Przejdź do treści
Co to był (jest) za trans.
Echo Rodu czyli moje muzyczne odkrycie 2025 roku.

⇒ Czy muzyka może przenieść zmysły i duszę w świat naszych przodków, gdzie więź z przyrodą i szacunek do Ziemi stanowią najważniejsze wartości całego plemienia?
⇒ Czy w obecnych czasach, gdzie konsumpcjonizm i zanik norm etycznych, moralnych, kulturowych, oplata głowy coraz większej populacji ludzi, znajdzie się jeszcze miejsce dla szeroko rozumianego dziedzictwa minionych wieków?
⇒ Czy współczesny człowiek potrafi się zatrzymać, spojrzeć w głąb samego siebie, zastanowić nad światem, który go otacza i nad swoim miejscem w tym świecie?
Na te i wiele podobnych pytań mogę odpowiedzieć tak, zwłaszcza, kiedy zanurzymy się w dźwiękach, które wydobywają się z melodii i dźwięków Echa Rodu – zespołu, który kompletnie mnie oczarował i stał się moim muzycznym odkryciem 2025 roku.

Zaczęło się bardzo niewinnie… Przeglądając Facebooka, przemknęła mi rolka z zapowiedzią trasy koncertowej zespołu, w związku z promocją nowego albumu “Przeżyto”. O trasie opowiadała wokalistka zespołu – Ania, która wyglądała jak anioł z przeszłości, zapraszający do podróży w świat przodków, ich tradycji, obyczajów i tajemniczych rytuałów. No i ten głos… Wywołał ciarki i ogromną ciekawość, czym jest Echo Rodu, skąd pochodzi, od kiedy istnieje i jaką tworzy muzykę. Wszedłem na You Tuba i odsłuchałem “Anima Mundi Bounce”… Reszta poszła jak lawina. Zapoznałem się z twórczością zespołu, nabyłem oba albumy i poszedłem w połowie grudnia na koncert Echa Rodu…

Echo Rodu powstało w 2022 roku. Trzon zespołu tworzy małżeństwo – Ania i Ivan Plugatariov – mieszkańcy Ustrzyk Dolnych – miejscowości, która słynie z pięknych krajobrazów i unikatowej przyrody. To właśnie tam wykiełkowały ziarna przodków, które przeobraziły się w dźwięki tworzone przez artystów w osobistościach Ani i Ivana.

Jak słusznie napisała agencjaperspektywy.pl: “Echo Rodu to rezonans górskiej natury, gdzie harmonijne brzmienia organicznych instrumentów przenikają przestrzeń. Jest to połączenie tradycyjnych słowiańskich melodii z pulsującymi rytmami elektroniki, inspirowane dźwiękami natury. Głosy i dźwięki rzadkich, zapomnianych instrumentów, takich jak słowiańska harfa (gusli), lira korbowa i bębny, dopełniają tę unikalną symfonię. Całość odzwierciedla mistyczną aurę starożytnych rytuałów i transowych tańców, tworząc przestrzeń, w której współczesny świat spotyka dziedzictwo przeszłości w jednej fascynującej dźwiękowej podróży.”

Album “Gorej”
Zespół ma na swoim muzycznym koncie dwa albumy. Pierwszym jest “Gorej”, którego premiera przypadła na 19.05.2023 r. W nagraniu płyty wzięli udział:
Ivan Plugatariov – gusli, bębny, wokal
Anna Plugatariov – wokal główny
Weronika Homa – lira korbowa, wokal
Przemysław Szyler – bębny, wokal
Agata Germańska – wokal
Gościnnie na płycie pojawili się: Paweł „Aldaron” Czekalski – wokal w „Krótka Noc” (utwór nr 9), Wojciech Kasperek – djembe w „Sikawica” (utwór nr 11).

O albumie mogę napisać krótko – dla mnie ma on platynowo-kultowy status i kropka! Nie piszę tych słów jako zwykły amator muzycznych dźwięków, ale amator zaawansowany, który w życiu przesłuchał ponad 10 tys. płyt. To z debiutanckiego albumu pochodzą tak wyśmienite utwory jak tytułowy “Gorej”, “Wiedźma” czy “Koło Jana”. Otwierający album utwór “Wieczór”, buduje niesamowity nastrój i idealnie przygotowuje słuchacza do muzycznej podróży. Podróży do przodu, ale w przeszłość… Album charakteryzuje najwyższy kunszt artystyczny, zmiany tempa, nastrojów i znakomite teksty, w których zabawa słowem i uniwersalność przekazu tworzą niezwykle spójną całość. No i ten głos Ani… Wrażliwy, ciepły, dający nadzieję, że jeszcze nie wszystko sparszywiało na tym świecie.

Wspomnę też o “Sioła Jelinia” – utworze niezwykle harmonijnym i kojącym, w którym wyobrażam sobie samotną łódź płynącą na jeziorze w głębi starego boru… Jest też kapitalna transowa “Wiedźma”. Album zamyka instrumentalny dodatek “Sikawica”, po którym zapada cisza i jedyne czego człowiek chce to… odpalić ponownie album od początku czyli od “Wieczoru”.

Album “Przeżyto”
W 2025 roku Echo Rodu wydało drugi album “Przeżyto”, którego premiera przypadła na 31.10.2025 r. Tym razem zespół zaprosił do współpracy “Paprodziada” czyli Włodzimierza Dembowskiego – artystę i znakomitego tekściarza, znanego z wielu zespołów, m. in. Łąki Łan, Dziady Kazimierskie, November Project czy Czessband. Bardzo cenię Paprodziada również za niezależność, charyzmę i rejs pod prąd w wielu kwestiach, wbrew “jedynie słusznym” trendom. W nagraniu płyty wzięli udział:
Ivan Plugatariov – produkcja, muzyka, wokal, instrumenty: gusli, bębny
Anna Plugatariov – teksty, kompozycja, wokal
Weronika Homa – lira korbowa, wokal
Włodzimierz “Paprodziad” Dembowski – wokal
Krzysztof “Essex” Komar – współtwórca
Goście/Współtwórcy: El Cabu (w utworze „Z kolegami”), Paweł “Aldaron” Czekalski (w „Jaryło”), Krzysztof „Essex” Komar (w „Powrót Tura”).

Jaki może być efekt pracy Echa Rodu z Paprodziadem? Genialny! Album “Przeżyto” to drugi, fenomenalny krążek zespołu, w którym nie ma słabych momentów! Już otwierający album, tytułowy utwór “Przeżyto”, ukazuje kontynuację muzycznej ścieżki zespołu z debiutu, ale też rozwój, świeżość i niepowtarzalny styl, który jest wynikiem talentu, ciężkiej pracy i pasji. Mocny, wyrazisty wokal Paprodziada wspaniale rezonuje z anielskim głosem Ani. Po wysłuchaniu “Przeżyta”, człowiek znajduje się już w muzycznym transie i wówczas rozpoczyna się… “Anima Mundi Bounce” – utwór kompletnie zaczarowany. Utwór, który przebił moją duszę muzyczną strzałą przodków Echa Rodu…
⇒ Link do płyty Echo Rodu – “Przeżyto”: PrzeŻyto

Na albumie znajdują się takie muzyczne perełki jak “Jaryło”, “Mama”, “Ojcze Mój”, baśniowa “Kołysanka” i kończący, fenomenalny “Rodu Root”, który dla miłośnika lasu i drzew jest szczególnie bliski. Kiedy byłem już mocno osłuchany w cudownej, muzycznej twórczości Echa Rodu i zgłębiłem historię powstania zespołu, pozostało jeszcze zobaczyć ich na scenie. Stało się to 14 grudnia 2025 r., kiedy Echo Rodu wraz z Paprodziadem przybyli w ramach trasy koncertowej promującej album “Przeżyto” do Wrocławia. Koncert odbył się w Centrum Kultury Agora przy ul. Serbskiej 5A.

Koncert był fantastyczny! Kiedy Echo Rodu pojawiło się na scenie, od razu byłem przekonany, że będzie to wspaniały wieczór z wyjątkowymi ludźmi! Przepiękne stroje, charyzma zespołu, doskonały kontakt z publicznością, kadzidła i zapachy oraz tajemnicze rytuały Ani, które podsycały “echorodową” atmosferę. To nie był zwykły koncert. To rzeczywiście był trans! Anima Mundi Bounce!
Od tego utworu rozpoczęła się moja przygoda z Echem Rodu:

A po koncercie była chwila na rozmowę z zespołem, wspólne fotografie, możliwość zakupu albumów i kilku ciekawych gadżetów, w tym obraz z motywem płyty “Przeżyto”, który nabyłem i powiesiłem na honorowym miejscu. Albumy zespołu można (czytaj: należy koniecznie) zakupić na stronie: agencjaperspektywy.pl. 🙂✨👍

Dla mnie o wartości danego zespołu decyduje kilka czynników, między innymi:
– muzyka i styl
– warstwa liryczna
– wygląd albumów
– prezencja na scenie
Echo Rodu dba o każdy powyższy szczegół, jest to formacja dojrzała, nietuzinkowa, poruszająca, inspirująca i pozwalająca mi lepiej zrozumieć ten świat. Na koniec pragnę podziękować zespołowi za zgodę na wykorzystanie kilku zdjęć i przede wszystkim za to, że jesteście i za to, co tworzycie. 😉🌳🌲

⇒ A już 11. lutego w sali koncertowej Radia Wrocław, Echo Rodu ponownie odwiedzi stolicę Dolnego Śląska i jestem przekonany, że będzie to kolejny, ezoteryczno-muzyczno-duchowy trans. Anima Mundi Bounce! ✨💖🌳
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.Akceptuję Odrzucić Więcej Polityka prywatności & Cookies