Aktualności Pogoda

Temperatury i opady w minionym tygodniu.

Temperatury i opady w minionym tygodniu.

Miniony tydzień bezapelacyjnie należał do zimy. Notowano znaczne spadki temperatur, często przy bezchmurnym niebie i bezwietrznej aurze. Tylko miejscami (głównie na północy i południowym-wschodzie) wystąpiły silniejsze opady śniegu. Do tego pojawiły się mgły i zamglenia, które osadzały bardzo malowniczą szadź.

 TEMPERATURY MINIMALNE 

Już z niedzieli na poniedziałek zanotowano przy gruncie -21 stopni C w Zakopanem. Na wielu stacjach temperatury wskazały -12/-15 stopni C.

Z poniedziałku na wtorek najzimniej przy gruncie -20 stopni C było w Gorzowie Wielkopolskim i Łodzi. W południowo-wschodniej ćwiartce kraju nadciągnęło zachmurzenie, które trzymały w ryzach silne spadki temperatury. Cieplej było również nad samym morzem.

Z wtorku na środę największy spadek temperatury przy gruncie wystąpił w Olsztynie, gdzie stacja meteo zanotowała -23 stopnie C.

Kolejna lodowata noc wystąpiła ze środy na czwartek. Tym razem największy mróz przy gruncie -24 stopnie C chwycił w Jeleniej Górze. W południowo-wschodniej części kraju nadal panowało zachmurzenie, mróz był dużo lżejszy, ale za to sypał śnieg.

Z czwartku na piątek największa porcja lodowatego powietrza zawisła nad regionami południowymi, zachodnimi i północnymi. W Nowym Sączu przy gruncie zanotowano -23 stopie C.

Bardzo ciekawa sytuacja miała miejsce w nocy z piątku na sobotę. Największy mróz przy gruncie -22 stopnie C ścisnął w Nowym Sączu i Tarnowie. Tymczasem w Przemyślu zanotowano tylko -2 stopnie C. To świetny przykład na to, jak brak zachmurzenia może spowodować gwałtowny spadek temperatury w arktycznej masie powietrza i równie silnie ograniczyć ten spadek, jeśli panuje całkowite zachmurzenie. Jakby tego było mało, na tej samej stacji w Przemyślu na wysokości 2. metrów panował już ponad 11-stopniowy mróz. Jeśli nie mamy tu do czynienia z błędem to sytuacja ta jest naprawdę niezwykła.

Warto jeszcze spojrzeć na mapę anomalii temperatury powietrza 9. stycznia. Miejscami wyniosła aż -11,2 stopnia (na terenie Wielkopolski), co oznacza, że w pierwszej połowie tegorocznego stycznia, zima pokazała swoje solidne, mroźne oblicze.

Z soboty na niedzielę widać wyraźny wzrost temperatur minimalnych w północnej, zachodniej, częściowo południowej i centralnej Polsce, choć prawie wszędzie panował kilkustopniowy mróz. Najzimniej było na wschodzie, Podhalu i północnym-wschodzie. W Suwałkach przy gruncie przymroziło do -24 stopni C.

 TEMPERATURY MAKSYMALNE 

Jeśli chodzi o temperatury maksymalne to w poniedziałek najwyższą wartość +1,3 stopnia C zanotowała stacja w Legnicy, a we wtorek -0,1 stopnia C na Helu.

W środę 0 stopni C zanotowano w Legnicy, a w czwartek -2,1 stopnia C na Helu. Na przeważającym obszarze kraju panował kilkustopniowy mróz.

Piątek przyniósł największy wzrost temperatury do -0,1 stopnia C w Łebie, a sobota do +2,2 stopnia C w Szczecinie.

Niedziela była kolejnym dniem z przewagą całodobowego mrozu, tylko na północy temperatury wzrosły nieco powyżej 0 stopni C, najwięcej w Łebie, do +1,9 stopnia C.

 OPADY 

Na początku minionego tygodnia większe opady śniegu wystąpiły tylko na północy i były związane z tzw. “efektem morza” czyli dynamiczną konwekcją w wyniku przepływu zimnych mas powietrza nad dużo cieplejszym od tych mas Bałtykiem.

W środkowej części tygodnia nad południowo-wschodnimi regionami przechodziły śniegowe chmury, które spowodowały przyrost pokrywy śnieżnej, miejscami o kilkanaście/kilkadziesiąt centymetrów.

Następnie wyż umocnił się a opady zanikły, choć w wielu miejscach śladowe ilości opadów przyniosły mgły i zamglenia.

Za to pod koniec weekendu solidnie sypnęło na północy. Opady ponownie były związane z “efektem morza”.

Na koniec jeszcze mapy opadu całkowitego i mapy grubości pokrywy śnieżnej w minionym tygodniu.

OPAD CAŁKOWITY

GRUBOŚĆ POKRYWY ŚNIEŻNEJ 

 Źródło i mapy: IMGW

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.