Liczne burze na “chybił-trafił” i termiczna zmienność, ale cieplej niż w mijającym tygodniu. Od czwartku ochłodzenie, burze i więcej opadów ciągłych. Podczas weekendu szybkie ocieplenie. Prognoza pogody i optycznie w niebo 14.07.2025r. – 20.07.2025r.
Liczne burze na “chybił-trafił” i termiczna zmienność, ale cieplej niż w mijającym tygodniu. Od czwartku ochłodzenie, burze i więcej opadów ciągłych. Podczas weekendu szybkie ocieplenie.
Prognoza pogody i optycznie w niebo 14.07.2025r. – 20.07.2025r.
Pogodowym numerem jeden w mijającym tygodniu był oczywiście niż genueński i jego fronty, które nad wybranymi regionami kraju przyniosły bardzo duże sumy opadów. Zgodnie z prognozami, opady nie wywołały powodziowych wezbrań na rzekach, za to porządnie podlały część terenów cierpiących na ich spory deficyt.
Dwa najbardziej deszczowe dni, dobrze podsumował Szyman Walczakiewicz: “Za nami pierwsza doba zwiększonej sumy opadów w naszym kraju. Według danych z posterunków meteorologicznych najwięcej deszczu spadło w rejonie Podhala, Tatr oraz w południowo-zachodniej części Niziny Mazowieckiej. Tam sumy opadowe przekroczyły 100 mm / 24 h.
Innymi regionami, które notowały zwiększone sumy (powyżej 50 mm) były: Beskid Śląski, Beskid Mały, Beskid Makowski i Beskid Sądecki. W ciągu najbliższych godzin opady nadal występować będą w rejonie centralnej i południowej Polski, a niektóre modele wskazują dodatkowo Polskę północno-wschodnią.”
Drugi dzień opadów: “Za nami druga doba opadów deszczu związanych z niżem genueńskim. Tym razem opady nie były już takie intensywne. Najwięcej deszczu spadło w Łańcuchu Tatrzańskim – ponad 50 mm, miejscami ponad 90 mm (Dolina Pięciu Stawów – 94,3 mm). Drugim obszarem wzmożonych opadów były Beskidy Lesiste gdzie notowano maksymalne opady w granicach 50-55 mm / 24 h.
Podsumowując te dwa dni można wskazać regiony występowania najwyższych opadów:
1. Wschodnia i centralna część Wzniesień Południowomazowieckich oraz północno-zachodnia część Wyżyny Kieleckiej – tutaj dwudniowa suma opadów wyniosła ponad 100 mm z maksymalną wartością dla stacji Ruszkowice – 129,7 mm / 48 h.
2. Tatry oraz Obniżenie Orawsko-Podhalańskie – w tych regionach opady były najwyższe przekraczając 150 mm / 48 h. Na Polanie Chochołowskiej i Dolinie Pięciu Stawów wartości te przekroczył 160 mm.
⇒ Innymi regionami gdzie występowały intensywne ale nieco słabsze opady deszczu były Beskid Żywiecki, Beskid Śląski, Beskid Mały, Roztocze i Beskidy Lesiste.”
Zanim nadciągnęły fronty niżu genueńskiego, południowa i południowo-wschodnia część kraju znalazła się po ciepłej, wilgotnej i niestabilnej stronie niżu, gdzie doszło do rozwoju gwałtownych burz. W poniedziałek do północy Straż Pożarna interweniowała ponad 2200 do skutków gwałtownych burz, które przeszły nad południowo-wschodnimi i częściowo wschodnimi regionami naszego kraju. W wielu miejscach zniszczenia materialne są znaczne.
Jak poinformował Karol Kierzkowski, rzecznik Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej, w poniedziałek przeprowadzono ponad 2200 wyjazdów związanych z gwałtownymi burzami, które najbardziej dały się we znaki w Małopolsce, na Podkarpaciu oraz na Lubelszczyźnie. Działania strażaków polegały m.in. na usuwaniu wiatrołomów ze szlaków komunikacyjnych, budynków i pojazdów, wypompowaniu wody z zalanych dróg i posesji, a także zabezpieczaniu uszkodzonych dachów.
„Najwięcej pracy było na terenie województwa podkarpackiego – tam odnotowano 1200 interwencji, przy czym aż 195 działań polegało na zabezpieczaniu uszkodzonych lub całkowicie zerwanych dachów z budynków mieszkalnych i gospodarczych. Następnie – ok. 500 zdarzeń – odnotowano w Małopolsce, w tym około 100 uszkodzonych dachów oraz ok. 300 interwencji na Lubelszczyźnie” – podkreślił Kierzkowski, jednocześnie zaznaczając, że na Lubelszczyźnie uszkodzonych zostało 28 dachów, głównie w powiatach hrubieszowskim i biłgorajskim.
Co najmniej cztery osoby odniosły obrażenia – wszystkie w woj. podkarpackim. W miejscowości Bratkówka w powiecie krośnieńskim piorun uderzył w drzewo, które spadło na budynek. Znajdująca się w nim osoba doznała niegroźnych urazów głowy, a jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Z kolei w Dobryninie w powiecie mieleckim silne podmuchy wiatru zerwały linię energetyczną – w wyniku tego zdarzenia jedna osoba uległa porażeniu prądem. Z kolei w powiatach leżajskim i przemyskim konary spadające na samochody podczas wichury raniły dwie osoby.
Województwo podkarpackie było tym regionem, które najbardziej ucierpiało w wyniku nawałnic. W samych powiatach: łańcuckim, krośnieńskim i przeworskim odnotowano po ok. 150 interwencji. W związku ze skalą zgłoszeń w Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Łańcucie działał sztab kryzysowy dowodzony przez nadbryg. Pawła Fryszaka – zastępcę komendanta głównego PSP, który koordynował działania ratownicze na terenie województwa. W działania zaangażowanych było blisko 800 strażaków zarówno Państwowej, jak i Ochotniczej Straży Pożarnej z terenu Podkarpacia.
Z kolei w województwie małopolskim najwięcej interwencji do północy przeprowadzono w powiatach: brzeskim – 218, a następnie bocheńskim – 185 oraz tarnowskim – 49. „Działania strażaków dotyczą głównie uszkodzonych dachów na budynkach gospodarczych i mieszkalnych, powalonych drzew blokujących przejazd oraz stwarzających zagrożenie” – zauważył rzecznik.
Burza nie oszczędziła także województwa lubelskiego. Tam, zgodnie z informacjami przekazanymi przez rzecznika prasowego Komendanta Głównego PSP, w powiecie hrubieszowskim odnotowano 81 zdarzeń, w tym 8 uszkodzonych dachów, w powiecie biłgorajskim 41 zdarzeń, w tym 14 uszkodzonych dachów, a w powiecie zamojskim 33 zdarzenia, w tym 6 uszkodzonych dachów.
♦ TEMPERATURY MAKSYMALNE ♦
Początek mijającego tygodnia przyniósł upał na krańcach wschodniej Polski, do +32,4 stopnia C w Przemyślu. W Elblągu było najchłodniej +19,6 stopnia C. We wtorek wyraźnie ochłodziło się za zachodzie, na wschodzie również choć mniej. Najcieplej było w Ostrołęce +27 stopni C.
Środa i czwartek to znaczny wpływ frontów niżu genueńskiego we wschodnich, częściowo centralnych i południowych regionach Polski. W środę najcieplej było w Poznaniu +23,4 stopnia C, w czwartek ponownie Poznań był najcieplejszym miejscem z temperaturą +25 stopni C.
Termicznie piątek był stosunkowo wyrównany na obszarze całego kraju. Najcieplej było w Legnicy +22,5 stopnia C, najchłodniej w Chojnicach +15,1 stopnia C. W sobotę stolicą ciepła okazał się Kraków, gdzie stacja meteo zanotowała +25,7 stopnia C.
Niedziela przyniosła wyraźnie ocieplenie, najwyższą temperaturę zanotowano w Nowym Sączu +29,2 stopnia C. Najchłodniej było w Zielonej Górze +19,6 stopnia C.
♦ TEMPERATURY MINIMALNE ♦
Jeżeli chodzi o wartości minimalne zanotowane na termometrach to noc z niedzieli na poniedziałek była bardzo ciepła. W wielu miejscach słupek rtęci nie spadł poniżej +18 stopni C. Najchłodniej przy gruncie było w Terespolu +11 stopni C.
Noc z poniedziałku na wtorek przyniosła większe spadki temperatury. Najchłodniej przy gruncie było w Lęborku, Łodzi i Zakopanem. Tam stacje zanotowały +8 stopni C.
Kolejna noc w skali całego kraju była cieplejsza, ale miejscami spadki temperatury były większe niż poprzedniej nocy, do +6 stopni C w Resku.
Noc ze środy na czwartek była raczej ciepła. Tylko miejscami na północy zanotowano spadki temperatury poniżej +10 stopni C. Najzimniej było w Lęborku, gdzie termometr wskazał +6 stopni C.
Chłodniej/zimniej zapisała się noc z czwartku na piątek, gdzie na kilku stacjach temperatura przy gruncie obniżyła się do +7 stopni C. Generalnie najniższe wartości na termometrach wystąpiły w Polsce południowej a najwyższe w północnej.
Noc z piątku na sobotę najchłodniejsza była w południowo-wschodniej części kraju. W Zakopanem i Zamościu przy gruncie zanotowano +7 stopni C.
Ostatnia noc to znaczna przewaga dwu-cyfrowych wartości na termometrach. Największy jej spadek przy gruncie miał miejsce w Zamościu, gdzie słupek rtęci wskazał +9 stopni C.
♦ OPADY ♦
To był bardzo deszczowy tydzień, ale opady rozłożyły się skrajnie nierównomiernie. Nadal są regiony, które otrzymały mizerne ilości deszczu. Z poniedziałku na wtorek najwięcej padało w południowo-wschodniej Polsce. Były to opady pochodzenia burzowego. Z oficjalnych stacji meteo, najwięcej deszczu zanotowano w Krośnie 34.2 mm.
Podczas przechodzenia niżu genueńskiego, największe opady zanotowano w Zakopanem (w środę) – aż 82,9 mm i w Przemyślu (w czwartek) – na poziomie 38,5 mm.
W czwartek/piątek obficie popadało na północy, do 35,8 mm w Kętrzynie, natomiast w piątek/sobotę na północnym-zachodzie i częściowo na zachodzie, najwięcej w Zielonej Górze – 30,1 mm. Regionami z najniższymi sumami opadów mijającego tygodnia jest m.in. Dolny Śląsk, część Wielkopolski czy woj. kujawsko-pomorskie.
Kończący się tydzień, przyniósł też całkiem przyzwoite opady na krańcach zachodnich, w tym w Słubicach, gdzie zanotowano 24,3 mm opadu.
♦ Źródło i mapy: IMGW, METEOPROGNOZA.PL, POLSCY ŁOWCY BURZ
W nadchodzącym tygodniu czeka nas kontynuacja bardziej niestabilnej i deszczowej pogody, choć termicznie na pewno będzie cieplej a opady będą pochodziły głównie z kotłujących się chmur burzowych. Regiony, które otrzymały najmniej opadów mają szansę na burze, które jednak nie przejdą nad całym obszarem a bardziej punktowo. Zatem entliczek pentliczek, kłębiasty cumulonimbus. Na kogo padnie na tego deszcz. ;)) Za to w czwartek i piątek może więcej popadać na terenie całej Polski (o ile kolejne odsłony modeli nie “odwołają” opadów), a temperatury spadną poniżej 20 stopni C.
Poniedziałek, 14 lipca 2025
Na początku nowego tygodnia klaruje się następująca sytuacja baryczna. Z jednej strony od Północnego Atlantyku, Islandię, Morze Norweskie, Skandynawię aż po europejską część Rosji, a także od Atlantyku, przez Półwysep Iberyjski, południową Francję, Alpy, Morze Śródziemne po Bałkany będą rozciągać się wały wysokiego ciśnienia, z ośrodkami nad Morzem Norweskim oraz w pobliżu wybrzeża Portugalii, które zapewnią na tym obszarze dużo pogodnego nieba, tylko lokalnie mogą pojawić się izolowane komórki burzowe. Pomiędzy tymi układami wyżowymi rozciągają się obszary niżowe, które przyniosą sporo chmur, opadów i burz. W poniedziałek nad Polską północną znajdzie się ośrodek niżowy, a z zachodu napłyną ciepłe, polarnomorskie masy powietrza.
W pierwszej części dnia na przeważającym obszarze Polski będzie sporo Słońca i sucho, jedynie w północnej i północno-wschodniej części kraju może się chmurzyć z przelotnymi opadami deszczu. Jednak od godzin południowych w środowisku wzrastającej chwiejności termodynamicznej (CAPE do 1000-1700 J/kg), zaczną rozwijać się chmury kłębiaste, z przelotnymi opadami deszczu i burzami – najwięcej tych zjawisk będzie na północy i wschodzie, a najmniej na całym Śląsku, Ziemi Lubuskiej i w Małopolsce. W strefie burz opady będą intensywne – do 20-30 mm, wystąpią również silne podmuchy wiatru do 60-65 km/h i lokalnie pojawią się opady gradu do 1-2 cm średnicy.
Temperatura maksymalna wyniesie od około 20 stopni C na wybrzeżu oraz 21-23 stopni C w głębi Pomorza, na Warmii, Mazurach i Podlasiu, 24-26 stopni C będzie w centrum kraju do 27-29 stopni C na Śląsku, w Małopolsce, na Podkarpaciu, Lubelszczyźnie, w Górach Świętokrzyskich oraz na południu woj. mazowieckiego. Wiatr na północy i północnym wschodzie słaby, poza tym umiarkowany, w czasie burz porywisty, przeważnie z kierunków zachodnich, jedynie na Warmii, Mazurach oraz Podlasiu południowy i południowo-wschodni, a nad morzem północno-wschodni.
Wtorek, 15 lipca 2025
We wtorek bez większych zmian w rozkładzie ciśnienia nad Europą. Nad zachodnie regiony Polski w drugiej części dnia wkroczy chłodny front atmosferyczny związany z niżem znad Wysp Brytyjskim. Przyniesie on więcej burz. Natomiast nad resztą kraju swój wpływ zaznaczy inny ośrodek niskiego ciśnienia znad Białorusi, za sprawą którego z północnego-zachodu będą napływać dość ciepłe, ale wilgotne masy powietrza polarnomorskiego, o podwyższonej chwiejności termodynamicznej.
Poranek na przeważającym obszarze Polski zapowiada się pogodny i suchy, ale w północnej części kraju pojawią się poranne zamglenia, a miejscami słabe mgły. Podobnie jak dobę wcześniej, po południu w środowisku CAPE dochodzącego do 1000-1400 J/kg zaczną się wypiętrzać komórki konwekcyjne z przelotnymi opadami deszczu i burzami. Najwięcej tych zjawisk ma się pojawiać w rejonie Zatoki Gdańskiej, na Warmii i Mazurach, Podlasiu, Mazowszu, Lubelszczyźnie i Roztoczu, a także w obrębie wspomnianego frontu od Niziny Szczecińskiej po Dolny Śląsk i Opolszczyznę.
W burzach opady wyniosą około 15-25 mm/h przy silniejszych podmuchach wiatru do 70 km/h, lokalnie może wystąpić opad gradu. Pomiędzy tymi strefami również mogą pojawiać się przelotne opady deszczu i burze, niemniej od wybrzeża i Pomorza Środkowego przez Kujawy, większość Wielkopolski, centrum, Góry Świętokrzyskie, Górny Śląsk, Małopolskę i Podkarpacie prognozuje się znaczną przewagę spokojnej aury z dużą ilością Słońca.
Temperatura minimalna wyniesie od 12-13 stopni C lokalnie na Pojezierzu Pomorskim, w rejonie Zatoki Gdańskiej, na Kujawach i Podhalu do 15-17 stopni C na pozostałym obszarze kraju. W ciągu dnia temperatury maksymalne wyniosą od 21-22 stopni C nad samym morzem, 23-24 stopnie C odnotuje się w głębi Pomorza, na Warmii, Mazurach oraz Podlasiu, 25-26 stopni C w głębi kraju do 27 stopni C miejscami w Małopolsce, na Podkarpaciu, Ziemi Lubuskiej, w Wielkopolsce i na Dolnym Śląsku. Wiatr umiarkowany, zachodni i północno-zachodni, w czasie burz będzie silniejszy.
Środa, 16 lipca 2025
W środę nad Niemcami znajdzie się niż górny w postaci tzw. „kropli chłodu” i obniżonego geopotencjału. W takich warunkach nadal będzie dużo wilgoci, chwiejność termodynamiczna pozostanie podwyższona do 700-1000 J/kg, a to oznacza sporo opadów i burz, które mogą się już pojawiać od godzin porannych, ale ich apogeum nastąpi po południu.
Temperatury pozostaną na komfortowym poziomie i będą się wahały od 23 do 25 stopni C, jedynie na północnym wschodzie oraz na wschodzie kraju mogą nieco przekraczać 25 stopni C. Na wybrzeżu będzie około 20 stopni C. Z rana termometry wskażą od 13-14 stopni C na północy do 15-17 stopni C w głębi kraju i na południu. Wiatr umiarkowany, północno-zachodni i zachodni.
Czwartek, 17 lipca 2025
W czwartek od Grenlandii, a także od Skandynawii i północnej europejskiej części Rosji przez Morze Norweskie, Wyspy Brytyjskie, Europę Zachodnią aż po Półwysep Iberyjski będzie rozciągać się układ wysokiego ciśnienia, który w tych rejonach zapewni dużo pogodnego nieba i cały czas bardzo wysokie temperatury. Pogodę nad resztą Europy będą kształtowały deszczowo-burzowe niże, z wilgotnymi i chłodniejszymi masami powietrza. Nad Polską w tym dniu prawdopodobnie znajdzie się niż, a z północnego-zachodu ponownie napłyną dużo chłodniejsze masy powietrza polarnomorskiego.
Jeżeli wyliczenia modeli się sprawdzą to w ciągu dnia należy spodziewać się przewagi zachmurzenia z opadami przelotnymi, jak i ciągłymi. W wielu regionach opady mogą być intensywne, do 30-50 mm/h, lokalnie nawet więcej. Jednakże na chwilę obecną trudno jest wskazać, które regiony otrzymają największe opady. Temperatury spadną, na przeważającym obszarze kraju odnotuje się maksymalnie 16-20 stopni C, jedynie na południu, gdzie pojawi się więcej pogodnego nieba, 21-22 stopnie C, a na północnym wschodzie, gdzie pozostaną resztki cieplejszych mas powietrza, słupki rtęci wskażą 24-25 stopni C. Wiatr umiarkowany, północno-zachodni i zachodni, na północy również z kierunków północnych.
Piątek, 18 lipca 2025
Jeżeli kolejne wyliczenia modeli nie zmienią się, to piątek zapowiada się deszczowy i burzowy w całym kraju, ponieważ Polska pozostanie pod wpływem układów niskiego ciśnienia w wilgotnych masach powietrza. Opady w burzach mogą osiągać, a nawet przekraczać 20-25 mm/h. Na chwile ze Słońcem również można liczyć. Na termometrach bez większych zmian – o poranku od 10-11 stopni C w regionach podgórskich oraz 12-13 stopni C na południu i w centrum do 15-16 stopni C w regionach północnych. W ciągu dnia na przeważającym obszarze kraju słupki rtęci wskażą 20-23 stopnie C, ale tam gdzie niebo zdominują opady i chmury, prognozuje się maksymalnie 16-18 stopni C.
Weekend, 19-20 lipca 2025
Na następny weekend prognozowana jest stopniowa stabilizacja pogody, jednak w powietrzu nadal pozostanie sporo wilgoci, co będzie sprzyjać rozwojowi konwekcji z przelotnymi opadami deszczu i burzami. Jedynie na zachodzie i Pomorzu powinno być już pogodnie i sucho. Temperatury pójdą do góry – w niedzielę w większości kraju odnotuje się ponad 25 stopni C, a na południu kraju 28-30 stopni C. Dalsze wyliczenia modeli wskazują na prawdopodobieństwo wystąpienia silnej i krótkotrwałej fali upałów, którą mają zakończyć nawałnice.
OPTYCZNIE W NIEBO 14.07.2025r. – 20.07.2025r.
16.07.2025r. – godz. 09:53 – koniunkcja Księżyc i Saturn w odległości – 3°23,
16.07.2025r. – godz. 10:15 – koniunkcja Księżyc i Neptun w odległości – 2°26,
18.07.2025r. – godz. 02:39 – faza Księżyca – ostatnia kwadra.



























































