Przejdź do treści
Pomnikowy dąb szypułkowy w Pieczyskach Iłowskich.
Ciężko doświadczony przez życie.

Fot. “Drzewa Polski. Najgrubsze. Najstarsze. Najsłynniejsze.”
Ten wpis zaczynam dość nietypowo, bowiem od zdjęcia drzewa zamieszczonego w albumie “Drzewa Polski. Najgrubsze. Najstarsze. Najsłynniejsze.” Jest to dąb szypułkowy rosnący w Pieczyskach Iłowskich – wsi położonej w woj. mazowieckim, w powiecie sochaczewskim, w gminie Iłów. Kiedy przyjechaliśmy na miejsce, aby go obejrzeć i porównaliśmy do powyższego zdjęcia, mieliśmy obawy, że w albumie wystąpiła pomyłka. Wydawało się nam, że do opisu drzewa załączono fotografię innego dębu. Dopiero analiza źródeł internetowych pozwoliła stwierdzić, że nie ma mowy o żadnej pomyłce. Wątpliwości wynikały z dwóch podstawowych powodów. Po pierwsze – radykalnie zmienił się wygląd samego drzewa, po drugie – dużej zmianie uległo również otoczenie dębu.

Dąb ten posiada status pomnika przyrody na mocy Orzeczenia Nr 50 Wicewojewody Płockiego z dnia 29 grudnia 1980 r. o uznaniu za pomnik przyrody. W Centralnym Rejestrze Form Ochrony Przyrody ( Dąb_szypułkowy_w_Pieczyskach_Iłowskich ) podano, że obwód pnia drzewa wynosi 754 cm, wysokość 27 metrów.

Potężny dąb rośnie na pochyłości terenu, tuż obok drogi. Po wyższej stronie pnia znajduje się drewniany płot, za którym widać dom. Tych elementów nie było na fotografii w albumie. Ponadto drzewo posiada znacznie zredukowaną koronę i mocno uszkodzony pień, który został zabezpieczony przewiertami. Dlaczego pomnikowy okaz został poddany tak radyklanym zabiegom? Szczegółowe wyjaśnienia znalazłem w kilku artykułach na portalu tusochaczew.pl, opisujących dramatyczne momenty z życia wielkiego dębu i etapy jego ratowania przed całkowitym rozpadem.

Wszystko zaczęło się na początku sierpnia 2020 roku. Wówczas na portalu tusochaczew.pl podano, że: “400-letni dąb w Pieczyskach w gminie Iłów stracił swój wielki, porośnięty mchem konar. Prawdopodobnie zwalił go na ziemię nieustanny, wczorajszy deszcz, choć w obliczu tak długiej historii istnienia pewnie były to tylko kropelki, które przeważyły szalę”. Władze zaczęły działać natychmiast, aby ratować drzewo przed dalszymi stratami.

Już tydzień po utracie konara, dąb został zabezpieczony. “Wykonaliśmy podstawowe zabezpieczenie. Zredukowaliśmy konary i to na tyle znacząco, że właściciel posesji, na której stoi dąb, uważa, że jeden z konarów podniósł się po tym zabiegu o około metr. Usunięto też suszki, ale było ich niewiele, bo drzewo jest wyjątkowo zdrowe – wylicza wykonane zabiegi wokół zabytkowego dębu w Pieczyskach wójt Jan Kraśniewski. Prac zabezpieczających było więcej. Nie jest też wykluczone, że będą kontynuowane. W ramach zabezpieczenia dokonano też wiązania korony (typu kobra), w celu jej odciążenia, z wykorzystaniem elastycznych lin. Pień został wzmocniony dwoma przewiertami (a były to nie lada wiertła, gdyż pień ma ponad 2 metry średnicy), dzięki czemu jego rozszczepienie zostało zmniejszone. Inwestycja w iłowski pomnik przyrody kosztowała gminę 10 tysięcy złotych. Jej wykonanie umożliwiło otwarcie drogi w Pieczyskach.”




Niestety, początek października 2020 roku ponownie wystawił wytrzymałość mechaniczną wiekowego dębu na najwyższą próbę. Na portalu tusochaczew.pl napisano, że: “Doszło do ponownego uszkodzenia drzewa. Najprawdopodobniej wskutek ostatnich deszczy i wiatru doszło do nadpęknięcia kolejnych konarów”.
“Stan drzewa zaczął zagrażać bezpieczeństwu mieszkańców korzystających z drogi znajdującej się nieopodal. W związku z tym konieczne okazało się znaczące podcięcie korony. Drzewo ocalało, ale walka o jego przetrwanie wciąż trwa. Jak podkreśla Rafał Kuczyński, właściciel posesji w Pieczyskach Iłowskich, przy której rośnie iłowski pomnik przyrody, według najnowszych badań dąb może mieć więcej niż 400 lat. Powinien być datowany na 550 lub nawet 600 lat, a potwierdzać ma to, znaczny obwód pnia.”

“Tak naprawdę jego grubość to 9 metrów obwodu. I to przemawia za tym, że ma więcej niż 400 lat. W te strony sprowadziłem się 5 lat temu i to dzięki temu pięknemu drzewu. Nie mogłem kupić samej rośliny, musiałem kupić całą 16 hektarową działkę. Ten dąb zdecydował jakby o nazwie tego siedliska. Mówiło się o nim nie inaczej, jak tylko jedziemy do „Dębu”. Przez te pięć lat wrósł on w nas bardzo mocno. I myślę, że jakoś jesteśmy razem powiązani emocjonalnie. Do tego stopnia, że w nocy z poniedziałku na wtorek obudziłem się o drugiej w nocy, wręcz się zerwałem i usiadłem. Nie wiedziałem dlaczego, ale wtedy od razu pomyślałem o naszym dębie. Na drugi dzień przyjechałem tu i zobaczyłem, co się stało – wspomina Rafał Kuczyński.”

“Z ogromnym bólem serca Rafał Kuczyński patrzył jak arboryści, choć tu nie na linach, ale przy pomocy specjalnego podnośnika, zabrali się za zabiegi pielęgnacyjne. Jak podkreśla Eryk Szpal z zakład usług ogrodniczych Arbor z Płocka, który już od ponad 22 lata jest chirurgiem drzew, że ze względów bezpieczeństwa zdecydowano o znaczącej redukcji korony drzewa.”
“Przede wszystkim wykonaliśmy zabiegi odciążające i poprawiające statykę drzewa. Dąb został rozerwany w trzech miejscach, możemy powiedzieć, że się roztroił. Dlatego musieliśmy przeprowadzić bardzo radykalne cięcia. Mieliśmy dwie możliwości. Albo wyciąć drzewo całkowicie lub próbować ratować poprzez mocne przycięcie. Wybraliśmy drugą opcję. I dzięki temu możemy powiedzieć, że uratowaliśmy dąb. Niestety nie będzie on już wyglądał tak okazale, jak dawniej, ale najważniejsze, że ocalał. Jego kondycja niestety nie jest najlepsza i to ze względu na ubytek kominowy, do którego doszło jeszcze w sierpniu. Mam jednak nadzieję, że dzięki dzisiejszym zabiegom staruszek jeszcze się odrodzi.”




“Dąb z Pieczysk Iłowskich od wielu wieków jest dumą i ozdobą gminy Iłów. Zabytek przyciągał wielu turystów, którzy bardzo chętnie uwieczniali go na fotografiach. Dziś iłowski pomnik przyrody przechodzi trudne chwile, ale udało się go ocalić. Jak podkreśla wójt Jan Kraśniewski, działania zostały podjęte natychmiastowo.”
“Bezpieczeństwo było na pierwszym miejscu. Estetyka niestety na drugim. Trzeba powiedzieć, że prawie jedna czwarta konarów dębu została dziś przycięta. Niemniej jednak będziemy ratować go do końca, bo to wyjątkowy świadek historii, rośnie od wielu wieków, więc wiele widział i pamięta. Właściciel posesji, na której rośnie dąb, opowiadał historię, że w latach 50. aż trzy spychacze przymierzały się do tego, aby go zepchnąć, ale on się nie dał. Dlatego my będziemy starali się mu to wynagrodzić i utrzymywać przy życiu maksymalnie ile się da. O dalszych działaniach na tę chwilę nie mogę powiedzieć nic więcej, bo o tym muszą zdecydować eksperci. Natomiast myślę, że dobrze byłoby wykonać dodatkowe wzmocnienie sztywnymi wiązaniami. Myślę, że dąb na tę chwilę jest na tyle zabezpieczony, że w takiej postaci, przetrwa dalej – podsumowuje wójt Jan Kraśniewski.”
♦ Źródło: tusochaczew.pl

Minęło 5 lat od dramatycznych wydarzeń w życiu dendrologicznego skarbu Pieczysk Iłowskich. Drzewo przetrwało, ale wyraźnie należy podkreślić, że gdyby nie szybkie działania władz i wykonane przez arborystów zabiegi ratujące dąb, prawdopodobnie oglądalibyśmy tylko kikut jego pnia i leżące martwe konary.

Pomiar obwodu pierśnicowego pnia drzewa jest utrudniony, bowiem okaz rośnie na pochyłości terenu, do tego częściowo porasta go gęsty bluszcz. Po dokładnym wyznaczeniu miejsca przy podstawie pnia i odmierzeniu taśmą wysokości pierśnicy, okrążyłem cały pień. Otrzymany wynik wyniósł 780 cm. W 2015 roku obwód zmierzony przez autorów albumu “Drzewa Polski…” wynosił 740 cm.


W pniu dokonano przewiertów, aby wzmocnić go przez rozszczepieniem (samoistnym rozpęknięciem). Choć wygląda to dość boleśnie z punktu widzenia człowieka, dla drzewa była to jedyna szansa, aby przetrwało i mogło dalej żyć. Warto też przypomnieć opis drzewa sporządzony przez autorów albumu “Drzewa Polski…” 10 lat temu, jeszcze przed dramatycznymi wydarzeniami w życiu dębu, które rozegrały się 5 lat później.
♦ Dąb szypułkowy z Pieczysk Iłowskich w albumie Drzewa Polski. Najgrubsze. Najstarsze. Najsłynniejsze. ♦


“Drzewo to pozostaje praktycznie zupełnie nieznane, głównie za sprawą swojej ustronnej lokalizacji, oddalonej od uczęszczanych dróg. Jego kształt wskazuje, że wyrosło na otwartym terenie, nie zaś w lesie. Dowodzi tego jego stosunkowo krótki pień i potężna, rozrośnięta, nisko osadzona korona.


Na pierwszy rzut oka dąb ten jest okazem zdrowia, jednak na pniu regularnie pojawiają się duże, żółte owocniki żółciaka siarkowego. Świadczą one o tym, że jego wnętrze jest w znacznej części wypróchniałe, co zresztą stanowi powszechną i typową przypadłość większości starych dębów. Aby odwiedzić opisywane drzewo, z drogi nr 575 do Iłowa i Płocka należy skręcić tuż za mostkiem na kanale Jeżówka w wąską, lokalną drogę asfaltową.




Po ok. 3 km dojeżdżamy do skrzyżowania z inną jezdnią, na której skręcamy w prawo. Widać już stąd niewielką, ukrytą wśród drzew miejscowość – to właśnie Pieczyska Iłowskie. Lawirując wśród zabudowań mijamy wieś. Tuż za nią, po lewej stronie, przy samej drodze rośnie olbrzymi dąb. Na jego pniu wisi nieduża kapliczka, a dookoła szeroko rozciągają się malownicze, nadwiślańskie łąki.”




W powyższym opisie mamy cenną informację o stanowiskach żółciaka siarkowego na pniu drzewa. Ten pasożytniczy grzyb w dużym stopniu mógł się przyczynić do osłabienia mechanicznego konarów, które w końcu samoistnie oderwały się od drzewa. Czynniki atmosferyczne takie jak wiatr, intensywne opady deszczu, itp., przyśpieszyły ten proces.
W tym miejscu pragnę serdecznie podziękować Redakcji portalu tusochaczew.pl, za wyrażenie zgody na wykorzystanie informacji o drzewie, zawartych w artykułach portalu, na potrzeby tego wpisu.
P O D S U M O W A N I E


1) W Pieczyskach Iłowskich (woj. mazowieckie, powiat sochaczewski, gmina Iłów) przy prywatnej posesji Pana Rafała Kuczyńskiego, tuż obok drogi na końcu wsi rośnie majestatyczny dąb szypułkowy, który od 1980 roku jest chroniony jako pomnik przyrody ożywionej.


2) Wybrane parametry drzewa wynoszą: obwód pnia na poziomie pierśnicy – 780 cm (pomiar własny z 31.05.2025 r.), wysokość dębu około 22 m, szacunkowy wiek 360 lat w 2025 roku (według danych z albumu “Drzewa Polski. Najgrubsze. Najstarsze. Najsłynniejsze”, PWN 2015.).


3) Zbieg nieszczęśliwych wydarzeń (osłabienie mechaniczne wskutek działalności grzybów, nawalne opady deszczu, wiatr), spowodował wyłamanie się ogromnych konarów drzewa i niebezpieczeństwo rozpęknięcia się pnia, w konsekwencji utratę tego bardzo cennego dębu. Natychmiastowe działania władz i wykonane przez arborystów zabiegi pozwoliły ocalić drzewo, które wciąż wykazuje dużą żywotność, wypuszczając liczne pędy i gęste ulistnienie. Dąb w Pieczyskach Iłowskich to twardziel i doświadczony weteran po wielu przejściach. Obecnie jest również cenny z punktu widzenia arborystyki i chirurgii drzew jako obiekt do obserwacji po wykonanych specjalistycznych operacjach. Żyj piękny dębie jak najdłużej!
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.Akceptuję Odrzucić Więcej Polityka prywatności & Cookies