dodatku od 19 lipca będzie można podziwiać pierwsze roje Perseidów, których szczyt przypadnie na noc z 12 na 13 sierpnia.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.Akceptuję Odrzucić Więcej Polityka prywatności & Cookies