facebooktwitteryoutube
O Blogu Aktualności Las Grzyby Pogoda Perły dendroflory Drzewa Wrocławia Wywiady Z życia wzięte Linki Współpraca Kontakt
Aktualności - 04 lip, 2024
- brak komentarzy
Ostatni tydzień czerwca w pogodzie.

Ostatni tydzień czerwca w pogodzie.

Ostatnie 7 dni czerwca 2024 roku w pogodzie to była termiczna i burzowa mieszanka wybuchowa. Tak jak tydzień wcześniej, zanotowano dwa silne incydenty burzowe, które oczywiście nie wystąpiły na terenie całego kraju, ale na linii “ognia”, czyli w regionach przemieszczania się zjawisk burzowych, można było doświadczyć wielu groźnych zjawisk, takich jak liczne wyładowania atmosferyczne, bardzo silne podmuchy wiatru, nawalne opady deszczu (miejscami powodujące rozległe zalania i podtopienia), opady gradu i gwałtowne wiatry prostolinijne downburst. Do tego mieliśmy jak na razie najgorętszy tydzień w tym roku.

 TEMPERATURY 

Na początku tygodnia Polska znalazła się pod wpływem wyżu znad Bałtyku, choć w sporej części kraju zalegało podinwersyjne zachmurzenie warstwowe. Ciśnienie zaczęło spadać, a kierunek wiatru zmienił się na południowo-wschodni. Zaczęły napływać cieplejsze masy powietrza. Już we wtorek we Wrocławiu zanotowano +27,6 stopnia C.

Od środy rozpoczęła się fala upałów. We Wrocławiu zanotowano +31,5 stopnia C, dzień później najcieplej było w Szczecinie +32,8 stopnia C i Słupcy +33,3 stopnia C.

Napływa gorące i uciążliwe powietrze zwrotnikowe z południa. W piątkowe popołudnie stacje w Kętrzynie, Lęborku i Wrocławiu notują +33 stopnie C. Miejscami pojawiają się silne burze, ale na obszarze większości kraju nie pada i panuje duchota. W sobotę temperatury maksymalne są ciut mniejsze, ale za to czeka nas “piekielna” niedziela.

W ostatni dzień czerwca powietrze zwrotnikowe rozeszło się po Polsce, tak że nawet na Wybrzeżu było ponad +30 stopni C. Zachmurzenie na południu i frontowe na samym zachodzie blokowało już większe skoki temperatury. Lokalnie temperatura przekroczyła +35 stopni C (najwyższe wartości notuje Wrocław i Legionowo po +35,5 stopnia C), co w naszym klimacie zdarza się jedynie w pojedyncze dni roku.

Podczas fali upałów notuje się również “tropikalne” noce. Temperatury minimalne nie spadają poniżej +20 stopni C. W nocy z soboty na niedzielę w Jeleniej Górze zanotowano +24,6 stopnia C.

 OPADY 

Przełom trzeciego i czwartego tygodnia czerwca był spokojny, nieco więcej opadów zanotowano tylko na północnym-wschodzie, ale nie były to jakieś obfite i nawalne deszcze.

Początek ostatniego tygodnia czerwca również jest spokojny, trochę opadów, głównie pochodzenia burzowego pojawiło się na południu, przede wszystkim w górach.

Sytuacja zmieniła się w czwartek/piątek, kiedy to front atmosferyczny z linią zbieżności inicjuje konwekcję i sprzyja tworzeniu się oraz występowaniu groźniejszych zjawisk burzowych, które jednak mają lokalny charakter. Największą sumę opadów notuje stacja w Szczecinie 31,7 mm.

Silne burze wystąpiły również na północy kraju, ponownie część stacji zanotowała opady rzędu 30-50 mm. To jednak jest tylko przedsmak do znacznie większych ulew, które wystąpią za kilkadziesiąt godzin na południu kraju.

Podczas upalnej niedzieli w godzinach popołudniowych dochodzi do wykluwania się bardzo gwałtownych burz. Przynoszą ulewy, gradobicia i silne podmuchy wiatru. Stacja w Kłodzku notuje 32,1 mm opadu, natomiast na wielu innych stacjach, nad którymi nie przeszły burze, sumy opadów są minimalne.

Mapy dobrze odzwierciedlają lokalność zjawisk burzowych. Przełom czerwca/lipca przynosi wymianę mas powietrza ze zwrotnikowej na dużo chłodniejszą i rześką z zachodu. W czasie tej wymiany dochodzi do kulminacji natężenia burz, z których część wylewa z siebie ogromne masy wody.

Niektóre stacje notują ponad 100 mm deszczu, które spadają w bardzo krótkim czasie. Są to wartości, które mogą spowodować powodzie błyskawiczne. Wyżniański Wierch zapisuje 113,5 mm deszczu, Stuposiany 107,7 mm.

Wiele stacji notuje opady w przedziale od 23,5 mm do 34,6 mm.

Całkiem spore opady notują stacje, na których sumy wahają się od 18,1 mm do 21,9 mm.

Następny przedział sum opadów dotyczy stacji, które zanotowały od 13,6 mm do 17,9 mm. 1. lipca Wrocław wreszcie doczekał się swojej burzy, która przeszła przez całe miasto a nie tylko haczyła o jego skrawki. Stacja na lotnisku zapisała 14,6 mm. To niezbyt dużo. Wrocław w czerwcu okazał się najbardziej suchym miastem w Polsce, o czym więcej napiszę w podsumowaniu całego miesiąca.

Kolejne zestawienie to stacje, które zanotowały opady rzędu od 11,9 mm do 13,3 mm,

od 10,6 mm do 11,7 mm,

od 9,2 mm do 10,4 mm

i od 8,2 mm do 9,1 mm.

Na razie odpoczywamy od upałów i gwałtownych burz, ale pogoda szykuje nam już kolejną porcję meteorologicznych wrażeń na przyszły tydzień.

 Źródło i mapy: IMGW, METEOPROGNOZA.PL, BLITZORTUNG.ORG

Mapy z dobowymi rozkładami sum opadów ⌈mm⌉: https://www.imgw.pl/

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.