Przejdź do treści
Kulminacja sezonu jagodowego 2026 w lasach Bukowiny.

Środa, 8 lipca 2026 roku. W lasach Bukowiny Sycowskiej wciąż panują wyśmienite warunki do zbierania jagód. Zapowiada się chłodny i dość wietrzny dzień, z rana jest mokro po opadach z dnia poprzedniego.

Z samego rana przyjeżdżam do kultowej wsi, po raz ostatni autobusem komunikacji zastępczej, ponieważ wielkimi krokami zbliża się oficjalne otwarcie szlaku kolejowego, który przez ponad rok był nieczynny z powodu remontu.

Strategia na wyprawę była prosta – maksymalnie wykorzystać czas spędzony w lesie na zbieranie jagód. Tym razem postanowiłem, że odpuszczę sobie sprawdzenie wybranych miejscówek grzybowych.

Pierwsze promienie Słońca przesączają się przez korony sosen, malując na mchach, paprociach i jagodowych krzewinkach złociste plamy światła. Powietrze pachnie żywicą, wilgotną ziemią i obietnicą wspaniałego letniego dnia.

Lipcowy brzask przychodzi do lasu na bosych stopach, aby nie spłoszyć snów ukrytych pod miękkim mchem. Rozsuwa srebrzyste zasłony mgieł i budzi sosny czułym pocałunkiem pierwszego światła.

W lesie jest chłodno do tego stopnia, że nie ściągnąłem jeszcze bluzy z długim rękawem. Po 20 minutach szybkiego marszu, dochodzę do pierwszych stanowisk jagodowych, choć do tych docelowych, mam jeszcze drugie 20 minut do przejścia.

Ilość i jakość jagodowych skarbów wydaje się optymalna dla tegorocznego sezonu jagodowego. Śmiało mogę napisać, że rozpoczęła się kulminacja tego wspaniałego sezonu.

Co oznacza kulminacja sezonu jagodowego? To maksymalna ilość dojrzałych granatowych perełek w stanie nadającym się do zbioru. Za 1,5 – 2 tygodnie nadal będzie można liczyć na obfitość jagód, ale część z nich będzie już przejrzała – tzn. zaczną tracić swoją jędrność w wyniku zbyt długiego dojrzewania na krzewince z tendencją do mięknięcia, łatwego gniecenia się i opadania.

Kulminacja sezonu jagodowego to jedna z tych krótkich chwil, kiedy las obdarza człowieka swoim największym letnim bogactwem. Granatowe owoce dojrzewają całymi kobiercami, skrywając się wśród miękkich mchów, igliwiu, delikatnych pęczkach traw i wrzosów niczym drogocenne skarby natury.

To również czas, kiedy kolejne pełne garści jagód są spotkaniem z hojnością lipcowego boru, który przez wiele tygodni cierpliwie przygotowywał ten niezwykły dar.

W takich chwilach człowiek coraz mocniej czuje, że uczestniczy w odwiecznym rytmie lasu. Rytm ten co roku przypomina, że najcenniejsze dary dojrzewają powoli.

Kulminacja jagodowego sezonu mija równie szybko, jak letni poranek, lecz pozostawia wspomnienia pełne leśnych aromatów, fioletowych dłoni i wdzięczności za obfitość, którą obdarza lipcowy bór jagodowy.

Tu i ówdzie wyrastają zielone wrzosy, jeszcze cierpliwie czekające na swój sierpniowy rozkwit.

Dziś są spokojnym tłem dla jagodowych łanów, zapowiadając kolejną odsłonę leśnego lata.

Zdjęć z tej wyprawy mam niewiele, większość zrobiłem podczas zbierania jagód, kilka w drodze z rana do jagodowych borów i po południu w drodze powrotnej.

Drugą połowę czerwca i pierwszą część lipca w lasach Bukowiny zapamiętam jako najpiękniejszy obraz tegorocznego lata, pełen dojrzałych jagód i zielonych wrzosów, wyśmienitych warunków do zbierania oraz świętego spokoju, który zawsze odnajduję w lesie.

Od kilku lat nie było w lasach Bukowiny takiego sezonu jagodowego, którego początek nie zapowiadał cudu, ale finał zaczyna przechodzić najśmielsze oczekiwania. Kiedy już czekałem na przystanku na autobus, z lasu powrócił Mirosław – znajomy grzybiarz z Wrocławia, który przyjechał do Bukowiny późniejszym połączeniem. Zatem droga powrotna upłynęła nam pod znakiem miłej gawędy o lasach, grzybach, jagodach, Bukowinie, Studziance, Borach Dolnośląskich i innych leśnych tematach. 🍄🌳

Kulminacja sezonu jagodowego jest jednym z najbardziej czarujących świąt lata – cichym, prostym i prawdziwym, obchodzonym nie słowami, lecz wdzięcznością wobec lasu, który po raz kolejny otworzył przed człowiekiem swoje zielone, pełne obfitości serce.

Czasami są w lipcu takie dni, kiedy las zdaje się przekraczać granicę własnej hojności. Borowe polany i sosnowe dukty toną w granatowym blasku dojrzałych jagód. Miałem zaszczyt ujrzeć tę hojność i zebrać jej niewielką część. 🌳✨🌲
Darz Grzyb! 🍄
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.Akceptuję Odrzucić Więcej Polityka prywatności & Cookies