Aktualności Drzewa Wrocławia Las Perły dendroflory

Wybrane drzewa Parku Południowego Wrocławia, cz. 6/7. Lipa “Zagadka”.

Wybrane drzewa Parku Południowego Wrocławia, cz. 6/7.

Lipa “Zagadka”.

W przedostatnim wpisie o wybranych drzewach Parku Południowego Wrocławia, spoglądam na soliterową lipę, która upiększa parkową polanę. Na początek kilka zdjęć drzewa w różnych porach roku. Zima 2021 i wczesna wiosna 2020.

Po lewej stronie zdjęcie drzewa w pierwszej połowie maja 2021 roku, po prawej na początku czerwca 2020 r. Wyraźnie widać szybką przemianę szaty, od delikatnej, wczesno-wiosennej do letniej, nieco ciemniejszej i przede wszystkim gęstszej. 

A tu już widzimy lipę wybarwioną na wyraźne, późnojesienne kolory w drugiej połowie października 2021 roku. Na drugim zdjęciu światło zgasło, zbliża się połowa listopada 2020 r. Drzewo szykuje się do zimowego odpoczynku. 

Lipę nazwałem/określiłem “Zagadką”, ale zanim przejdę do wyjaśnienia sedna zagadkowej sprawy, spójrzmy na budowę drzewa. Czy to jest jedna lipa czy pęczek lip? Jeżeli mamy do czynienia z pęczkiem, to ile pojedynczych osobników utworzyło całość czyli jedną lipę?

To jest dopiero początek drogi w odkrywaniu fascynującego świata tego drzewa. Drugą sprawą jest jej zapach. Zdecydowana większość ludzi wie, że gdy lipy zakwitną to wspaniale pachną. Wkrótce rozpocznie się lipowe aromatyczne show, które będzie nam świdrować nozdrza przepięknymi aromatami. 

Należy przy tym pamiętać, że intensywność wydzielanych aromatów wśród poszczególnych gatunków lip i ich odmian jest zróżnicowana. W przypadku lipy “Zagadki”, mogę śmiało napisać, że należy ona do kategorii lip pachnących maksymalnie obłędnie, oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

Kiedy odwiedziłem ją w szczycie kwitnięcia to miałem wrażenie, że drzewo chce mnie odurzyć i uśpić. Nie wiedziałem na czym mam się bardziej skupić. Na jej fotografowaniu czy na “wciąganiu” ambrozyjskich aromatów? Czy można tu już mówić o “dendro-narkomanii”? ;)) Za to na pewno wiedziałem, że chcę ją dobrze udokumentować i kiedyś opisać na blogu.

Jeżeli chodzi o obwód pnia lipy, to jego pomiar musiałem wykonać na niestandardowym poziomie, z uwagi na dosyć nietypową budowę drzewa. Na wysokości pierśnicy lipa jest szersza, niż poniżej tej wysokości. W takim przypadku, w świetle zasad obowiązujących w dendrometrii, należy poszukać najchudszego obwodu pnia od gruntu do poziomu pierśnicy.

Po wykonaniu kilku pomiarów na różnych poziomach wyszło mi, że najchudszy obwód pnia drzewa znajduje się na wysokości 50 cm od jego podstawy. W tym miejscu taśma wskazała 443 cm (pomiar własny z 02.04.2020 r.).

Kim jesteś lipo “Zagadko”? Nie mamy tu do czynienia z lipą szerokolistną ani lipą drobnolistną czyli najczęściej spotykanymi w naszym krajobrazie, gatunkami lip. Po konsultacji z zawodowym dendrologiem mogę napisać, że lipa “Zagadka” jest lipą srebrzystą o przewieszającym się pokroju zbliżonym do odmiany ‘Petiolaris’ czyli lipy długoogonkowej.

Jak podaje na swoim blogu Robert Sadowski: “Lipa długoogonkowa to ciekawostka dendrologiczna. Część ekspertów uznaje ją za odmianę lipy srebrzystej (Tilia tomentosa ‘Pendula’, Tilia tomentosa ‘Petiolaris’). Inni za zupełnie odrębny gatunek lipy (Tilia petiolaris). Ja optuję za pierwszą opcją.

Lipa długoogonkowa to lipa o dłuższych niż zwykle ogonkach i wdzięcznych, zwisających gałęziach. Drugą różniącą cechą jest zapach. Nigdy wcześniej nie spotkałem się z takim zapachem kwitnącej lipy. Zapach roznosił się na dziesiątki metrów. Coś niesamowitego. Już z daleka wiedziałem, że zaraz spotkam kwitnące drzewo, co przecież w połowie lipca u nas nie jest standardem w świecie drzew.

Bogate w nektar kwiaty przyciągają ogromne liczby wszelkiego rodzaju owadów zapylających, co nieco przeczy ogólnemu poglądowi, że nektar lipy srebrzystej jest trujący dla pszczół. Nie widać też było żadnych martwych pszczół pod drzewem.”

Źródło: Foto Blog Drzewa Polski: Lipa długoogonkowa

W Przewodniku Collinsa, lipa ta również jest opisana jako odmiana – Tilia tomentosa ‘Petiolaris’. Według autora – jest chyba najbardziej dekoracyjną (i dobrze rosnącą) lipą: kaskadowa korona, wys. do 33 m, ze spływającymi bocznymi konarami wyrastającymi z grubych, zakrzywionych przewodników; ogonki znacznie dłuższe niż połowa długości blaszki.

Zawsze szczepiona (zwykle na dającej boczne odrosty lipie holenderskiej) i mającej nierówny wzrost, podczas jesieni charakteryzują ją ładne żółte barwy.

W publikacji Senety “Dendrologia” (PWN, 2021) napisano, że odmiana Tilia tomentosa ‘Pendula’ (T. petiolaris) charakteryzuje się odmiennym pokrojem – gałęzie silnie zwisają, podobnie jak u T. xeuchlora, a wskutek tego, że ogonki liściowe są cienkie i długie (4-9 cm), i często kolankowato zgięte u nasady blaszki, dwubarwne liście poruszają się nawet przy lekkim wietrze, co czyni koronę migotliwą, podobnie jak, dla przykładu, listowie koron wierzby białej, owoce są płaskokuliste, z 5 wypukłymi bokami, pokryte brodawkowatymi wypukłościami.

Na drzewie przeprowadzono zabiegi usunięcia jemioły w górnych partiach korony, co widać na powyższych zdjęciach. W zimie 2021 roku widoczne są jej stanowiska, na wiosnę w tym samym roku, jemioły już nie ma.

W ostatnim czasie, jemioła ponownie pojawiła się na drzewie. Warto wiedzieć, że zarówno lipa srebrzysta jak i jej odmiany są najbardziej spośród lip odporne na suszę oraz zanieczyszczone powietrze, dlatego dobrze rosną w miastach.

Zatem dużą część tajemnic lipy “Zagadki” mamy wyjaśnione. Moje pierwsze bardziej szczegółowe zapoznanie się z osobliwościami dendrologicznymi Parku Południowego, miało miejsce w 2018 roku, podczas dendrologicznego spaceru charytatywnego, którego organizatorem i przewodnikiem był Robert Sobolewski: Relacja z charytatywnego spaceru dendrologicznego we wrocławskim Parku Południowym.

To właśnie wtedy postanowiłem, że odkryję ten park na swój sposób i korzystając z wiedzy oraz doświadczenia Roberta, przy okazji szlifując moje tree hunterskie rzemiosło, opiszę wybrane drzewa na blogu.

Lipa “Zagadka” była drzewem, które od razu znalazło się na liście wybranych okazów. Jej spektakularny pokrój, tajemnica w przedmiocie dokładnego oznaczenia, “szalony” aromat w czasie kwitnięcia i ogólny, przepiękny wygląd rośliny, nie pozostawiały wątpliwości co do jej wyboru.

Ujęła mnie również budowa drzewa. Wiązka solidnych pni, które wyrastają z przysadziście krótkiego i grubego pnia.

W stanie bezlistnym, a zwłaszcza kiedy lipa jest podświetlona przez promienie słoneczne, ta osobliwa cecha morfologiczna drzewa prezentuje się najwyborniej.

Prawie 4,5 metra obwodu pnia w najchudszym miejscu, także podnosi rangę okazu. Jest to już całkiem gruba, dorodna lipa.

W Rejestrze Polskich Drzew Pomnikowych Piotra Gacha, na wykazie znajdziemy tylko jeden egzemplarz Tilia tomentosa var. Pendula o obwodzie pnia 434 cm (według stanu na 2015 rok).

Na końcu artykułu o buku pospolitym w odmianie płaczącej ‘Pendula’ wspomniałem, że lipa “Zagadka” jest bardzo wdzięcznym obiektem do fotografowania i podziwiania. Na zdjęciach wykonanych w różnych porach roku, można porównywać, jak zmienia się wygląd i temperament lipy. W szacie bezlistnej, drzewo sprawia wrażenie dosyć skromnego i wątłego.

Kiedy garnitur zielonych liści oplecie gałęzie i konary, lipa “rozpycha” się, akcentując swoją okazałość oraz wdzięk.

Czy lipa “Zagadka” jest jednym z najgrubszych przedstawicieli Tilia tomentosa ‘Pendula’, Tilia tomentosa ‘Petiolaris’ rosnących na terenie naszego kraju? Trudno odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ spis najokazalszych osobników tej odmiany nie istnieje, a przynajmniej nic mi nie wiadomo, żeby był gdzieś dostępny.

Nie zmienia to faktu, że drzewo to należy traktować szczególnie, jako rzadko spotykany okaz, który osiągnął spore gabaryty, przy tym odznaczający się bardzo dobrą kondycją zdrowotną i stanem technicznym.

I tak pomału kończy się moja przygoda z wybranymi drzewami Parku Południowego, który stanowi bezcenna kolekcję dendrologiczną i skrywa w sobie unikatowe perełki świata roślin.

Wszystkie opisane przeze mnie drzewa są piękne, bardzo atrakcyjne i stanowią dendrologiczny trzon parku. Jednak do tej pory, żaden egzemplarz nie okazał się rekordowy pod względem grubości obwodu pnia.

Dlatego na sam koniec pozostawiłem do opisania drzewo, które okazało się najgrubszą niespodzianką w swoim gatunku. Jest nim dąb czerwony. Dzięki przyrodniczemu zbiegowi okoliczności, ranga dębu awansowała do krajowej czołówki, a to oznacza, że mamy do czynienia z drzewem naprawdę wyjątkowym.

Więcej szczegółów nie zdradzę, wszystko wyjaśnię w następnym artykule tego cyklu, który opublikuję w przyszłym tygodniu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.