facebooktwitteryoutube
Aktualności - 07 Lip, 2016
- brak komentarzy
Lipcowe wysypy grzybów rurkowych.

LIPCOWE WYSYPY GRZYBÓW RURKOWYCH

CIMG1626CIMG1611

Pojawiają się raz na kilka lat. Obejmują swoim zasięgiem przeważnie tylko niektóre województwa lub wyłącznie kilka regionów. Bywają nieprawdopodobne i czasami większe niż podczas jesieni. To lipcowe wysypy grzybów rurkowych. Jakże podobne do tych jesiennych i jakże inne. Na pewno, wspólną przyczyną, grzybowych wysypów lipcowych i jesiennych – wrześniowo-październikowych są: temperatura, opady i przebieg pogody poprzedzającej wysyp. Lipcowe wysypy grzybów są często niespodziewane, przychodzą nagle i równie szybko mogą się zakończyć. Ale w sprzyjających warunkach, „rozrastają” się do grzybowego eldorado, ku uciesze spragnionych grzybowych emocji grzybiarzy.

2011_07_Precipit_Actual2011_07_Precipit_Anomaly

Cofając się o 6 lat do tyłu i spoglądając na sumy opadów w miesiącu lipcu, znacznie lepiej widać, dlaczego w jednych miejscach koszą grzyby równo, a w drugim bieda piszczy, że „ino psiaka nie widać”. ;)) Na początek rok 2011. Najbardziej mokry lipiec z ostatnich pięciu lat. Wschód Polski otrzymuje nawet miejscami 400% normy opadów na tle średniej wieloletniej dla miesiąca lipca. Tak wielkie sumy opadów, nie przedkładają się na wysyp grzybów. Niby wszystko jest, ale czegoś brakuje. Tej przysłowiowej kropki nad i. Jakiejś subtelnej, niewidzialnej, czy wręcz czarodziejskiej różdżki. Jak to wytłumaczyć? Do dzisiaj tego nie rozgryzłem. Dlaczego, pomimo sprzyjających warunków, nie doszło do masowego wysypu grzybów? Owszem – są miejsca, że zbiera się grzyby całkiem nieźle, ale to malizna w porównaniu do zachęty hydrologiczno-meteorologicznej. W moich lasach na Wzgórzach Twardogórskich, wysyp zaczął się pod koniec lipca i trwał około półtora tygodnia. Był średni. Dużą ilość grzybów nazbierałem tylko dzięki znajomości dobrych miejsc.

2012_07_Precipit_Anomaly2013_07_Precipit_Anomaly

Rok 2012. Sytuacja zupełnie inna niż sezon temu. Polsko południowo-wschodnia otrzymuje zaledwie nieco ponad połowę normy wieloletniej opadów dla lipca. Im dalej na zachód, tym lepiej. Grzyby pojawiają się punktowo i raczej w certyfikowanych miejscówkach. Na Wzgórzach Twardogórskich pod koniec lipca zaczyna się wysyp koźlarzy pomarańczowo-żółtych. Szybko jednak zostaje on storpedowany przez falę upałów. Chociaż grzybów zdążyłem nawet całkiem dobrze nakosić. W skali kraju nie dochodzi do masowego, letniego wysypu grzybów. W 2013 roku jest jeszcze gorzej. Po bardzo mokrym maju i czerwcu, lipiec przynosi wysokie temperatury i przede wszystkim bardzo mało opadów. Jednak grzyby w mniejszej lub większej ilości pojawiają się. Lokalnie, miejscami obficie, a gdzie indziej w ogóle. Również w skali kraju nie dochodzi do „masówki wysypowej” grzybów rurkowych.

2014_07_Precipit_Anomaly2015_07_Precipit_Anomaly

Rok 2014 to preludium przed suszą, która rozlała się w całej Polsce w następnym roku. Najgorzej jest na północy i północnym-wschodzie kraju. Diametralnie inna sytuacja panuje w takim dosyć wąskim pasie południowej Polski, ciągnący się mniej więcej do południowych regionów Warszawy. Małopolska jest już dosłownie „wymęczona” grzybami, które rosną praktycznie nieprzerwanie od końca kwietnia. No, ale przy takich opadach to nie ma się co dziwić. Gul skacze grzybiarzom z innych regionów. ;)) Generalnie sytuacja, jak to bywa z grzybami w lipcu jest skrajna. Od super zbiorów po nędzę przez duże N. Rok 2015 to kontynuacja tej nędzy. Coraz większy deficyt wody nie sprzyja grzybom. Wielkie połacie lasów są kompletnie puste. Za to upały dają grzybiarzom fest w kość. Nie tylko ogonową. ;))

CIMG0005CIMG1606

Opisując letnie, czy lipcowe wysypy grzybów, zawsze należy brać pod uwagę bardzo różne warunki dla ich wzrostu w poszczególnych województwach i regionach kraju. Zupełnie inaczej kształtują się one w górach, na nizinach lub w pasie nadmorskim. Dla mnie, najistotniejszą sprawą jest fakt, czy lipcowy wysyp grzybów objął większą część niżu Polski czy nie. W ostatnich 5-ciu latach, grzybom nie udało się wysypać w lipcu na znacznym obszarze kraju. A sięgając pamięcią jeszcze wcześniej, takie wysypy miały miejsce. Lipiec 1993 roku był fenomenalny. Ciepło i duża ilość deszczu, spowodowały nieprawdopodobny wysyp grzybów i to już pod koniec pierwszego tygodnia lipca. Wysypały się koźlarze, prawdziwki, kurki, podgrzybki natomiast zbierało się w ilościach mega-hurtowych. Żeby było ciekawiej – dzięki dobrym warunkom, lipcowy wysyp, przeciągnął się aż do połowy sierpnia. Później nastąpiła krótka przerwa i ponownie lasy zagrzybiły się we wrześniu. To był fenomenalny grzybowo rok.

CIMG1610CIMG1612

Dużo działo się też w latach 1995-1996. Nie przebiły one wysypami roku 1993, ale też było całkiem nieźle. Tak samo było w 1998 roku. Lipiec przyniósł porządny wyspy koźlarzy, prawdziwków i kurek. Podobnie, jak rok 2000, o którym już kiedyś napisałem kilka zdań. Dla przypomnienia – po gorącej i suchej wiośnie, w lipcu zaczęło lać i wysypały się wszystkie gatunki grzybów, nawet te typowo jesienne, np. gąski zielonki i opieńki. W 2001 roku lipiec na Wzgórzach Twardogórskich przyniósł wielki wysyp kurek, ale i prawdziwków. Niestety, prawusy w 99% były robaczywe. Lepsze incydenty grzybowe w lipcu, odnotowałem na odwiedzanych przez mnie terenach bukowińsko-międzyborskich lasów, jeszcze w 2004 roku.

CIMG1614CIMG1617

Porównując i analizując warunki termiczno-hydrologiczne oraz wyciągając wnioski  z dotychczasowych, lipcowych wysypów grzybów, zauważam istotne zmiany w ich występowaniu. Postępujące ocieplanie się klimatu i przede wszystkim, zmniejszająca się regularność opadów w miesiącu lipcu, nie sprzyjają lipcowym wysypom grzybów rurkowych. Trzeba jednoznacznie podnieść, że wzrost średniej temperatury nie idzie w parze ze wzrostem ilości opadów. Tych, na tle średnich wieloletnich, mamy cały czas podobną ilość. Brakuje przede wszystkim opadów ciągłych, wielogodzinnych. Notuje się głównie opady konwekcyjne, pochodzenia burzowego, które poprawiają sytuację hydrologiczną tylko punktowo. Do wielu miejsc one nie docierają lub przechodzą bokiem.

CIMG1676CIMG1678

Tak naprawdę, porządnego, lipcowego wysypu grzybów rurkowych na całym Dolnym Śląsku nie było już bardzo długo. Lipiec 2016, raczej nie zapowiada rychłej zmiany. Wczoraj przeczytałem ciekawe „proroctwa” hydrologiczne na 2017 rok. Według autora, lipiec 2017 roku będzie najchłodniejszy i najwilgotniejszy od wielu lat. Chociaż na obecną chwilę, jego słowa to fusy od kawy parzonej w jakikolwiek sposób to trzeba przyznać, że pomimo zmian klimatycznych, prawdopodobieństwo chłodnego i mokrego lipca z roku na rok wzrasta. Tak samo, jak śnieżnej i ostrej zimy po trzech „skapciałych”. ;))

CIMG1681CIMG1728

I jeszcze krótko o gatunkach, które najczęściej znajdowałem i znajduję w miesiącu lipcu z rurkowej reprezentacji runa leśnego. Numer jeden to koźlarze pomarańczowo-żółte. Oprócz nich – koźlarze czerwone, topolowe, borowiki szlachetne, usiatkowane. Rzadziej podgrzybki, piaskowce modrzaki, maślaki, czubajki kanie. Tutaj też należy wytłuścić i zapamiętać, że w zależności od miejsca i regionu, asortyment rurkowców może być zupełnie odrębny. Przykładowo – w górach, najczęściej zbierają prawdziwki i gniewusy (borowiki ceglastopore) lub borowiki sosnowe. Na niżu Polski, jeżeli rurkowcom nie chce się wyjść ze ściółki, często licznie wysypują się kurki. Tyle, że to już blaszaki. ;))

CIMG1729CIMG1731

Mam nadzieję, że kiedyś przyjdzie taki mega-hiper-lipcowy wysyp grzybów na znacznym obszarze Polski, rekompensujący wieloletnią, lipcową posuchę. W każdym bądź razie życzę Ci tego i sobie z całego serca, głowy, tułowia, rąk i nóg. ;))

CIMG1732CIMG1733

CIMG1734CIMG1736

CIMG1738CIMG1739

CIMG1740CIMG1743

CIMG1744CIMG1767

CIMG1768CIMG1769

CIMG1770CIMG1772CIMG1773CIMG1774CIMG1775CIMG1776CIMG1778CIMG1779CIMG1781CIMG1782CIMG1783CIMG1784CIMG1787CIMG1788CIMG1789CIMG1790CIMG1791CIMG1794CIMG1795CIMG1797CIMG1799CIMG1802CIMG1803CIMG1804CIMG1805CIMG1806CIMG1807CIMG1808CIMG1809CIMG1810CIMG1811CIMG1812CIMG1815CIMG1816CIMG1817CIMG1818CIMG1819CIMG1820CIMG1821CIMG1822CIMG1823CIMG1826CIMG1827CIMG1828CIMG1829CIMG4866CIMG5081CIMG5091CIMG9994CIMG9996DSC_0280DSC00842DSC00859DSC00874imm023_21A

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Mapki z sumami opadów: IMGW

 

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz