facebooktwitteryoutube
Aktualności - 16 Paź, 2015
- brak komentarzy
Październik w lesie

Mamy już połowę wyjątkowego miesiąca, jakim jest październik. Wyjątkowość ta, wynika to z dwóch głównych powodów. Po pierwsze, jest to miesiąc, poświęcony ochronie przyrody, a po drugie, przed nami najpiękniejsza odsłona jesieni, zwana Polską Złotą Jesienią. Październikowy las przygotował dla nas mnóstwo atrakcji.
Większość drzew i krzewów ma już dojrzałe nasiona. Nasiona jodły wysypują się już z szyszek, podobnie i innych drzew iglastych. Kończą opadanie dojrzałe żołędzie, kasztany, bukiew.
Należy wykorzystać to i zebrać je na karmę dla zwierząt. Zbierając owoce z drzew i krzewów na karmę dla ptaków, pamiętajmy, że śnieguliczka, kalina i berberys utrzymują swoje owoce bardzo długo, nawet do wiosny. Nie zbieramy więc tych owoców, pozostawiając je ptakom do swobodnego skarmiania podczas zimy.

W październiku spotkamy w lesie jeszcze dużo ptaków, które nie odleciały do ciepłych krajów i czynią to w tym miesiącu. Są to: pliszka siwa i górska, skowronek, pleszka, jaskółka dymówka, pierwiosnek, drozd śpiewak, zniczek, szpak zięba, rudzik. Niektóre z nich próbują u nas zimować wtedy, gdy zima zapowiada się łagodnie. Do tych ptaków należą: pliszka, szpak, zięba, potrzos i rudzik – przeważnie samce. Z ptaków drapieżnych odlatują: pustułka, orlik krzykliwy i błotniak stawowy, a z ptaków błotnych: czapla biała, bąk zwyczajny, łabędź niemy, cyraneczka, krakwa, podgorzałka, perkoz dwuczuby, batalion, niektóre brodźce, żuraw i łyska.

Rykowisko jeleni ma się już ku końcowi. W sen zimowy zapada koszatka, popielica. „Obżarte i utuczone” nietoperze zajmują kryjówki, w których w stanie hibernacji spędzą zimę. Warstwa tłuszczu powoduje, że ważą o 25 – 40% więcej.
Młodym wilkom wyrastają już zęby, do rodziny przyłączają się młode wilki z poprzedniego roku tworząc niewielkie stada, które przez całą zimę będą wspólnie polowały. Samce saren tracą rogi.
Mysz polna wędruje z pola do zabudowań i sterty słomy. Kwitną jeszcze stokrotki, krwawnik, gwiazdnica, bluszcz.
Przekwita wrzosiec bagienny.

Runo leśne, przy korzystnym układzie pogody, raczy nas opieńkami, gąskami zielonkami czy wodnichami jasnożółtymi. Po pierwszych przymrozkach, spotykamy zimówkę aksamitnotrzonową – wyśmienity grzyb jadalny, czy równie cennego boczniaka ostrygowatego. Do tego mamy wysypy wszelkich gatunków gąsek i gąsówek. Owady, takie jak bąki, komary, strzyżaki sarnie czy kleszcze, są już znacznie mniej aktywne niż w poprzednich miesiącach, dzięki czemu ich obecność nie jest już dokuczliwa podczas leśnych wojaży.

Obecnie na Dolnym Śląsku, przeszły dosyć obfite opady deszczu (nareszcie!), które mogą jeszcze nieco pobudzić mikologiczny świat grzybów. Pogoda zrobiła się znacznie przyjemniejsza, niż miało to miejsce w ostatnich dniach. Zatem w sobotę lub w niedzielę, wycieczka do lasu to wielka przyjemność i odprężenie po pracowitym tygodniu. 😉

Podziel się na:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Blip
  • Blogger.com
  • Drukuj
  • email

Komentuj na FB

Dodaj komentarz