Aktualności Grzyby Las

Letnie wysypy grzybów.

Letnie wysypy grzybów.

Zakończył się deszczowy i stosunkowo chłodny lipiec, który na przestrzeni wielu ostatnich lat zapisywał się jako miesiąc bardzo ciepły i na przeważającym obszarze kraju suchy. Takie warunki spowodowały a raczej sprowokowały świat grzybów i w części kraju nastąpił solidny letni wysyp grzybów. Tradycyjnie najwięcej grzybowego optymizmu napływa od grzybiarzy z południa kraju – Małopolski, Podkarpacia czy Śląska. Całkiem solidnie sypnęło grzybami na Pomorzu, Podlasiu, Warmii, Mazurach i w centralnej części kraju.

Jak to bywa z letnimi wysypami, często w obrębie tego samego województwa, sytuacja z grzybami jest skrajnie odmienna – są miejsca, gdzie grzybów jest mnóstwo i takie rejony, gdzie grzybność ściółki wynosi jeden grzyb na kilometr kwadratowy. Przyczyną są opady – tam gdzie solidnie dolało, grzyby rosną, a w miejscach, które zostały pominięte przez większe opady jest licho. Letnie wysypy grzybów rurkowych, najczęściej reprezentują borowiki usiatkowane, borowiki szlachetne, krasnoborowiki ceglastopore, różne gatunki koźlarzy (czerwone, pomarańczowo-żółte, topolowe, grabowe). Czasami pokazują się również podgrzybki i maślaki. Inne rurkowce też rosną, np. borowiki sosnowe. Z gatunków grzybów blaszkowych, numerem jeden są kurki, ale w tym roku grzybiarze prezentowali/prezentują również bardzo wczesne wysypy czubajki kani.

Letnie wysypy są krótsze niż jesienne, maksymalne natężenie oferty grzybni trwa przez kilka dni i szybko spada. Do tego często dochodzi znaczne zarobaczywienie (zaczerwienie) pierwszych owocników, zwłaszcza borowików usiatkowanych i szlachetnych, co na pewno jest kłopotliwie i irytujące podczas zbiorów. Na Dolnym Śląsku widać ruchy grzybotwórcze przede wszystkim w górach, ale niziny również nie śpią. Grzybiarze informują, że miejscami gdzieś coś się pokazuje, pozostaje tylko pytanie, w jakim stopniu w najbliższych dniach rozwinie się grzybowy świat? Warunki są przyzwoite, panujące temperatury nie wysuszają gwałtownie ściółki, być może już na dniach będzie można powiedzieć o dobrym (obfitym) letnim wysypie grzybów.

Na portalu www.grzyby.pl, Marek Snowarski opublikował komentarz synoptyka grzybowego o nastepującej treści: “Okres letni to niewdzięczna pora dla komentarzy synoptycznych. A to z racji dużej dynamiki zmian i przeważnie jej lokalności. W tym roku jakby łatwiej coś (sensownego) napisać w tym czasie. W zasadzie od maja na przeważającej części Polski opady były znaczące a temperatura stosunkowo niska, co czyniło glebę dość wilgotną. Majowa chłodna pogoda przyczyniła się umiarkowanego późnowiosennego wysypu grzybów w pierwszej i drugiej dekadzie czerwca. Takie pojawienie się w czerwcu grzybów typowych dla jesieni zdarza się rzadko i jest związane z dłuższym okresem nietypowo niskich temperatur. Z uwagi na niewielki i lokalne zbiory, to taki wysyp dla zaawansowanych amatorów.

Stosunkowo chłodna i deszczowa pogoda w pierwszej połowie lipca jest sprawcą rozwijającego się właśnie teraz bardziej konkretnego letniego wysypu grzybów. Nie dziwota, że to kurki (bo to typowa dla nich pora). Z innych grzybów spotkamy licznie czubajkę kanię, czasem koźlarze, maślaki i borowiki. Miejscami letnie wysypy grzybów (zwłaszcza na Pomorzu i na terenach podgórskich) bywają bardzo obfite. Zwłaszcza w górach może to być główne wydarzenie roku). Planowanie grzybobrań latem wymaga refleksu (no może poza kurkami, bo te na nas poczekają). Jest to wyścig z owadzimi amatorami grzybów i element ryzyka, że fala upałów (na razie jeszcze jej nie widać na horyzoncie) w kilka dni zakończy zbiory.”

Z analizy doniesień dolnośląskich grzybiarzy i śledzenia sum opadów na terenie naszego województwa oraz rozkładu temperatur wynika, że jeżeli rzeczywiście dojdzie do letniego wysypu to będzie on mocno rozproszony pod względem natężenia owocników. Bardziej uprzywilejowane są teren górskie (bo chłodniej i wilgotniej), ale niziny też mogą zaskoczyć, zwłaszcza we wschodnich rejonach województwa, które otrzymały ostatnio więcej deszczu niż rejony centralne i zachodnie. Jak zwykle upływający czas wszystko zweryfikuję. No i oczywiście grzybnia, która jest podściółkową plątaniną wielkiej grzybowej tajemnicy.

Wszystkie zdjęcia załączone do tego wpisu zostały wykonane przez Macieja Józefowicza (Tazoka), który ubarwia nimi swoje nietuzinkowe wpisy na portalu Marka Snowarskiego www.grzyby.pl. Jego lasy na Śląsku już sypnęły pięknymi borowikami i koźlarzami, a nad “Rubinową Doliną” unosi się ich cudowny zapach.

Darz Grzyb!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.