Aktualności Grzyby Las

Dolnośląski komentarz grzybowy. Finał jesiennego sezonu grzybowego.

DOLNOŚLĄSKI KOMENTARZ GRZYBOWY

Finał jesiennego sezonu grzybowego.

Do końca października pozostały niecałe dwa tygodnie. W zasadzie wszystko jest już jasne, jeśli chodzi o jesienny sezon grzybowy 2025 na Dolnym Śląsku. Na chłodną, a często wręcz bardzo zimną pogodę i większą wilgotność, zareagowały podgrzybki, które wreszcie pokazały się w większej ilości i przede wszystkim są znacznie zdrowsze niż te wrześniowe. Nie jest to wysyp obfity, ale ma swoje lokalne osobliwości, odznaczające się ponadprzeciętnymi zbiorami (jak na możliwości tego sezonu) na tle przeciętności, a dość często kiepskości ogółu.

Borowiki szlachetne i sosnowe są już w całkowitym odwrocie, chociaż cały czas można jeszcze znaleźć ich owocniki. Grzybnia tych gatunków kończy pracę na ten rok. Wciąż pokazują się koźlarze, głównie szare i babki, ale w dość limitowanych ilościach. Coraz częściej można spotkać opieńki i to w nich jest teraz nadzieja, że zdołają uformować tegoroczny wysyp swojego gatunku. Pokazują się również gąski zielonki, które zapewne pociągną z kluciem owocników do listopada a może nieco dłużej.

Swoje starania o reprezentację w ściółce czynią też czubajki kanie, czubajki czerwieniejące i czubajki gwiaździste. Nie ma ich dużo, ale można jeszcze skorzystać z kotletowej oferty sezonu. Pokazują się również maślaki zwyczajne, sitarze i pstre, choć tych ostatnich jest już bardzo mało. Przez pewien czas sypnęło mleczajami rydzami, ale wydaje się, że obecnie definitywnie kończą klucie owocników.

Generalnie sytuacja jest taka, że przez kilka/kilkanaście dni czekają nas jeszcze słabe/średnie, a lokalnie dość dobre zbiory i to wszystko, czego można oczekiwać w tym sezonie. Póki klują się młode podgrzybki, można mieć nadzieję, że punktowo zbiory będą dobre, a jeżeli przeoczone podgrzybki dadzą radę dorosnąć do dużych rozmiarów, to wkrótce będzie można nazbierać duże i pachnące owocniki tego gatunku, idealne na susz, sos lub zupę.

W komentarzu dyżurnego synoptyka grzybowego Marka Snowarskiego z portalu www.grzyby.pl, kreśli się następujący scenariusz dalszych losów sezonu grzybowego 2025 na terenie Polski.

16 października 2025, czwartek, równo i plackowato

“Za nami kolejny tydzień tegorocznego jesiennego wysypu grzybów. Można pokusić się o wstępne podsumowanie i prognozę do jego końca. Nie będzie to najgorszy sezon 15-lecia (jest nim 2015 rok) ale przedostatni lub przedprzedostatni w tym rankingu, czyli słabo, oj słabo.

Cechą dominującą tegorocznego jesiennego sezonu jest stosunkowo niska intensywność (dotyczy to zwłaszcza prawdziwków i podgrzybków brunatnych oraz tych z grupy szeroko rozumianych złotoporych). To efekt chłodnych dni. Osobliwa jest przy tym nadreprezentacja maślaków wszelkiego gatunku; może po prostu z niedoboru bardziej pożądanych gatunków bardziej zwracamy na nie uwagę.

Patrząc na prognozy długoterminowe pogody, z uwagi na mroźne noce, można od przyszłego tygodnia spodziewać się definitywnego końca sezonu podgrzybkowego na wschodzie i północnym-wschodzie Polski (będzie jeszcze szansa na zielonki, być może opieńki oraz oczywiście późnojesienne “wynalazki”).

Jasnym elementem ostatnich dni jest np. początek wysypu podgrzybków na Opolszczyźnie i południu województwa śląskiego. Takie lokalne polepszania jeszcze dość długo (do początku listopada?) są możliwe w Polsce zachodniej i południowej.”

 Źródło: www.grzyby.pl

Prognozy i perspektywy są już na tyle klarowne, że nie trzeba ich opisywać w kilku punktach. W zasadzie każdy, kto chce jeszcze nazbierać grzybów, powinien wykorzystać resztę października na wyprawy do lasu, pamiętając, że w niedzielę będzie już obowiązywał czas zimowy, a więc włóczęga po lasach przy dziennym świetle, zakończy się po godz. 16. Za to warto wybrać się o godzinę wcześniej, ponieważ przesunięcie wskazówek zegara o godzinę do tyłu, przyśpieszy wschód Słońca.

Darz Grzyb!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.