Aktualności Las Perły dendroflory Z życia wzięte

Zbliża się koniec remontu na stacji PKP w Bukowinie Sycowskiej.

Zbliża się koniec remontu na stacji PKP w Bukowinie Sycowskiej.

W zeszłym roku rozpoczął się największy od dziesięcioleci remont szlaku kolejowego na trasie od Grabowna Wielkiego do Ostrowa Wielkopolskiego. Poza remontem samego torowiska, remontem objęto również stacje kolejowe, w tym najważniejszą dla mnie – w Bukowinie Sycowskiej. Obecnie kończy się budowa peronów według stosowanej od wielu lat zasady – ma być beton, wiata, ławka i zero zieleni.

Przez kilkadziesiąt lat wizytówką stacji w Bukowiny był jej kameralny klimat, który roztaczały drzewa – klon srebrzysty “Bukowianin”, sąsiadująca z nim lipa i upiększający lewą stronę budynku stacyjnego, jałowiec “Kolejarz”.

Jak przyzwyczaić się do tego ponurego, zabetonowanego widoku, kiedy człowiek za każdym razem widzi w myślach ‘starą’ Bukowinę z szumiącymi radośnie drzewami, pełnymi owadów ptaków, pająków i przyrodniczego życia?

Nie znam odpowiedzi na to pytanie i nie potrafię opisać irytacji z powodu tak podłego otrucia drzew oraz kompletnej ignorancji Urzędu Miasta i Gminy Międzybórz, który przez 5 LAT!!! nie udzielił mi odpowiedzi w tej sprawie i chyba nigdy już nie odpowie.

W ostatnim czasie, ostatecznie ścięto martwe kikuty drzew, pozostały po nich już tylko pniaki. Remont ma się zakończyć 30. czerwca tego roku. Władze będą się chwalić tym remontem przez wiele lat, natomiast o dendrologicznym barbarzyństwie wspomnę tylko ja i kilku moich znajomych grzybiarzy.

Sprawa otrutych i w konsekwencji zniszczonych drzew na stacjach w Bukowinie oraz Międzyborzu, obnaża bezduszność władzy w sprawach przyrodniczych, która jest odporna na wszelką edukację, dotyczącą znaczenia i zalet drzew w otoczeniu. Można latami pisać, edukować, przypominać, udowadniać i jak grochem o ścianę… Urzędniczy opór i przeciwciała są nie do pokonania.

Jak już remont dojdzie do mety, napiszę odrębny artykuł, w którym na zdjęciach porównam stacyjkę przed i po remoncie. Gdyby starzy wrocławscy grzybiarze, którzy wiele lat temu umarli i dla których bukowińska stacyjka była najważniejszym symbolem każdej wyprawy do lasu, ujrzeli jej obecny stan, prawdopodobnie, ponownie weszliby pod ziemię…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.