Aktualności Grzyby Las

Dolnośląski komentarz grzybowy. Pomiędzy (prawie) ciszą a wszystkimi stopniami napięcia grzybowego z lokalnymi alarmami. Do tego tak dobrze żarło, że rzeczywiście żre.

DOLNOŚLĄSKI KOMENTARZ GRZYBOWY

Pomiędzy (prawie) ciszą a wszystkimi stopniami napięcia grzybowego z lokalnymi alarmami. Do tego tak dobrze żarło, że rzeczywiście żre. 

Minęła połowa września i sytuacja grzybowa w dolnośląskich lasach zrobiła się mocno złożona. Generalnie w Borach Dolnośląskich i na większości obszarów leśnych położonych na zachodzie, południowym-zachodzie i lokalnie na północy województwa, można by było ogłosić grzybowy alarm, ale patrząc na stopień zarobaczywienia wysypu grzybów, trzeba przypomnieć, że grzybowy alarm to nie tylko bardzo duża ilość owocników grzybów. To również ich dobra jakość. A tej, dolnośląsko-borowym grzybowym brakuje.

Zarówno borowiki szlachetne jak i borowiki sosnowe oraz podgrzybki są miejscami w 95% zaatakowane przez żarłoczne czerwie. Grzybiarze chwalą się pełnymi koszami, ale jeden z nich wczoraj mi się przyznał, że gdyby miał kroić grzyby, to nic by w tych koszach nie zostało. Takie grzyby są zawożone do skupów, który niestety skupują zasiedlone owocniki i je przetwarzają. Z jednej strony obfitość grzybów pozwala podreperować budżet i czerpać radość z ich zbierania. Z drugiej strony, etyka grzybiarza bierze całkowicie w łeb i to zarówno po stronie grzybiarza jak i punktów skupu oraz przetwórni.

Zupełnie inna sytuacja panuje w centrum i na wschodzie Dolnego Śląska, gdzie grzybów jest bardzo mało, występują wyłącznie punktowo, a na przeważających połaciach lasów, rozpościera się cisza czyli brak grzybów. Tam nie ma problemu z robakami bo… nie ma grzybów. Przyczyną tak dużego zróżnicowania w ilości grzybów jest znaczna różnica w sumach opadów. Najwięcej padało na zachodzie i południowym-zachodzie a najmniej w centrum i na wschodzie województwa. Silny efekt przesuszenia nastąpił jeszcze podczas minionego, gorąco-upalnego weekendu.

Ostatnie większe opady deszczu wystąpiły w połowie września, ale przeszły nam koło nosa czyli na wschód od Dolnego Śląska.

W dalszym ciągu najbardziej suche są lasy położone od centrum województwa na wschód.

Mapy opadów całkowitych: IMGW

Bieżącą sytuację grzybową na terenie kraju skomentował Marek Snowarski z portalu www.grzyby.pl w najnowszym komentarzu dyżurnego synoptyka grzybowego.

16 września 2025, wtorek, dynamicznie

“W ciągu 4-5 ostatnich dni widać charakterystyczny obraz samego zaczątku wysypu grzybów na coraz większej części Polski:

1) Na mapie Polski kolor niebieski jest coraz bardziej zastępowany przez zieleń i żółcie (skromne, ale jednak jakieś zbiory).

2) W niektórych doniesieniach jest informacja o większych zbiorach młodych grzybów rurkowych.

3) Na histogramie rośnie średnia wielkość zbioru (czerwone kropki), udział udanych grzybobrań (ciepłe barwy) i maleje udział kurek w koszyku (dominujących latem, gdy innych grzybów niewiele).

Trochę jeszcze do szczytu (ten w części Polski przewiduję za około tydzień, dla reszty w pierwszej połowie października), ale sytuacja jest dynamiczna i warto być czujnym. Najlepiej czujnym i w lesie. 🙂 Najpóźniej ruszy ± w środkowym pasie Polski, od południowo-zachodniego dolnośląskiego i opolskiego w kierunku Warszawy i lubelskiego.

W najbliższy weekend w znacznej części kraju pewnie najtłoczniej będzie na leśnych parkingach – bo wrzesień bardziej kojarzy się z grzybami niż październik, bo niecierpliwość, no i jest nadzieja załapać się na pierwsze, bardziej atrakcyjne młode rurkowce. Dla świeżego powietrza i ruchu zawsze warto! Największe zbiory, to pewnie dopiero ostanie dni września i pierwsza połowa października. Generalnie optymistyczne perspektywy są.”

 Źródło: www.grzyby.pl

JAKIE PROGNOZY I PERSPEKTYWY?

1) Radość przeplata się z rozczarowaniem. Z jednej strony cieszy obfitość grzybów na zachodzie i południowym-zachodzie województwa. Z drugiej strony, irytuje tak duże zarobaczywienie owocników. Za to w centrum i na wschodzie jest bardzo słabo i tam na przeważających hektarach lasów dominuje cisza lub tylko punktowo, pierwszy stopień napięcia grzybowego.

2) Obecnie rozpoczęło się znaczne ochłodzenie, czeka nas kilka zimniejszych nocy. Pozostaje mieć nadzieję, że robaki najedzą się i odpuszczą następnemu pokoleniu klujących się jesiennych grzybów. Żeby sytuacja rozwinęła się pomyślnie, potrzebne są kolejne, obfite opady deszczu, których na razie na horyzoncie nie widać. 

3) Na razie pozostaje zbierać (a raczej ciąć na miejscu w lesie) to, co rośnie. Póki kluje się grzybowa młodzież, mamy nadzieję, że zaczną pojawiać się coraz zdrowsze owocniki. Ale to dotyczy zachodu, ponieważ wschód w ilościach grzybów jest na razie bardzo mizerny i nie przewiduję, że do końca września zmieni się tam coś na lepsze, choć punktowo może być nieco grzybniej.

Darz Grzyb!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.