Przejdź do treści
W nocy przejdziemy na czas zimowy.

W nocy z soboty na niedzielę (25/26 października), zgodnie z rozporządzeniem Prezesa Rady Ministrów z 4 marca 2022 r. i dyrektywą UE, przesuwamy wskazówki zegarów z godziny 03:00 na 02:00, tym samym przechodzimy na czas zimowy. Z jednej strony zyskamy godzinę snu, ale z drugiej czeka nas tradycyjny przy tej okazji chaos komunikacyjny.

W dodatku w niedzielę wieczór zacznie się o godzinę wcześniej – o ile teraz Słońce zachodzi około godz. 17:30, to jutro nastąpi to już krótko po godz. 16:00; w Warszawie Słońce w tym dniu zajdzie o godz. 16:19. Za to w poniedziałek wstając rano do pracy lub szkoły, będzie widno – aktualnie Słońce pojawia się na niebie po godz. 07:00, po zmianie czasu jasno będzie już o godz. 06:00. Będzie to najwcześniejsze przestawienie zegarów od pięciu lat; np. w 2021 r. czas zimowy obowiązywał dopiero od 31 października.

Kwestia zmiany czasu od lat budzi kontrowersje wśród Polaków. Chociaż pojawiają się marginalne korzyści ekonomiczne – podczas czasu letniego można zaoszczędzić energię dzięki pozornie dłuższemu dniu, to jednak czas zimowy wiąże się z wieloma komplikacjami – udowodniono, że u cierpiących na choroby psychiczne zaostrzają się objawy lękowe i depresyjne. W dodatku – jak pokazują badania – średnio u 4 na 5 Polaków pojawią się problemy ze snem, spadek koncentracji i ogólnie złe samopoczucie.

Tymczasem w Unii Europejskiej nie ma porozumienia co do kwestii zniesienia zmian czasu dokonywanych dwa razy w roku – na koniec marca i koniec października. Zgodnie z rozporządzeniem wskazówki zegarów na pewno będziemy jeszcze przesuwali w 2026 r. Co dalej? Od tego zależą prace procedowane w Unii Europejskiej, choć na razie sprawa w tym przedmiocie utknęła w martwym punkcie. Dlaczego? Ponieważ państwa członkowskie toczą spór nad pozostawieniem czasu zimowego, czy letniego.

Kilka lat temu Komisja Europejska przeprowadziła konsultacje we wszystkich państwach członkowskich. 4 mln obywateli odpowiedziało się za zniesieniem zmiany czasu. W związku z tym KE w 2018 r. wyszła z propozycją wprowadzenia jednolitego czasu i zniesienia obowiązku przesuwania zegarów dwa razy w roku. Stosunkowo szybko, bo już w 2019 r., stanowisko poparł Parlament Europejski, ale na tym prace utknęły w martwym punkcie. Stanowiska w tej sprawie nie poparły kraje członkowskie w Radzie UE.

Najwięcej kontrowersji i nieporozumienia budzi fakt, czy Europa powinna pozostać przy czasie zimowym, czy letnim. Ten element w propozycji przedstawionej przez Komisję nie został doprecyzowany. Prace sparaliżowała również pandemia koronawirusa.

Do sprawy powróciła polska prezydencja w pierwszej połowie 2025 r. Przeprowadziła rozmowy techniczne z państwami członkowskimi, aby wybadać, czy są szanse na porozumienie. Większość stolic powtórzyła wówczas swoje stanowisko sprzed sześciu lat, zwracając uwagę na brak oceny skutków, którą powinna była przeprowadzić KE. Jak wynika z informacji PAP, Komisja w czerwcu bieżącego roku zobowiązała się do przygotowania takiego raportu.

Unijni dyplomaci nie są przekonani, czy raport cokolwiek w tej kwestii zmieni. „Wśród stolic nie zmieniło się nic, co wskazywałoby na to, że prace będą kontynuowane” – podkreślił w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej jeden z dyplomatów.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.Akceptuję Odrzucić Więcej Polityka prywatności & Cookies