facebooktwitteryoutube
Aktualności - 06 Lis, 2015
- brak komentarzy
KLESZCZE – mały, wielki problem CZĘŚĆ 1

CIMG7977CIMG8024CIMG0485CIMG0490CIMG0493

Kleszcze. Na to hasło, ludzie reagują z coraz większymi obawami. Co roku, słyszymy ostrzeżenia w mediach, od lekarzy oraz z różnych instytucji, o narastającym problemie tych małych krwiopijców. I nie chodzi o wzrastającą populację „zmor leśnych”, ale o groźne choroby, które są przez nie przenoszone. Obecnie, przechodzimy w stan bardzo późnej, listopadowej jesieni, kiedy nasi „bohaterowie”, szykują się w najlepsze do zimowego snu. Zatem, po co o nich pisać w tym czasie? Okazuje się, że właśnie teraz, powinniśmy pomyśleć, jak się zabezpieczyć przed nimi, zanim nadejdzie wiosna 2016 roku.

Zacznijmy od tego, co to są kleszcze? Według Wikipedii, kleszcze to pajęczaki należące do podgromady roztoczy (Acari), traktowane jako grupa umowna lub jako nadrodzina Ixodoidea albo też jako podrząd Ixodides (Ixodes).

Wyróżnia się rodziny kleszczy twarde (Ixodidae), częściowo okryte twardym pancerzem, oraz pozbawione tego pancerza, miękkie — obrzeżkowate (Argasidae). Rozróżnia się blisko 825 gatunków kleszczy. Są pasożytami zewnętrznymi głównie kręgowców.

Długość ciała wynosi od jednego do około 30 mm (większość nie przekracza 15 mm). Kleszcze są wyposażone w ryjkowaty narząd gębowy przystosowany do ssania krwi i płynów tkankowych (hypostom), zbrojny w liczne ząbki pomocne w utrzymywaniu się w skórze żywiciela; posiadają nożycowate szczękoczułki i jedną z czterech par odnóży przekształconą w narząd Hallera (czyli narząd zmysłowy występujący na stopie pierwszego odnóża u roztoczy. Jest swoistym narządem węchu i reagujący na zmiany wilgotności, składa się z pęczka szczecin oraz dwóch zagłębień zamkniętych przezroczystą błoną. Trzeba przyznać, że jak na tak małe rozmiary, klaszcze mają wyposażenie niczym Predator. ;))

Gatunki z rodziny Ixodidae ssą krew trzy razy w życiu: w stadium larwalnym, w stadium nimfy i jako postać dorosła, atakując zwierzęta na łąkach i w lasach (bez jedzenia mogą żyć do dwóch lat). Też bym tak chciał. Są kosmopolityczne (ogólnie ujmując – jest to gatunek o bardzo szerokim zasięgu geograficznym, obejmującym wiele stref klimatycznych i stref ekologicznych). Zamieszkują głównie tropiki i subtropiki. W Polsce licznie występuje KLESZCZ POSPOLITY (kleszcz pastwiskowy) (Ixodes ricinus). Kleszcze są wektorami dla wielu chorób; m.in. BORELIOZY, ANAPLAZMOZY, TULAREMII, GORĄCZKI KRWOTOCZNEJ.

Zasadniczo żaden z gatunków kleszczy nie jest pasożytem człowieka. Większość kleszczy z rodziny Ixodidae żyje na polach lub w lasach, niektóre, jak kleszcz psi Rhipicephalus sanguineus są pasożytami zwierząt domowych. Nacinają ciało żywiciela i ssąc krew wprowadzają do ciała neurotoksyny, niekiedy prowadząc do paraliżu i śmierci.

NIE MA LASÓW BEZ KLESZCZY

Kleszcze spędzają sen z powiek właścicielom psów, kotów, grzybiarzom i zasadniczo wszystkim tym, którzy chcą pojechać gdzieś w teren, np. do lasu, na pola i łąki, itp. Niektórzy ludzie myślą, że kleszcze mają swoje rewiry, czyli, że zasadniczo, są tereny, w których występują i miejsca, gdzie ich nie ma. Nic bardziej mylnego. Na podstawie własnych, wieloletnich obserwacji, mogę stwierdzić następujące wnioski:

1) kleszcze najliczniej występują w miejscach, gdzie rośnie dużo trawy, paproci, w miejscach zarośniętych, w lasach mieszanych z przewagą drzew liściastych;

2) w mniejszych ilościach, kleszcze spotykam wszędzie – zarówno w monokulturach świerkowych, borach sosnowych, w jagodnikach, na skrajach lasów, na polach i łąkach.

Kilka razy, widziałem kleszcze w miejskich parkach, np. w Parku Szczytnickim, w Parku Skowronim, w Parku Południowym, które są położone we Wrocławiu. Kleszcze można spotkać na działkach, w ogrodach, na skwerach i trawnikach. Brzmi to niezbyt optymistycznie, ale takie są fakty. Mitem jest, że kleszcze „skaczą” na człowieka. To nie pchły. Kleszcze, najczęściej, okupują miejsca, położone 20-30 centymetrów nad ziemią. Jak dostaną się na ludzkie ubranie, czy na skórę człowieka, rozpoczynają wędrówkę, w celu znalezienia miękkiego miejsca na skórze, żeby rozpocząć pasożytowanie, poprzez wbicie do niej swojego aparatu gębowego. Momentu ugryzienia w ogóle nie czujemy ponieważ kleszcze, mają w ślinie substancję znieczulającą, która pozwala im bezboleśnie wbić się w ciało żywiciela.

MIEJSCA OKUPOWANE PRZEZ KLESZCZE

Kleszcze, po dostaniu się na organizm żywiciela, szukają najdogodniejszych dla siebie miejsc do wbicia się. W szczękoczułkach, znajdują się specjale receptory, badające stężenie dwutlenku węgla i kwasu mlekowego w pocie, ruch powietrza i ciepło. To dla nich, jakby drogowskaz, dzięki któremu, kleszcz wie, że człowiek jest blisko i można na niego wejść. Głowę omijają (jest za twarda). Lubią natomiast wszelkie zagłębienia i zgięcia, np. stawy kolanowe i łokciowe, pachy czy pachwiny i okolice uszu. Nie pogardzą też miękkimi miejscami na plecach, wokół brzucha, a nawet okolicami narządów płciowych.

JAK USUNĄĆ „OBCEGO”?

Najlepszym, domowym sposobem usunięcia kleszcza jest wyrwanie go. Przy czym, należy chwycić go jak najbliżej ciała. Nie wolno go wykręcać, czy smarować go jakimiś tłuszczami. W tym ostatnim przypadku, dochodzi do sytuacji, że kleszcz zaczyna się dusić. Powoduje to kleszczowe wymioty, w których mogą znajdować się czynniki chorobotwórcze (bakterie, wirusy). Ten głupi sposób usuwania kleszczy, jest niestety jeszcze praktykowany. Można go też usunąć pęsetą, ale to wymaga już trochę wprawy i jest dość trudne. W aptekach, można się też zaopatrzyć w tzw. pompki ssące i plastikowe „kleszczołapki”.

Jak już usuniemy kleszcza, to należy pamiętać o dokładnym umyciu rąk i dezynfekcji ukąszonego miejsca, np. wodą utlenioną lub 40-procentowym alkoholem. Należy też przez wiele dni, obserwować ukąszone miejsce, a w razie pojawienia się jakiś zmian (np. obrzęku, rumienia), bezzwłocznie udać się do lekarza.

PAMIĘTAJCIE!!! BRAK OBJAWÓW NA SKÓRZE, PO UKĄSZENIU KLESZCZA, NIE ZAWSZE JEST GWARANCJĄ BRAKU ZAKAŻENIA!!!

CO NAM MOGĄ WTŁOCZYĆ DO ORGANIZMU KLESZCZE?

Kleszcze, według aktualnej wiedzy są wektorami 130 odmian wirusów, 200 gatunków piroplazm, kilku gatunków filarii, grzybów, 20 gatunków riketsji, 20 gatunków krętków i innych bakterii. Stąd zjawisko istnienia wielu chorób odkleszczowych takich jak: borelioza, kleszczowe zapalenie opon mózgowych, tularemia, ludzka anaplazmoza grnulocytarna i babeszjoza. Jak jeszcze nie cierpnie Wam skóra, to zapraszam dalej. ;))

GDZIE KLESZCZE NAJLICZNIEJ ATAKUJĄ?

Epicentrum strefy działalności kleszczy są Podlasie, Mazury i Warmia, czyli tzw. zielone płuca Polski. Tam prawdopodobieństwo ugryzienia człowieka lub zwierzęcia jest największe, aż sześciokrotnie częstsze niż w innych regionach kraju. W ostatnich latach jednak, populacje kleszczy tak się zwiększyły, że śmiało można stwierdzić, iż w każdym województwie jest ich mnóstwo. W tym roku, kiedy zacząłem jeździć do lasów Wzgórz Twardogórskich w maju, nie zapomnę pewnego miejsca z paprociami, przez które przechodziłem, skracając sobie nieco drogę. Mówiąc wprost, szedłem na ukos przez dosyć zarośnięty kawałek lasu o wystawie południowo-zachodniej. Rosną tam sosny z domieszką brzóz. W podszyciu, pnie się trochę malin i jeżyn. Kleszcze dosłownie sypały się na moje spodnie i koszulkę. Były ich setki. Do końca sezonu, omijałem już to miejsce szerokim łukiem!

Jeżeli jeszcze nie zasnęliście, to być może już ziewacie. 😉 Dlatego w tym miejscu, zakończę część pierwszą o kleszczach. W drugiej części, która pojawi się na blogu w przyszłym tygodniu, scharakteryzuję najczęstsze choroby, przenoszone przez kleszcze. Opiszę również metody i środki, dzięki którym, możemy zminimalizować ryzyko zachorowania na choroby, roznoszone przez te małe wredoty ;). Wspomnę też o okresie rozrodczym kleszczy i miesiącach ich największej aktywności. Do usłyszenia. ;))

CIMG8241CIMG9878CIMG9879CIMG9880

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz