Aktualności Pogoda

Atrakcje astronomiczne na niebie w maju 2026 roku.

Atrakcje astronomiczne na niebie w maju 2026 roku.

W maju ze względu na coraz krótsze noce, trwające zaledwie 8-9 godz., ale także z uwagi na fakt, ze rozpoczyna się sezon tzw. „białych nocy astronomicznych”, czyli momentu, kiedy Słońce chowa się płytko, nie przekraczając 18 stopni poniżej linii horyzontu, warunki do podziwiania nocnego nieba ulegają pogorszeniu. Dodatkowo niebo północne i północno-zachodnie jest stosunkowo jasne nawet w szczycie nocy, głównie na północy kraju. Mimo to warto spojrzeć w niebo, bo ten miesiąc będzie obfitował w szereg całkiem ciekawych zjawisk, a dwie planety skradną show wieczornego nieboskłonu.

W maju dzień wciąż się wydłuża, ale im bliżej przesilenia letniego, tym tempo wydłużania się spowalnia. O ile 1 maja w Warszawie Słońce wzeszło o godz. 05:07 a zaszło o godz. 20:00, to w ostatnim dniu tego miesiąca dzień rozpocznie się w stolicy o godz. 04:21, a zakończy o godz. 20:46. Oznacza to, że w ciągu całego miesiąca dzień wydłuży się o 92 minuty (1 godzinę i 32 minuty). Jednak różnica między regionami północnymi a południowymi w długości trwania dnia sięga już 40-50 minut – na wybrzeżu Słońce zachodzi nawet o 20-30 minut później niż w stolicy, ale w Bieszczadach o 15-25 minut wcześniej.

Wysokość Słońca w Warszawie w momencie południa słonecznego zmienia się z 52 stopni na początku miesiąca do 59 stopni pod koniec.

Kolejność majowych faz Księżyca będzie następująca: pełnia miała miejsce 1 maja o godz. 19:24; ostatnia kwadra przypadnie na 9 maja o godz. 23:13, nów nastąpi 16 maja o godz. 22:03, a pierwsza kwadra czeka nas 23 maja o 13:12. Druga w tym miesiącu pełnia – zwana Błękitna Pełnią – ukaże się 31 maja o godz. 10:46.

Jeśli chodzi o planety to w maju będą dostępne niemal wszystkie nasze astronomiczne perełki Układu Słonecznego. Trzy z nich: Merkury, Wenus oraz Jowisz będą najlepiej widoczne. 14 maja Merkury znajdzie się w koniunkcji górnej. W rzeczywistości planeta zostanie zasłonięta przez tarczę Słońca, ale oczywiście zjawiska tego nie da się zaobserwować. Czy będzie można ją zobaczyć w ciągu tygodnia po koniunkcji? Już 22 maja, mając -1,4 magnitudo (tak jasna jak Syriusz), Merkury będzie znajdować się 10 stopni na wschód od Słońca i podąży za nim poniżej zachodniego horyzontu około 55 minut później.

Przy pomocy lornetki, około kwadrans po zachodzie Słońca, należy zaobserwować niebo nisko na południowym zachodzie. Do 25 maja Merkury o jasności -1,1 magnitudo powinien być łatwo dostrzegalny gołym okiem. Pod koniec maja, około 45 minut po zachodzie dziennej gwiazdy, bez trudno odnajdziemy „gwiazdkę” o ujemnej jasności znajdującą się bliżej zachodniego horyzontu, w odległości mniej więcej równej szerokości pięści przy wyciągniętej ręce. Szczyt widoczności Merkurego (dla mieszkańców miedzy 50 a 60 szerokości geograficznej północnej) oraz jego największe oddalenie od Słońca, przypadnie dopiero na okolice połowy czerwca.

W maju Wenus przez cały miesiąc widoczna jest praktycznie na tej samej wysokości, umiarkowanie nisko na północnym zachodzie podczas wieczornego zmierzchu. Świeci z olśniewającą jasnością -4,0, ale przez teleskop nie prezentuje jeszcze nic szczególnie interesującego. Nadal ma kształt niewielkiego półksiężyca; w połowie miesiąca będzie oświetlona w 84 proc. 18 maja, prawie dwa dni po nowiu, niewielki smukły sierp Księżyca, oświetlony w 7 proc., znajdzie się ok. 2,5 stopnia na prawo od Wenus.

Z kolei Mars już piąty miesiąc z rzędu pozostaje nisko nad horyzontem w porannym świcie. Gdy niebo się rozjaśnia, warto wypatrywać go nieco na lewo od wschodu. O poranku 14 maja chudy sierp Księżyca oświetlony w 8 proc. (w fazie ubywającej) znajdzie się około 7 stopni na górę i na prawo od Czerwonej Planety. Przy jasności +1,2 Mars może być trudny do dostrzeżenia w jasnym świcie, ale tego ranka, z pomocą Księżyca, lornetka może okazać się przydatna do jego obserwacji, zwłaszcza na szerokościach geograficznych powyżej 35 stopni północnej szerokości geograficznej.

Gdy zapadnie zmrok Jowisz świeci mniej więcej w jednej trzeciej odległości od zachodniego horyzontu do punktu bezpośrednio nad głową. To już ostatni miesiąc (do września), w którym ta największa z planet znajduje się wystarczająco wysoko na ciemnym niebie, by umożliwić wyraźne obserwacje jej wzorów chmur i czterech dużych księżyców przez teleskop. Na początku miesiąca zachód największej planety Układu Słonecznego przypadnie krótko po północy, pod koniec zachód następować będzie o około godzinę wcześniej.

Saturn, czający się na granicy konstelacji Wieloryba i Ryb, pojawia się na wschodzie wraz z nadejściem porannego świtu. Pomocnym w znalezieniu planety może się okazać Księżyc w dniu 13. maja w godzinach wczesno porannych. Wówczas Planetę z Pierścieniami będzie można dostrzec około sześciu stopni na lewo i nieco niżej od smukłego, ubywającego półksiężyca. Słynny układ pierścieni Saturna znów staje się widoczny, ale przed wschodem Słońca planeta znajduje się wciąż zbyt nisko, byśmy mogli ją obserwować bez drgań.

Przynajmniej w nadchodzących miesiącach i latach możemy spodziewać się pozytywnych zmian. Po 15 latach spędzonych na południowych deklinacjach, Saturn przesunął się teraz na północ przez równik niebieski, co oznacza, że w nadchodzących latach będziemy go obserwować na coraz wyższych wysokościach, kiedy będzie przecinał południk. Zarówno Uran, który 22 maja znajdzie się w koniunkcji ze Słońcem oraz Neptun pozostający po kwietniowej koniunkcji zbyt blisko Słońca, pozostaną w tym miesiącu niewidoczne.

Oprócz planet i koniunkcji w maju będzie można jeszcze obserwować parę innych ciekawych zjawisk. Spadające gwiazdy powrócą na nocne niebo z 5 na 6 maja, kiedy przypadnie szczyt aktywności roju Eta Akwarydów. Najlepsze warunki do obserwacji będą panowały w godzinach przed świtem. Deszcz meteorów będzie najsilniejszy na półkuli południowej, gdzie można zaobserwować nawet 60 meteorów na godzinę, ale mieszkańcy półkuli północnej również mogą liczyć nawet na 30 meteorów na godzinę przy ciemnym, czystym niebie. Deszcz meteorów Eta Akwarydów powstaje z odłamków komety Halleya. Po tym deszczu, kolejna duża burza meteorów osiągnie swój szczyt dopiero pod koniec lipca.

Maj zakończy się drugą pełnią Księżyca 31 maja, co spowoduje pojawienie się rzadkiego zjawiska zwanego „Niebieskim Księżycem”. Niebieski Księżyc ma miejsce, gdy w tym samym miesiącu kalendarzowym występują dwie pełnie księżyca i – wbrew nazwie – Księżyc w rzeczywistości wcale nie będzie wyglądał na niebieski. Ostatni raz dwie pełnie Księżyca miały miejsce w tym samym miesiącu w sierpniu 2023 roku – to kalendarzowy zbieg okoliczności, który powtórzy się dopiero w grudniu 2028 roku.

Od 12 maja rozpoczynają się tzw. białe noce astronomiczne – jest to moment, kiedy Słońce nie chowa się za horyzont głębiej niż 18 stopni. Każdej kolejnej nocy takich miejsc będzie coraz więcej – 18 maja rozpoczną się w Poznaniu, 20 maja w Warszawie, 21 maja w Łodzi, 25 maja we Wrocławiu, 27 maja w Krakowie, ale w Zakopanem i Bieszczadach dopiero na początku czerwca.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.