Aktualności Drzewa Wrocławia Las Perły dendroflory

Pozostałe, wybrane drzewa w Parku Strachowickim we Wrocławiu.

Pozostałe, wybrane drzewa w Parku Strachowickim we Wrocławiu.

W drugim wpisie o drzewach wrocławskiego Parku Strachowickiego, skupię się na wybranych okazach, które nie zostały powołane na pomniki przyrody. Z punktu widzenia tree huntera, najbardziej zainteresowało mnie 5 drzew, tj.: dąb szypułkowy, sosna wejmutka, robinia akacjowa i dwa platany klonolistne. Rozpoczynam od opisu jedynego rodzimego drzewa w tej puli czyli dębu szypułkowego.

Dąb szypułkowy 487 cm

W bliskim sąsiedztwie pomnikowego dębu szypułkowego rośnie osobnik nieco grubszy i masywniejszy, który – według moich pomiarów i oględzin – jest najgrubszym dębem szypułkowym, rosnącym na terenie parku.

Oryginalnie prezentuje się wiązka konarów, które wyrastają z pnia na wysokości około 3-4 metrów nad gruntem i rozchodzą się niemal prostopadle do ziemi.

Obwód pnia drzewa na poziomie pierśnicy wynosi 487 cm czyli o 7 cm więcej od obwodu pnia osobnika pomnikowego. Fragmenty części odziomkowej pnia i napływy korzeniowe, pokryte są dość gęstymi i malowniczymi stanowiskami mchów.

Stan zdrowotny i techniczny dębu jest dobry, korona w miarę regularna, niezbyt szeroka. Zastanawiam się, co temu drzewu brakowało, że nie zostało wskazane do objęcia go ochroną pomnikową?

W pobliżu drzewa rosną inne ciekawe dęby, choć już o mniejszych obwodach pni.

Sosna wejmutka

Mocno wyróżniającym się na wysokość drzewem na parkowej polanie jest egzotyczna sosna wejmutka, która zresztą jest jednym z najwyższych drzew rosnących w parku (ponad 30 metrów).

Drzewo odznacza się doskonałą kondycją zdrowotną i stanem technicznym. Nie zmierzyłem obwodu pnia sosny, ale nie jest zbyt okazały jak na ten gatunek drzewa. 

Dookoła pnia leżą igły zrzucone przez drzewo, które wyróżniają się brązowo-rudymi barwami na tle zielonej, soczystej trawy.

Sosna wejmutka występuje naturalnie na północnych i wschodnich obszarach Ameryki Północnej (Kanada, USA). W Polsce możemy ją spotkać, zarówno w historycznych parkach jak i w lasach.

Robinia akacjowa 391 cm

Trzecim drzewem, które mocno wyróżnia się w parkowym drzewostanie jest robinia akacjowa, często błędnie nazywana akacją. Osobnik charakteryzuje dorodny pień, który jest pokryty licznymi zgrubieniami i niewielkimi guzami.

Sam pień drzewa jest prosty, z którego wyrastają liczne pędy odroślowe z ostrymi cierniami. Dlatego mierzenie robinii, nawet (a może zwłaszcza) tych najgrubszych, to często dość kłopotliwa operacja. Podobna sytuacja występuje w przypadku pomiarów obwodu pnia glediczji trójcierniowej.

Obwód pierśnicowy pnia opisywanej robinii wynosi 391 cm, co stawia ją wysoko w puli najgrubszych robinii akacjowych Wrocławia.

Stan zdrowotny drzewa jest dobry, stan techniczny podobny. W koronie notuje się, postępującą od wierzchołka, częściową martwicę jednego z dwóch głównych przewodników.

Robinia akacjowa jest gatunkiem bardzo ekspansywnym i trudnym w zwalczaniu oraz ma negatywny wpływ na środowisko. Przekształca glebę, ogranicza zróżnicowanie gatunkowe i zaliczany jest współcześnie do najbardziej problematycznych gatunków inwazyjnych.

Kto jest zainteresowany informacjami o najgrubszej robinii akacjowej rosnącej w Polsce na terenach leśnych, to zachęcam do kliknięcia w ten link: Robinia akacjowa z Łęgowa. Najgrubsza na terenie Lasów Państwowych.

Platan klonolistny 529 cm

Ostatnie dwa wyróżnione przeze mnie drzewa reprezentują platany klonolistne. Pierwszy z nich ma dosyć nietypowy wygląd, bowiem jego pień jest częściowo rozszczepiony i podzielony na część żywą oraz zamierającą.

Pomiędzy nim ciągnie się podłużny ubytek z widocznym, wewnętrznym rozkładem drewna.

Obwód pnia drzewa na poziomie pierśnicy wynosi 529 cm. Jest to najgrubszy platan klonolistny Parku Strachowickiego.

Stan techniczny okazu jest zły, chociaż należy zaznaczyć, że zdrowsza połowa drzewa trzyma się całkiem nieźle, a druga połowa wyraźnie kiepsko.

Poza wskazaną deformacją pnia, jego budowa jest charakterystyczna dla drzew rosnących na otwartej przestrzeni. Jest bardzo krótki, od którego na wysokości kilku metrów rozpoczynają się szerokie konary budujące koronę.

Stan korony jest zadowalający, choć widać w niej charakterystyczne luki i ubytki po częściowej utracie kilku okazałych konarów.

Jak długo pień drzewa będzie opierał się postępującemu rozszczepieniu? Trudno odpowiedzieć. Jedno jest pewne – jego wytrzymałość mechaniczna, będzie z roku na rok wystawiana na coraz silniejszą próbę.

Platan klonolistny na “szczudłach”

Jeżeli ktoś myśli, że wygląd opisanego powyżej platana jest mocno oryginalny, to co powie na drugiego platana, który prezentuje się jeszcze dziwaczniej.

Całe wnętrze drzewa jest wypalone od uderzenia pioruna, natomiast u podstawy pnia widnieje kilka dziupli. W efekcie platan przypomina drzewo stojące na szczudłach.

W przypadku tego okazu mamy do czynienia z drzewem-weteranem, które przeżyło gwałtowne wydarzenie (rażenie piorunem) i dało radę dostosować się do zupełnie nowych warunków bytowych, w jakich znalazł się jego organizm.

Zdeformowany i zrujnowany wewnątrz pień prezentuje się bardzo intrygująco. Mnie urzekła niezwykła wola życia drzewa, które uruchomiło wszelkie procesy, aby nie poddać się i żyć dalej.

Korona platana w dużym stopniu została odbudowana na bazie pędów wtórnych. W sezonie wegetacyjnym pokrywa ją gęste ulistnienie.

Żywe, zielone barwy liści kontrastują z ciemną spalenizną, ziejącą z wnętrza drzewa.

Zachwycające jest również to, że za “ścianą” tej mrocznej, martwej spalenizny, wciąż tli się życie, które pompuje do pędów wodę oraz asymilaty.

I to by było na tyle, jeśli chodzi o wybrany drzewostan Parku Starchowickiego, co nie oznacza, że nie rosną w nim inne drzewa, które warto “odkryć” i spojrzeć na nie, niekoniecznie z tree hunterskiej perspektywy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.