Po dramatycznej, zeszłorocznej suszy, która spowodowała znaczny spadek poziomu wód gruntowych w Polsce, i które nie zostały w dalszym ciągu uzupełnione, prognozy pogody na nadchodzącą wiosnę, coraz bardziej skłaniają się ku mokrej wiośnie. Wedle niektórych modeli numerycznych, może dojść do zagrożenia powodziowego, już w miesiącu maju.
Taki powodziowy maj, mieliśmy już w 2010 roku, kiedy na Wiśle, przechodziła tzw. “fala tysiąclecia”, większa od tej z 1997 roku. Odra na szczęście nie wezbrała tak wysoko, jak w pamiętnym 1997 roku, ale była bardzo groźna i również spowodowała szkody.
Obecnie, kiedy mamy jeszcze problem z niedoborem stanów wód, prognozy Państwowego Instytutu Geologicznego – Państwowego Instytutu Badawczego (PIG-PIB) przewidują, że do końca miesiąca najtrudniejsza sytuacja związana z niżówką hydrogeologiczną i znacznym obniżeniem zwierciadła wód gruntowych dotyczyć będzie woj. zachodniopomorskiego, pomorskiego, kujawsko-pomorskiego, wielkopolskiego, mazowieckiego, warmińsko-mazurskiego, lubuskiego, dolnośląskiego, opolskiego, śląskiego, małopolskiego i podkarpackiego.
W szczególności woj. kujawsko-pomorskiego, warmińsko-mazurskiego, dolnośląskiego i opolskiego. To oznacza, że odbudowa wód gruntowych może zająć jeszcze całe tygodnie, o ile nie miesiące, jeśli będą one dostatecznie wilgotne. Obszary najbardziej zagrożone zostały na mapie zakreskowane na czerwono.
Ponieważ prognozowane, intensywne opady, mają pochodzić z wilgotnych układów niżowych z południa Europy, możemy mieć wielki paradoks hydrologiczny. Niże z południa, często są blokowane przez wyże, znajdujące się na północy i wschodzie Europy. To powoduje, że południe i południowy-wchód Polski, mogą się topić, a na zachodzie i w centrum, możemy mieć dalszy problem z suszą.
Tradycyjnie, nieprzewidywalna aura, zweryfikuje te nieco nihilistyczne prognozy pogody.
Co, to jeszcze się nie wypadało dostatecznie? Ile można 🙂 Nic z tego, najpierw słońce, a potem sprawa hydrologii 😉
Zamówiłem słońce na weekend. Mam nadzieję, że zamówienie dotrze na czas. 😉
Dzięki 🙂