Przejdź do treści
Atrakcje astronomiczne na niebie w styczniu 2026 roku.

Znajdujemy się dwa tygodnie po zimowym przesileniu, a to oznacza, że dnia powoli przybywa. Pomimo tego w styczniu dni są bardzo krótkie, gwarantując nam wiele godzin – o ile pogoda będzie sprzyjać – możliwości do obserwacji atrakcji astronomicznych na niebie, których w tym miesiącu nie zabraknie.

W styczniu dzień wydłuża się o 1-2 minuty na dobę, proces ten nieco przyśpieszy w ostatniej dekadzie miesiąca. O ile w Nowy Rok w Warszawie, Słońce wzeszło o godzinie 07:47, a zaszło o godz. 15:31, to w ostatnim dniu miesiąca czyli 31 stycznia, dzień rozpocznie się o godz. 07:21, a zakończy o godz. 16:18. Oznacza to, że w ciągu całego miesiąca dzień wydłuży się o 73 minuty (godzinę i 13 minut).
W Warszawie każdego dnia Słońce będzie górowało na niebie coraz wyżej, ale będzie to proces jeszcze bardzo mało zauważalny. Wysokość naszej gwiazdy 1. stycznia w południe słoneczne wyniosła 14,8 stopnia, a w ostatnim dniu miesiąca podniesie się do 20,5 stopnia.

Kolejność styczniowych faz Księżyca jest następująca: pełnia będzie mieć miejsce dzisiaj 3 stycznia o godz. 11:03, ostatnia kwadra wystąpi 10 stycznia o godz. 16:49, nów nadejdzie 18 stycznia o godz. 20:53, a pierwszą kwadrę będzie można podziwiać 26 stycznia o godz. 05:48.

3 stycznia 2026 r. o godz. 18:16 Ziemia osiągnie peryhelium, czyli będzie najbliżej Słońca – dystans dzielący oba ciała niebieskie wyniesie 0,98331007 jednostki astronomicznej, czyli 147,1 mln kilometrów.

Czas na planety. Z umiarkowanych szerokości geograficznych nie ma dobrych warunków do obserwacji planety Merkury – planeta szybko zmierza w kierunku górnej koniunkcji ze Słońcem 21. dnia miesiąca. Wenus osiągnie górną koniunkcję ze Słońcem 6 stycznia, a Mars osiągnie koniunkcję ze Słońcem 9 stycznia. Żadna z tych planet nie będzie widoczna w tym miesiącu.

Jowisz, największa planeta Układu Słonecznego, osiągnie opozycję 10 stycznia. Zatem Gazowy Gigant będzie widoczny przez całą noc, świecąc z maksymalną jasnością –2,7 magnitudo. Jowisz jest idealnie położony dla obserwatorów z półkuli północnej – znajduje się w gwiazdozbiorze Bliźniąt i przed północą osiąga wysokość ponad 60°. Wschodzi dokładnie o zachodzie Słońca i zachodzi o wschodzie.

Saturn i Neptun pozostają w tym samym polu widzenia przez cały miesiąc. Saturn jest łatwy do zauważenia, świecąc z jasnością 1,0 magnitudo. 15. dnia miesiąca przechodzi z Wodnika do Ryb. Pierwszego dnia miesiąca Neptun znajduje się 3,5° na północny wschód od Saturna, a jego trajektoria zbliża go do Neptuna na odległość 1,7° do 31. dnia miesiąca.

Neptun świeci z jasnością 7,8 magnitudo, co wymaga użycia pomocy optycznej. Planety można dostrzec wczesnym wieczorem w zachodniej połowie nieba – na początku miesiąca zachodzą ok. godz. 23:00, a pod koniec stycznia już ok. 21:00. Górowanie na początku stycznia trwa w momencie zachodu Słońca – Saturna o godz. 16:30 ok. 34 stopni, a Neptuna o godz. 16:00 ok. 32 stopni nad południowym horyzontem.

Styczeń będzie doskonałym czasem na obserwację Urana, który znajduje się w gwiazdozbiorze Byka wysoko na niebie po zachodzie Słońca. Uran leży na południe od gromady gwiazd Plejady (M45) i jest łatwy do zauważenia przez lornetkę, świecąc z jasnością 5,7 magnitudo. Moment zachodu przesuwa się w ciągu miesiąca z 23:00 na samym początku do 21:00 na końcu.

Zazwyczaj ostatni przed ponad trzymiesięczną przerwą rój spadających gwiazd z roju Kwadrantydów jest bardzo intensywny, z nawet 25 spadającymi gwiazdami na godzinę. Jednak podczas szczytu w 2026 roku, który przypadł na noc z 2 na 3 stycznia, w obserwacji i dostrzeżeniu “spadających” gwiazd przeszkadzała pełnia Księżyca, przez co można było dostrzec tylko te najjaśniejsze. Do tego w wielu miejscach w obserwacji przeszkadzało duże lub całkowite zachmurzenie.

Według Amerykańskiego Towarzystwa Meteorologicznego (American Meteor Society), tegoroczny szczyt Kwadrantydów przyniósł mniej niż 10 widocznych meteorów na godzinę i to w nieskazitelnych warunkach. Aby mieć największe szanse na obserwację, należy się wybrać w góry przed świtem. Wtedy radiant roju, w pobliżu Wielkiego Wozu, znajduje się najwyżej na niebie.

Spektakularny i ostatni do listopada 2026 r. Superksiężyc ujrzymy w pierwszy weekend roku. To widowisko, które ma miejsce, kiedy pełnia Księżyca zbiega się z jego bliskim zbliżeniem do Ziemi, może sprawić, że “kula” będzie wydawać się nawet o 14 procent większa i o 30 procent jaśniejsza niż zwykle. Księżyc 3 stycznia osiąga szczyt jasności około 11:00 czasu polskiego – właśnie wtedy nie będzie widoczny. Jednak w momencie wschodu, ok. godziny 16:00, może się wydawać szczególnie duży.

Zbliża się najlepszy dzień do obserwacji Jowisza w tym roku. Na niebo należy spojrzeć w nocy z 9 na 10 stycznia. Wtedy Gazowy Olbrzym osiąga opozycję, czyli okres, w którym Ziemia znajduje się między piątą planetą a Słońcem. Jest on również najbliżej Ziemi od grudnia 2024 roku; podobną odległość osiągnie dopiero w 2027 roku. Położenie Jowisza sprawia, że wydaje się on większy i jaśniejszy niż zwykle. Planetę znajdziemy na wschodzie, około zachodu Słońca, w pobliżu gwiazdozbioru Bliźniąt. Tworzy piramidę z Syriuszem i pasem Oriona.

Po tym, jak Jowisz zniknie z pola widzenia, by minąć Słońce, kometa C/2024 E1 wkrótce osiągnie peryhelium – punkt najbliższego zbliżenia do Słońca. Pojawi się ponownie po peryhelium 20 stycznia, tym razem dla obserwatorów nieba z półkuli południowej. Można ją dostrzec nisko nad południowym za pomocą średniej wielkości teleskopu lub lornetki. Niektórzy astronomowie przewidują, że może osiągnąć jasność około 8 magnitudo. Obserwatorzy nieba z półkuli północnej będą mogli ponownie dostrzec kometę w lutym.

W trzeciej dekadzie stycznia czeka nas kilka koniunkcji Księżyca z ciałami niebieskimi. W nocy z 22 na 23 stycznia będzie można zaobserwować wąski sierp Księżyca oraz jasnego Saturna, przemierzające niebo w bliskiej odległości. Neptun – widoczny przez dobrą lornetkę lub teleskop – również będzie się znajdował w pobliżu. Po zachodzie Słońca będą świecić nad południowo-zachodnim horyzontem i pozostaną widoczne przez kilka godzin, zanim zajdą na zachodzie.

Z kolei 27 stycznia wschodzący Księżyc w fazie garbu zbliży się do gromady gwiazd – Plejad. Mieszkańcy Europy, północnej Afryki i okolic będą mogli podziwiać okultację Księżyca – kiedy Srebrny Glob zakryje kilka gwiazd gromady. Chociaż Plejady należą do najjaśniejszych gromad gwiazd na niebie, lornetka bądź teleskop poprawią widoczność i obserwację zjawiska.

Miesiąc zakończy się dokładnie tak, jak się zaczął: koniunkcją Jowisza z Księżycem. W nocy z 30 na 31 stycznia Księżyc w fazie przybywania oraz Gazowy Gigant będą się do siebie zbliżać przez całą noc. Można je obserwować tuż po zachodzie Słońca nad wschodnim horyzontem. Będą sunąć po niebie przez cały zmierzch i wczesny poranek, zanim zajdą na północnym zachodzie o wschodzie Słońca.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.Akceptuję Odrzucić Więcej Polityka prywatności & Cookies