W maju Wenus przez cały miesiąc widoczna jest praktycznie na tej samej wysokości, umiarkowanie nisko na północnym zachodzie podczas wieczornego zmierzchu. Świeci z olśniewającą jasnością -4,0, ale przez teleskop nie prezentuje jeszcze nic szczególnie interesującego. Nadal ma kształt niewielkiego półksiężyca; w połowie miesiąca będzie oświetlona w 84 proc. 18 maja, prawie dwa dni po nowiu, niewielki smukły sierp Księżyca, oświetlony w 7 proc., znajdzie się ok. 2,5 stopnia na prawo od Wenus.

Z kolei Mars już piąty miesiąc z rzędu pozostaje nisko nad horyzontem w porannym świcie. Gdy niebo się rozjaśnia, warto wypatrywać go nieco na lewo od wschodu. O poranku 14 maja chudy sierp Księżyca oświetlony w 8 proc. (w fazie ubywającej) znajdzie się około 7 stopni na górę i na prawo od Czerwonej Planety. Przy jasności +1,2 Mars może być trudny do dostrzeżenia w jasnym świcie, ale tego ranka, z pomocą Księżyca, lornetka może okazać się przydatna do jego obserwacji, zwłaszcza na szerokościach geograficznych powyżej 35 stopni północnej szerokości geograficznej.

Gdy zapadnie zmrok Jowisz świeci mniej więcej w jednej trzeciej odległości od zachodniego horyzontu do punktu bezpośrednio nad głową. To już ostatni miesiąc (do września), w którym ta największa z planet znajduje się wystarczająco wysoko na ciemnym niebie, by umożliwić wyraźne obserwacje jej wzorów chmur i czterech dużych księżyców przez teleskop. Na początku miesiąca zachód największej planety Układu Słonecznego przypadnie krótko po północy, pod koniec zachód następować będzie o około godzinę wcześniej.

Saturn, czający się na granicy konstelacji Wieloryba i Ryb, pojawia się na wschodzie wraz z nadejściem porannego świtu. Pomocnym w znalezieniu planety może się okazać Księżyc w dniu 13. maja w godzinach wczesno porannych. Wówczas Planetę z Pierścieniami będzie można dostrzec około sześciu stopni na lewo i nieco niżej od smukłego, ubywającego półksiężyca. Słynny układ pierścieni Saturna znów staje się widoczny, ale przed wschodem Słońca planeta znajduje się wciąż zbyt nisko, byśmy mogli ją obserwować bez drgań.

Przynajmniej w nadchodzących miesiącach i latach możemy spodziewać się pozytywnych zmian. Po 15 latach spędzonych na południowych deklinacjach, Saturn przesunął się teraz na północ przez równik niebieski, co oznacza, że w nadchodzących latach będziemy go obserwować na coraz wyższych wysokościach, kiedy będzie przecinał południk. Zarówno Uran, który 22 maja znajdzie się w koniunkcji ze Słońcem oraz Neptun pozostający po kwietniowej koniunkcji zbyt blisko Słońca, pozostaną w tym miesiącu niewidoczne.