Aktualności Pogoda

Znaczne załamanie pogody, ochłodzenie, silne burze i bardzo duże sumy opadów w części kraju. Zachód najbardziej suchy, słoneczny i ciepły. Prognoza pogody i optycznie w niebo 07.07.2025r. – 13.07.2025r.

Znaczne załamanie pogody, ochłodzenie, silne burze i bardzo duże sumy opadów w części kraju. Zachód najbardziej suchy, słoneczny i ciepły.

Prognoza pogody i optycznie w niebo 07.07.2025r. – 13.07.2025r.

W mijającym tygodniu, mieliśmy jak do tej pory najsilniejsze wzrosty temperatur od początku roku, ale dość szybko nadeszło ochłodzenie, chociaż na przeważającym obszarze kraju, wymiana mas powietrza odbyła się “bezobjawowo” czyli na sucho, bez opadów i burz. Weekend przyniósł ponowne ocieplenie, miejscami temperatury przekroczyły 30 stopni C. Przed nami znaczne załamanie pogody, silne burze, wiatr i bardzo intensywne opady w części kraju. Według aktualnych modeli, najmniej będzie padać (a miejscami praktycznie w ogóle) w zachodnich regionach Polski. Tym samym dysproporcje w sumach opadów na powierzchni naszego kraju będą ogromne.

 TEMPERATURY MAKSYMALNE 

Końcówka czerwca była ciepła lub gorąca, upał pojawił się na początku lipca, ale tylko lokalnie na zachodzie kraju. W Słubicach odnotowano +31,1 stopnia C.

Najbardziej upalne były środa i czwartek. W środę najcieplejszą stacją były Słubice gdzie zanotowano +36,3 stopnia C, a we czwartek Kozienice, gdzie termometr wskazał +36,6 stopnia C.

W piątek wyraźnie się ochłodziło, jedyną stacją z upałem była Częstochowa +33,6 stopnia C. W sobotę już nigdzie nie został przekroczony próg upału, chociaż w Zielonej Górze zabrakło do tego bardzo niewiele (+29,6 stopnia C).

W niedzielę ponownie zrobiło się bardzo gorąco lub upalnie. W Kozienicach zanotowano najwyższą wartość +32,2 stopnia C.

 TEMPERATURY MINIMALNE 

Większość nocy mijającego tygodnia, przyniosła dość duże zróżnicowanie termiczne na terenie kraju. Z niedzieli na poniedziałek najchłodniej przy gruncie było w Łodzi – zaledwie +5 stopni C, ale na południu kraju na kilku stacjach, temperatura nie spadła poniżej +17 stopni C.

Na przełomie czerwca/lipca ponownie zanotowano niskie wartości temperatury przy gruncie, w Łodzi i Resku zaledwie +4 stopnie C.

Także wtorkowo/środowa noc była rześka. Tym razem najniższą wartość przy gruncie zanotowała stacja w Terespolu +6 stopni C.

Ze środy na czwartek od zachodu zaczęły napływać bardzo ciepłe masy powietrza i tam, temperatury nie spadły już poniżej +20 stopni C. Za to najchłodniejsze stacje zanotowały jeszcze spadki poniżej +10 stopni C.

Z czwartku na piątek gorące masy powietrza przesunęły się na południe, gdzie noc była najcieplejsza. Rześko zrobiło się na północy, w Pile i Resku przy gruncie zanotowano +4 stopnie C.

Z piątku na sobotę noc ponownie była rześka, z największymi spadkami temperatury przy gruncie do +4 stopni C w Białymstoku, Lesznie i Łodzi.

Miniona noc była cieplejsza, na zachodzie odnotowano +19 stopni C w Zielonej Górze, w Łebie przy gruncie +7 stopni C.

 OPADY 

To był bardzo suchy tydzień, na przeważającym obszarze kraju padało bardzo niewiele lub wcale.

Nadzieję na większe opady dawało szybkie ochłodzenie po fali upałów, ale równie szybko okazało się, że suche masy powietrza powstrzymają konwekcję i większe opady.

Front przyniósł symboliczne/śladowe opady deszczu, tylko miejscami padało nieco więcej, ale i tak skąpo.

Za to przyszły tydzień może okazać się najbardziej deszczowy w całym miesiącu, ale nie wszędzie.

 Źródło i mapy: IMGW

Poniedziałek, 7 lipca 2025

Na początku nowego tygodnia od Skandynawii, przez Europę Środkową i częściowo zachodnią aż po północną część Morza Śródziemnego będzie rozciągać się obszar obniżonego ciśnienia z towarzyszącymi mu frontami atmosferycznymi, które przyniosą zachmurzenie i opady deszczu. Natomiast nad Azorami i południową częścią Rosji będą stacjonować wyże. Wzdłuż frontu polarnego oddzielającego dwie masy powietrza – gorące i zwrotnikowe zalegające w Europie Wschodniej, na Bałkanach i nad Morzem Śródziemnym oraz chłodniejsze zalegające nad Skandynawią, Wyspami Brytyjskimi, Europą Zachodnią i Środkową – będą przemieszczać się płytkie, ale bardzo wilgotne układy niskiego ciśnienia. W poniedziałek gorące powietrze będzie jeszcze zalegać na wschodzie i południowym wschodzie, na pozostałym obszarze zaznaczy się już nieco chłodniejsze.

W poniedziałek przed południem w rejonie Zatoki Gdańskiej, na Warmii i Mazurach, Podlasiu oraz na południowym zachodzie, a początkowo również w północnej części woj. mazowieckiego i wschodzie kujawsko-pomorskiego będzie przeważać pogoda pochmurna z opadami deszczu. Na pozostałym obszarze kraju powinno być sucho, ale z większym zachmurzeniem, przede wszystkim na Pomorzu, Ziemi Lubuskiej, w Wielkopolsce i na Kujawach. Za to w centrum, na Górnym Śląsku, w Małopolsce, na Podkarpaciu, Lubelszczyźnie oraz w Górach Świętokrzyskich powinna przeważać słoneczna aura.

Około godzin południowych w strefie wysokiej chwiejności termodynamicznej na Podlasiu, wschodzie i południu Mazowsza, Lubelszczyźnie, Podkarpaciu oraz w Małopolsce – gdzie CAPE osiągnie nawet 1500-2000 J/kg, a także na zachodzie oraz na Śląsku (w tych regionach CAPE będzie niższa, do 400-700 J/kg) pojawią się burze. Na wschodzie zjawiska mogą być gwałtowne. Będzie im sprzyjał przepływ powietrza: DLS 0-6 km do 20-25 m/s, SRH 0-3 km do 200-300 m2/s2, LLS 4-7 m/s.

W tych rejonach, oprócz superkomórek burzowych generujących silne opady deszczu, nawet do 30 mm i gradu do 2-3,5 cm oraz silnych podmuchów wiatru do 90 km/h, modele nie wykluczają pojawienia się bardziej rozległej burzy typu MCS – wówczas istnieje znaczne prawdopodobieństwo powstania bow echo z bardzo silnym wiatrem o prędkości 110 km/h i opadami do 40-50 mm. W regionach zachodnich burze mają mieć słabszy przebieg – z opadami deszczu do 20-25 mm i silniejszymi podmuchami wiatru do 65-70 km/h. Pomiędzy tymi burzami zaznaczy się obszar większego zachmurzenia i opadów – zwłaszcza w rejonie Zatoki Gdańskiej, na Kujawach, w centrum a jeszcze we wczesnych godzinach popołudniowych we wschodniej i środkowej Wielkopolsce, na Opolszczyźnie i w zachodniej Małopolsce.

Temperatura maksymalna na przeważającym obszarze kraju będzie oscylowała od 22 do 25 stopni C, ale na wybrzeżu do maksymalnie 20 stopni C. Gorąco ma być na południu woj. podlaskiego, wschodzie i południu woj. mazowieckiego, na Lubelszczyźnie, wschodzie oraz w centrum woj. świętokrzyskiego, na Podkarpaciu i części Małopolski – tam słupki rtęci wskażą 27-29 stopni C, na Podkarpaciu, Roztoczu, wschodzie woj. lubelskiego i mazowieckiego do 30-32 stopni C. Wiatr na ogół umiarkowany, w czasie burz silniejszy, południowo-zachodni i zachodni, na północnym wschodzie kraju przez większość dnia południowy i południowo-wschodni.

Wtorek, 8 lipca 2025

We wtorek nad Europejskim Obszarem Synoptycznym bez większych zmian. Chłodne masy powietrza, które po obrzeżach wyżu atlantyckiego, w pobliżu Azorów, spłyną nad Alpy, doprowadzą do zafalowania na froncie atmosferycznym i powstania niżu. Ten niż ma szansę przejść w pobliżu naszego kraju albo nad Podkarpaciem, choć związany z nim front okluzji będzie oddziaływał na większy obszar Polski. We wtorek nadal będzie notowany termiczny podział kraju z cieplejszymi masami powietrza zalegającymi na wschodzie a chłodniejszymi na zachodzie.

Wspomniany front przyniesie najwięcej chmur i opadów, lokalnie burz (ze względu na podwyższoną chwiejność termodynamiczną do 400-800 J/kg) w pasie od Pomorza Gdańskiego i Warmii, przez Kujawy, wschodnią i środkową Wielkopolskę po centrum, Śląsk i Małopolskę. Na zachodzie będzie pochmurno, a na Pomorzu i południowym zachodzie, przed południem prognozowane są opady deszczu; później aura zacznie się stopniowo stabilizować, a opady zanikać.

Z kolei na wschodzie i północnym wschodzie kraju początkowo będzie pogodnie, jednak na Lubelszczyźnie, Podkarpaciu i w Małopolsce, gdzie CAPE podskoczy do 1500 J/kg, ponownie zaczną się kotłować chmury burzowe, które mogą być gwałtowne, z bardzo silnym i porywistym wiatrem, nawet do 100 km/h (lokalnie jeszcze silniejszym) i ulewnym deszczem do 30-45 mm/h, a w przypadku superkomórek pojawi się grad do 3-4 cm średnicy.

Temperatura w południowo-zachodnich dzielnicach Polski oraz w Wielkopolsce i we wschodniej części Pojezierza Pomorskiego wyniesie maksymalnie 15-17 stopni C, lokalnie na Przedgórzu Sudeckim odnotuje się tylko 13-14 stopni C. Na Ziemi Lubuskiej, Pomorzu Zachodnim, Kujawach oraz Pomorzu Gdańskim prognozuje się 21-23 stopnie C, na Warmii i Mazurach, Suwalszczyźnie, w centrum i na Górnym Śląsku 24-25 stopni C, a na wschodzie i w Małopolsce będzie jeszcze bardzo ciepło – do 26-28 stopni C. Wiatr w Polsce zachodniej oraz na Śląsku, a po południu także w centrum będzie umiarkowany, z kierunków północno-zachodnich. Poza tym wiatr słaby, zmienny, z przewagą południowego i południowo-zachodniego.

Środa, 9 lipca 2025

Wyjątkowo deszczowa aura prognozowana jest na środę, gdzie na większym obszarze kraju będzie intensywnie padać deszcz za sprawą frontu atmosferycznego związanego z niżem, którego centrum znajdzie się nad Polską północno-wschodnią. Najsilniejsze opady, wedle dzisiejszych prognoz, przewidywane są na Podlasiu, Warmii i Mazurach, północy, zachodzie i w centrum Mazowsza, na Kujawach, w części woj. pomorskiego oraz w centrum kraju, na Opolszczyźnie, Górnym Śląsku, w Małopolsce, a także w Górach Świętokrzyskich, gdzie w ciągu doby może spaść od 30 do 60, lokalnie nawet 80-120 mm deszczu.

Jednak wyraźnie należy podkreślić, że droga frontu i niżu może się przesunąć zarówno na wschód, jak i zachód, dlatego ostateczna trajektoria najbardziej intensywnych stref opadowych będzie znana dopiero około dobę przed ich nadejściem. Pod deszczowymi chmurami będzie chłodno – od 15 do 17 stopni C, do tego odczucie chłodu/zimna będzie potęgowane przez silniejsze podmuchy, północno-zachodniego wiatru.

Na zachodzie i Pomorzu, a także na wschodzie Mazowsza, Lubelszczyźnie i Podkarpaciu opadów będzie, na północnym zachodzie w ogóle nie będzie padać, więcej Słońca i wyższe temperatury odnotuje się na Pomorzu Zachodnim, Ziemi Lubuskiej, północy i zachodzie Wielkopolski oraz na Dolnym Śląsku, gdzie słupki rtęci wskaż około 23-24 stopni C, na wschodzie do 18-20 stopni C. Poranek na Pojezierzu Pomorskim i Przedgórzu Sudeckim może być dość rześki, ze spadkami temperatury do 8-10 stopni C.

Czwartek, 10 lipca 2025

W czwartek na Pomorzu, w zachodniej Polsce i na Kujawach pogodę ustabilizuje wyż znad Wysp Brytyjskich, który przyniesie sporo pogodnego nieba – poza wybrzeżem w ciągu dnia lokalnie utworzą się chmury kłębiaste z których przelotnie popada i zagrzmi, ale zjawisk tych nie będzie zbyt wiele. Dzięki operacji słonecznej będzie również cieplej – na ogół 22-24 stopnie C, lokalnie 25 stopni C, tylko nad morzem 18-20 stopni C.

Na pozostałym obszarze kraju nadal będzie zalegał deszczowy front z intensywnymi opadami deszczu (miejscami wysokość opadów wyniesie 50-80 mm). Na północnym wschodzie kraju również zagrzmi. Temperatura w strefie opadów będzie niska i wyniesie maksymalnie od 13 do 17 stopni C, trochę cieplej będzie na wschodzie Mazowsza, Podlasiu, Lubelszczyźnie oraz na wschodzie woj. warmińsko-mazurskiego – tam odnotuje się 21-22 stopnie C. W całym kraju odczuwalny będzie dość silny, porywisty wiatr z północy i północnego-zachodu.

Piątek, 11 lipca 2025

W piątek od północnej Rosji i Skandynawii po zachodnie obszary naszego kontynentu, w tym Wyspy Brytyjskie, będzie rozciągać się wał wysokiego ciśnienia. Europa Środkowa pozostanie w strefie oddziaływania niżu z centrum nad Krajami Nadbałtyckimi. Nad Polskę nadal będą napływać chłodniejsze, polarnomorskie masy powietrza napływające z północy.

W tym dniu prognozuje się sporo chmur z opadami deszczu, choć coraz częściej będą to opady przelotne, z lokalnymi burzami. Słońce wyjrzy zza chmur na zachodzie oraz w północno-wschodniej części kraju i tu słupki rtęci wskażą nieco powyżej 20 stopni C – na Nizinie Szczecińskiej i Ziemi Lubuskiej do 25-26 stopni C. Na pozostałym obszarze temperatury maksymalne wyniosą 16-18 stopni C, a na południu kraju pod deszczowymi chmurami jeszcze mniej – tylko 12-14 stopni C. Wiatr nadal będzie silny z przewagą kierunków północnych.

Weekend, 12-13 lipca 2025

Koniec tygodnia również zapowiada się wilgotny, ale przejaśnień i rozpogodzeń powinno pojawiać się coraz więcej. W związku z tym, że zwiększy się chwiejność termodynamiczna dochodząca do 800-1200 J/kg zaczną pojawiać się burze, punktowo z ulewnym deszczem. Temperatury jak na lipiec nadal pozostaną umiarkowane, przeważnie na poziomie od 20 do 24 stopni C.

W związku z tym, że na nadchodzący tydzień modele wskazują na bardzo duże sumy opadów w niektórych regionach Polski, a w części Polski – na Warmii i Mazurach, Mazowszu, w centrum, na Górnym Śląsku i w Małopolsce może spaść przez te dni nawet cała lipcowa norma deszczu lub więcej, nie wyklucza się gwałtownego wzrostu stanów wód na rzekach oraz lokalnych podtopień.

Według mojej analizy nie grozi nam powódź o takiej skali, która miała miejsce we wrześniu 2024 roku na południowym zachodzie Polski, niemniej sytuacja może być poważna, a na mniejszych rzekach i dopływach bardzo niebezpieczna. Sytuację będę monitorować na bieżąco i niewykluczone, że temat ten zdominuje tematykę bloga w nadchodzącym tygodniu. Paradoksalnie, wysuszone zachodnie rejony kraju, prawdopodobnie nadal będą cierpiały na deficyt opadów i pogłębiającą się suszę…

OPTYCZNIE W NIEBO 07.07.2025r. – 13.07.2025r.

10.07.2025r. – godz. 22:38 – faza Księżyca – pełnia.

1 KOMENTARZ

  1. Witam Towarzysza Pawła No to chyba Szuwarek ocknął się z pijackiego letargu i weźmie się do roboty zamiast chlać u tego jak mu tam Serpentynka zdaje się. 🍺🍻🌧🌨🌩
    Serdecznie pozdrawiam

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.